Najgroźniejszy pomysł Donalda Trumpa, który może zniszczyć światową gospodarkę

Rafał Hirsch
Donald Trump jako prezydent Stanów Zjednoczonych to moim zdaniem coś szokującego. Ale ten szok wynika głównie z kwestii estetyczno-etycznych. Jeśli chodzi o konkretne pomysły gospodarcze, to zupełnie mi się one nie podobają, ale nie są katastrofalne. Boję się tylko jednego z nich. Trump chce zlikwidować deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych.

Handel międzynarodowy jest świetną rzeczą. To jeden z najważniejszych motorów napędowych wszystkich gospodarek, które w nim uczestniczą. Cała historia ludzkości jest na to jednym, wielkim, długim dowodem. Państwa, które handlowały z innymi, zawsze były bogatsze niż te, które nie handlowały.

Handel międzynarodowy to także gra o sumie zerowej. Ktoś coś eksportuje, a to oznacza, że jednocześnie ktoś inny to coś importuje. Siłą rzeczy w skali globu eksport zawsze jest równy importowi. Na świecie są kraje, które żyją z eksportu, ale są też takie, które na potęgę importują, a ich gospodarkę napędza rozbuchana konsumpcja.

Tak się składa, że największym importerem świata od lat są Stany Zjednoczone. Ich deficyt handlowy to setki miliardów dolarów rocznie. Jeśli Trump chce to zmienić i ten deficyt zlikwidować, to nieunikniony będzie jeden z dwóch efektów: po pierwsze na świecie może pojawić się inny równie duży i bogaty importer. Niestety w tej chwili trudno wskazać jakiegokolwiek kandydata do tej roli. USA rocznie kupują za granicą więcej niż pozostałe 29 państw z pierwszej trzydziestki największych importerów świata łącznie. Pozostaje efekt drugi: na świecie będzie musiał zniknąć eksport o ogromnej wartości. Bo skoro eksport zawsze jest równy importowi, to przy spadku importu gdzieś na świecie, musi też gdzieś indziej na świecie zniknąć eksport.

Najwięksi importerzyNajwięksi importerzy Rafał Hirsch

Najwięksi eksporterzy świata to Chiny i Niemcy. Trzecia jest Rosja. W 2015 deficyt w USA sięgnął 763 mld USD. Nadwyżki handlowe Chin, Niemiec i Rosji razem wzięte to 1,01 bln USD. Czyli likwidacja deficytu handlowego w Stanach mogłaby oznaczać na przykład spadek eksportu Niemiec, Rosji i Chin o połowę. To spektakularne, bo ten spadek na pewno rozłożyłby się także na wiele innych krajów, ale chodzi o sam mechanizm.

Najwięksi eksporterzyNajwięksi eksporterzy Rafał Hirsch

Proszę sobie teraz wyobrazić co się dzieje w Chinach, Niemczech i Rosji, kiedy ich eksport spada o połowę. Mamy kompletny kryzys w tych gospodarkach. Nie ma dla kogo produkować, więc trzeba ograniczać produkcję, więc zwalniać ludzi z pracy, bezrobotni stają się biedniejsi, więc spada też popyt na rynku krajowym, czyli trzeba dalej ograniczać produkcję, i tak dalej i tak dalej. Potem to się przenosi na kraje sąsiednie, na innych partnerów handlowych. Na przykład Niemcy z przetrąconym eksportem ograniczą zamówienia podzespołów i innych towarów w Polsce (mamy z Niemcami nadwyżkę handlową). W ten sposób mamy także gotowy kryzys w Polsce. Katastrofa gospodarcza rozprzestrzeni się na cały świat.

Ameryka swoimi horrendalnymi zakupami wszystkiego na całym świecie w dużym stopniu pomaga temu światu funkcjonować i się rozwijać. To jest najlepszy, bo najbogatszy klient na świecie. Donald Trump chce, żeby ten klient zrobił teraz w tył zwrot i przestał wydawać pieniądze. Ale wtedy świat pójdzie z torbami. Trump chce zlikwidować deficyt, bo amerykańska konsumpcja w dużym stopniu jest finansowana kredytami. I jemu i jego wyborcom nie podoba się rosnący amerykański dług. Wprawdzie pozycja USA i ich gospodarki w świecie jest tak kluczowa, że nie muszą się bać zadłużenia w swoich własnych dolarach. Cały świat im je w każdej chwili sfinansuje z pocałowaniem w rękę - robi tak od lat. Ale wyborcy Trumpa się tego boją. Dług jest za duży, a skoro tak, to musi zniknąć deficyt handlowy. 

Oczywiście światowi eksporterzy mają też innych świetnych klientów. A dokładnie jednego innego świetnego klienta. Jedynym krajem na świecie, który notuje porównywalny do USA deficyt handlowy jest Wielka Brytania. Niestety jednym z efektów zapowiedzianego Brexitu jest osłabienie funta, przez które import do Wielkiej Brytanii zrobił się wyraźnie droższy. Efekt jest taki, że deficyt handlowy Brytyjczyków już zaczął maleć.

Generalnie w tym roku pierwszy raz od dłuższego czasu handel zagraniczny na świecie się kurczy. Firmy się boją, mniej inwestują. Najbogatsi sobie radzą, ale tym przeciętnie zarabiającym w najbogatszych krajach Zachodu żyje się gorzej niż na przykład 20 lat temu. Paradoksalnie to jedna z przyczyn wzrostu popularności polityków takich jak Donald Trump, który teraz zamiast sytuację naprawić, może ją dodatkowo popsuć.

Ale proszę się nie martwić na zapas. Za kolosalny import do USA odpowiedzialne są głównie zupełnie prywatne amerykańskie firmy. Prezydent państwa ma nad nimi dość ograniczoną władzę. Możliwe więc, że postulat likwidacji amerykańskiego deficytu handlowego pozostanie tylko jedną z niespełnionych obietnic wyborczych. Czego sobie i państwu życzę

Dlaczego ludzie boją się prezydenta Trumpa?

Chcesz wiedzieć więcej o Hillary Clinton i Donaldzie Trumpie? Sprawdź ich biografie >>

 

Więcej o:
Komentarze (158)
Najgroźniejszy pomysł Donalda Trumpa, który może zniszczyć światową gospodarkę
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 22 razy 16

    Czyli uwazacie durnie, ze USA ma nie eksportowac aby zarobic na import tylko nadal drukowac dolary bez opamietania i bez pokrycia ? Nie wiem jak to jest w ekonomii ale z punktu uczciwosci to co USA robilo dotychczas to zwykly rabunek i zmuszanie swiata aby pracowal dla USA

  • foreks

    Oceniono 56 razy 14

    Zenujacy wpis pana Hirscha, na sile, na zamowienie, szukajacy dziury w calym. Pisanie ze brak deficytu zabije ChRL i DE to jakis debilizm roku. Albowiem likwidacja takiego C/A zajmie z 10 lat jesli w ogole to jest realne, a nie pol roku, a gosp. dostosuje sie. Rafalku, przestan osmieszac sie. W ogole DT cos walnal na odlew a Hirsch wzial to na powaznie, zeby podlizac sie redakcji. Stac Cie Rafalek na wiecej.

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 19 razy 11

    Dbanie o gospodarkę chińską to nie jest zadanie prezydenta Stanów Zjednoczonych, gdyby nawet uzależnianie Chin od gigantycznego eksportu było dla nich dobre. To jest zadanie chińskiego rządu, chińskich uczonych i samych Chińczyków. Poradzą sobie lepiej bez zachodnich bankierów.
    Wypłukanego i zabetonowanego mózgu dwudziestowiecznego globalisty nic już nie zmieni. Dopóki handel się odbywa a Goldman Sachs robi pieniądze wszystko gra w ekonomii. Trzeba mieć klapki na oczach, żeby się martwić, że Chiny nie będą miały dla kogo produkować, bo co będzie jak USA od nich nie kupią, a nie martwić się, że likwidacja i dewastacja przemysłu w USA oraz eksterminacja ich własnej klasy średniej doprowadzi w końcu do załamania się tej konsumpcji i padu takich eksportowych Chin tak czy inaczej. Zbożny cel rozwijania gospodarki Chin kosztem bezrobocia i zubożenia w kraju importera to świetny pomysł dla bankierów, dla których zatrudnienia nie zabraknie, bo Chińczykom nie oddadzą swoich stołków i szelek.
    Nie może być żadnych krajów-importerów i krajów-eksporterów. To jest bankierska utopia, patologia i mongrelizacja ekonomii. Jedyną racjonalną drogą jest harmonijny rozwój. Chiny tak jak każdy inny kraj muszą przede wszystkim produkować dla siebie a eksportować i importować tylko to, co ma sens. Produkowanie szynki tylko na eksport, bo rodzimej hołoty nie stać na to, co sama wytwarza, to patologia typu PRL.
    Nie ma żadnego imperatywu w ekonomii żeby jak najwięcej wymieniać, Eksport i import zawsze powinny być racjonalnym uzupełnieniem rynku wewnętrznego. Tak samo, nie ma żadnej potrzeby masowych migracji milionów ludzi z kraju do kraju. Sztucznie napędzana migracja milionów ludzi to skutek żerowania pazernych globalistów jaskiniowych z XX wieku na katastrofach, które sami sprowadzili.
    Trzeba być wyjątkowo ślepym albo oszustem, żeby nie widzieć, że bogactwo takiego importera jak USA nieuchronnie się wyczerpie a gospodarka się załamie wskutek idiotycznych globalistycznych schematów i rabunkowej polityki w stosunku do własnej populacji. To nic innego, tylko dobrze znane zarzynanie kury co znosi złote jaja żeby sobie dziś kupić flaszkę. Taką globalizację i jej propagandę trzeba zatrzymać TERAZ, bo wkrótce może być za późno.
    Zacząć trzeba od tępienia, obnażania i ośmieszania płatnych propagandzistów finansjery.

  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 31 razy 11

    Czy pan Hirsh jest zdrowy na umyśle??? Pan Hirsh uważa, że USA będą utrzymywały deficyt w nieskończoność? Pana Hirsha nie zastanawia, jak to możliwe? Przecież dłuższe utrzymywanie takiego deficytu to brednia, którą sam na początku objaśnia: "eksport zawsze jest równy importowi" (w wystarczająo długim okresie czasu). Bo kasa w końcu się skończy, nawet w takim bogatym kraju, jak USA. Pewnie, można drukować papier, ale wtedy jego wartość siłą rzeczy spadnie, więc nic to nie da (długofalowo oczywiście).

  • awitold

    Oceniono 17 razy 9

    Chyba was poj...balo. Gosciu chce zredukowac zadluzenie, a dla was to niebezpieczenstwo? Podle slugusy lichwiarzy..

  • porque

    Oceniono 10 razy 6

    No tak, wg autora, Ameryka ma nastawiac za wszystkich karku w nieskonczonosc. Nareszcie ktos powiedzial dosc.

  • jan_r_k

    Oceniono 8 razy 6

    Panie Hirsz, nic Pan nie wie o ekonomii! Czy wie Pan, że Obama przez osiem lat zniszczył postęp, jaki zrobili średnio- i nisko zarabiający Amerykanie w ciągu ostatnich 51 lat? Procent Amerykanów żyjących we własnych domach jest najniższy od 1965 roku! Elitom żyje się świetnie, stąd bogacze i finansjera popierała Obamę a teraz Clintonową. Ale ci, którzy stracili pracę lub tylko pracują na niepełnych etatach w Pensylwanii, Ohio, Wisconsin, Iowa i Michigan spowodowali, że te stany opowiedziały się za Trumpem. A dlaczego emeryci na Florydzie nie zagłosowali na kandydata Partii Demokratycznej? Jak to pytał Stefan Kisielewski? Koteczku?

  • korgan1234

    Oceniono 10 razy 4

    Ci "eksperci" z Wyborczej są niesamowici:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX