Producent filmu "Drogówka" nie odpuszcza. Policja w domach internautów

Robert Kędzierski
Osoby, które ściągały w zeszłym roku film "Drogówka", powinny przygotować się na możliwość wizyty policji. Producent filmu nie odpuszcza. Według portalu Bezprawnik zleca postępowania w całym kraju.

Kilka tygodni temu pisaliśmy o problemach osób, które za pomocą sieci Torrent ściągnęły film "Wkręceni". Interfilm, dystrybutor filmu, ściga je za piractwo. Zastrzega jednocześnie, że osoby, które nie zarabiały na dystrybucji filmu, traktuje "ulgowo". W praktyce może to oznaczać propozycję ugody i wpłatę kilkuset złotych odszkodowania.

Policja w domach internautów

W rozmowie z nami, przedstawiciel dystrybutora "Wkręconych" twierdził, że jego firma ściga też osoby rozpowszechniające inne tytuły. Zdaje się, że to częsta praktyka branży filmowej. Serwis Bezprawnik.pl twierdzi, że także osoby, które w zeszłym roku udostępniały film "Drogówka", produkowany przez Film it, zaczynają być odwiedzane przez policję. 

W świetle uzyskanych przez nas informacji, Policja nie rekwiruje jeszcze komputerów, a na razie wzywa w charakterze świadka osoby, które mogły rozpowszechniać przez internet film Drogówka. Oznacza to, że prawdopodobnie mamy do czynienia z innym postępowaniem niż to, które miało miejsce w lutym 2016 roku w Częstochowie, ponieważ wówczas dochodziło jednak do rekwirowania urządzeń.

- wyjaśnia serwis.

Czytaj też: Masowa inwigilacja ułatwia ściganie przestępców? 

Poprosiliśmy o komentarz producenta filmu. Kiedy go otrzymamy zostanie opublikowany.

Więcej o:
Komentarze (138)
Producent filmu "Drogówka" nie odpuszcza. Policja w domach internautów
Zaloguj się
  • krisdebarg

    Oceniono 23 razy 9

    dziś to już nie internet a komercyjna pulpa

  • wudugurus

    Oceniono 12 razy 8

    To że mają ip o niczym nie świadczy, jeżeli mamy wifi i do tego niezabezpieczone jeśli policja nic nie znajdzie na komputerze nic nikomu nie grozi. Tylko się tak zastanawiam dlaczego policja się w to angażuje? przecież wykrycie sprawcy jest równe zeru. Samo zabieranie dysków jest infantylnym rozwiązaniem. Przykład idę do fryzjera mam tam wifi instaluję na telefonie torrenta i ściągam.. jaka jest szansa wykrycia osoby która ściągała u fryzjera np te chałowate filmy?

  • koperchytla

    Oceniono 23 razy 7

    Ostatnio pisali, że policja jeździ TiR-ami po Polsce i zbiera komputery tych, którzy ściągnęli jakiś badziewny film. Podali, że zarekwirowali już 40 tys. komputerów. A dzisiaj inne kłamstwo. W Polsce tak jest, bo kłamstwo nic nie kosztuje, a można na nim dużo zarobić. Jeśli chodzi o ściąganie, to jest ono legalnie, tylko nie można rozpowszechniać. Lecz czy rozpowszechnianiem jest wysłanie 50% luźnych bajtów jakiegoś filmu? Przecież tego nie można oglądać.

  • welcometopoland

    Oceniono 6 razy 6

    Torrenta można uruchomić nawet na kieszonkowych urządzeniach i telefonach które zawsze można wrzucić do szamba. I co wtedy ?
    Zabiorą też służbowy laptop jak znajdą w domu ? I wszystkie telefony z kartami pamięci ?

  • clevland

    Oceniono 12 razy 6

    Niech dostawcy internetu umożliwią blokowanie klientów p2p, albo tej formy ściągania.
    Teraz ktoś kto udostępnia w różny sposób wifi swoim klientom, może dostać po głowie.

  • trybunaluda

    Oceniono 10 razy 6

    polecam szyfrowanie i psow tylko szczekanie. Zakladam, ze po CETA i TTiP takich akcji bedzie wiecej.

  • wymagany_login

    Oceniono 5 razy 5

    Oto typowy artykuł obecnych czasów. Na początku: "Osoby, które ściągały ..."
    A dopiero dalej: "osoby, które w zeszłym roku udostępniały ..." i że chodzi o torrenty.
    I co tu komentować?

  • adam3407

    Oceniono 8 razy 4

    Next-Film, ul Czerska 8/10, Warszawa. Czyżby jedna z antypolskich spółek Agory?
    Na Bogach byłem w kinie, żałuję. Zanim pójdę na polski film sprawdzę czy nie jest w dystrybucji tej firmy. Jeśli będzie to zaczekam i go spiracę. Tak abyście ćwoki nie zarobiły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX