Gorąco wokół drogiego OC. Posłowie boją się o portfele Polaków. Zmowa?

Rosnące w piorunującym tempie ceny komunikacyjnego OC zainteresowały polityków. W interpelacjach poselskich sugerują interwencję państwa, na konferencjach żądają od premier Beaty Szydło natychmiastowej reakcji. Szydło odpowiada, że "podwyżka jest wynikiem działań rządu PO i PSL".

Drożejące w zatrważającym tempie polisy OC drenują portfele kierowców. Ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent, i dalej rosną. Nic dziwnego, że temat podjęli posłowie.

Ceny OC ulegną drastycznej podwyżce nawet o 100 proc. Tak wysokie kwoty mogą być nie do udźwignięcia dla budżetów domowych milionów Polaków” - pisze w swojej interpelacji poselskiej Adam Andruszkiewicz z klubu Kukiz'15. - Podwyżki średnio sięgają 36 procent, a w niektórych przypadkach nawet 500 procent. Powinna się tym zainteresować premier Szydło - mówiła podczas wtorkowej konferencji Agnieszka Pomaska z PO.

- Obowiązkiem rządu jest dbanie, by ceny ubezpieczeń były rynkowe, by była konkurencja, a nie by na rynku panowała zmowa – wtórował jej Sławomir Nitras. Nitras sugeruje, aby premier Szydło „w sposób natychmiastowy zmusiła UOKiK do wszczęcia postępowania o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów”.

[AKTUALIZACJA] Premier Beata Szydło zabiera głos, a UOKiK już działa

W czwartek premier zabrała głos w tej sprawie. - Ta podwyżka jest wynikiem działań poprzedniego rządu, rządu PO i PSL, i w poprzedniej kadencji takie zmiany zostały wprowadzone, że w tej chwili następuje podwyżka. Natomiast już postępowanie prowadzi i przygląda się całej sprawie UOKiK - powiedziała Beata Szydło.

UOKiK już od pewnego czasu, we współpracy z KNF, analizuje sytuację na rynku. Jak donosi Urząd, skargi konsumenckie na ceny ubezpieczeń są sporadyczne, głównie telefoniczne.

- Wydaje się, że na obecne podwyżki w przeważającej części miały wpływ czynniki ekonomiczne, np. skutki wojny cenowej ubezpieczycieli prowadzonej od lat, potrzeba przywrócenia  rentowności oferowanych ubezpieczeń komunikacyjnych - komentuje Agnieszka Majchrzak z UOKiK. 

Faktycznie, głównymi przyczynami podwyżek OC były duże straty ubezpieczycieli, którzy uwikłali się w wojnę cenową. Do tego rosnące odszkodowania za szkody osobowe i nowe, kosztowniejsze dla ubezpieczycieli, wytyczne KNF dotyczące likwidacji szkód. Posłowie sugerują także, że wpływ na podwyżki miało wprowadzenie podatku bankowego (towarzystwa ubezpieczeniowe też go płacą) – i gdyby komuś udało się to udowodnić, to byłaby to kwestia dla UOKiK (podatek nie może być przerzucany na klientów).

Czytaj więcej o przyczynach podwyżek OC: Tanio już było. Ubezpieczyciele notują milionowe straty, polisy OC coraz droższe

Z kolei w interpelacji do ministra infrastruktury i budownictwa, Piotr Liroy-Marzec z klubu Kukiz'15 apeluje o pilne przywrócenie możliwości czasowego wyrejestrowywania samochodów. „Wskutek szkodliwej polityki kolejnych rządów, wielu obywateli Polski zostało zmuszonych do podjęcia pracy za granicą. Przebywają oni wiele miesięcy w roku poza miejscem zamieszkania. Pozostawiając w kraju swoje pojazdy muszą opłacać składki OC za okres, kiedy pojazdy nie uczestniczą w ruchu drogowym” – pisze Liroy-Marzec. Na razie odpowiedzi nie otrzymał.

Poniżej przedstawiamy symulację ubezpieczenia dla dwudziestolatka, który prawo jazdy ma od 1,5 roku i jedną szkodę na koncie. 

OC dla dwudziestolatkaOC dla dwudziestolatka Fot. Rankomat

Samochód to Citroen Saxo, rocznik 1998, silnik 1.6. 

Czytaj więcej: Ubezpieczasz auto? Agenci mogą manipulować twoimi danymi 

Będzie więcej kierowców bez OC?

W interpelacjach poselskich, parlamentarzyści boją się także, że przez drogie OC kierowcy będą wyjeżdżać na drogi bez obowiązkowego ubezpieczenia. „Coraz częstszym staje się zjawisko rezygnacji z wykupu polisy przez kierowców rozgoryczonych wysokością stawek OC” – pisze Paweł Kobyliński, poseł Nowoczesnej.

Warto jednak pamiętać, że aby brak OC nie wyszedł na jaw, nie wystarczy unikać kontroli drogowej. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny dysponuje systemem informatycznym, w którym wyłapuje przerwy w ubezpieczeniu. - Ten system (OC - PAP) jest szczelny i prawdopodobnie do nadużyć nie powinno dochodzić – uspokajała w Sejmie wiceprezes UOKiK, Dorota Karczewska.

Jeśli jednak ktoś nie wykupi ubezpieczenia OC, musi pamiętać o coraz wyższych karach za jego brak. Od przyszłego roku, dla samochodów osobowych, przy spóźnieniu powyżej 14 dni, kara będzie wynosić 4000 zł (obecnie 3700 zł).  

Dlaczego polisy OC ponownie zdrożeją? "Wszystko przez wydatki na osoby poszkodowane w wypadkach"

Więcej o:
Komentarze (382)
Gorąco wokół drogiego OC. Posłowie boją się o portfele Polaków. Zmowa?
Zaloguj się
  • karasek432

    Oceniono 35 razy 29

    Podwyżki nie powinno dotyczyć kierowców którzy przez 10 lat nie korzystali ze swojej polisy.Niech płacą ci co robią interesy na ubezpieczeniu.

  • saves

    Oceniono 47 razy 29

    Kolega miał; wypadek nie ze swojej winy. Ubezpieczyciel zaproponował 3000zł. Zatrudnił "papugę" i dostał 6000. Papuga dodatkowe 2000. Ludzie zaczęli myśleć i coraz ciężej ich d.mać. Dlatego stawki idą do góry. A wy walczcie o swoje. W każdej sprawie. Warto. Ja dostałem mandat za parkowanie na zakazie. Sęk w tym, że znak postawiła sobie ot tak, firma, która buduje osiedle. Bez żadnej zgody czy powiadomienia odpowiednich instytucji czyli nielegalnie. SM to nie obchodzi. Znak to znak. Dlatego idziemy do sądu.

  • ergosumek

    Oceniono 71 razy 21

    OC powinno być - prewencyjnie! - wysokie, ale tylko w przypadku szrotowego złomu, kupowanego i rozbijanego przez niedoważoną goowiarzerię.
    Trzeba metodami ekonomicznymi hamować zaśmiecanie dróg.

  • zomotradycja

    Oceniono 60 razy 20

    Ubezpieczenie nie powinno być przymusowe, wtedy każdy mógłby ubezpieczycielowi pokazać środkowy palec. No ale roszczeniowe bydło chce przymusu bo rząd ma za nich myśleć i brać odpowiedzialność. Teraz oczekuje się że rząd będzie interweniował czyli cytując klasyka "Socjalizm bohatersko pokonuje problemy nieznane w żadnym innym ustroju".

  • onduma

    Oceniono 48 razy 18

    Chca coraz wyzszych odszkodowan a placic chca tyle samo. do tej pory doplacano do zmotoryzowanych z ubezpieczen mienia. Czas by placili za siebie. Nie stac nie jezdzij. nie kazdego musi stac na wszystko.Ja mam doplacac do czyjegos rzecha ?

  • rownowaznik

    Oceniono 53 razy 17

    Pomaska zatroskana o portfele Polaków ? Brzmi jak żart, ubezpieczenia rosną nie od dzisiaj. Gdzie była troska tej pani, gdy mieli realną władzę ? Lepiej czasami mądrze milczeć, niż głupio się wypowiadać. Szkoda, że ta pani nie zna tej reguły.

  • foreks

    Oceniono 16 razy 16

    Tak na oko oplaca sie jezdzic bez OC i placic kare 4k, skoro ZU potrafi zakwotowac 17k za polise :-))))))

  • nieztegopodworka

    Oceniono 49 razy 13

    Kto chche jezdzic, musi placic, niestety ale utrzymanie auta nie jest tanie.

  • wusi88

    Oceniono 27 razy 9

    Kto odpowiada za podwyżki składek OC? Warto wiedzieć, że "zielone światło" dla tej akcji dał wybrany przez Tuska poprzedni szef KNF!
    wpis z dnia 22/11/2016

    Dlaczego w ciągu ostatniego roku ceny OC poszły tak mocno do góry? Niestety, w głównej mierze to efekt działania poprzedniego przewodniczącego KNF - Andrzeja Jakubiaka. We wrześniu ub.r. wysłał on do wszystkich zakładów ubezpieczeń w Polsce list, w którym zalecił, aby "ceny ubezpieczeń OC zostały dostosowane do faktycznie ponoszonego ryzyka". Innymi słowy - dał ubezpieczycielom "zielone światło" na podwyżki OC. Efekt? - Tylko w ciągu ostatniego roku ceny polis podrożały średnio od 30 do nawet 50 proc.!

    Nie wszyscy zdają sobie sprawę, co było rzeczywistym powodem drastycznych podwyżek polis OC, jakie mogliśmy obserwować w ciągu ostatnich miesięcy. Otóż 28 września 2015 r., ówczesny przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego - Andrzej Jakubiak - wysłał do wszystkich zakładów ubezpieczeń w Polsce list. W piśmie tym stwierdził, że ceny ubezpieczeń OC nie są dostosowane do faktycznie ponoszonego przez zakłady ubezpieczeń ryzyka. Z uwagi na to zalecił wszystkim ubezpieczycielom podwyższenie składek na OC, stwierdzając jednocześnie, że kto się do tego zalecenia nie dostosuje, będzie się musiał liczyć z kontrolami KNF. Jeśli te wykażą nieprawidłowości, to danemu ubezpieczycielowi będzie groziła finansowa kara lub nawet utrata licencji.

    Interwencja przewodniczącego KNF w zakres, który przynajmniej w teorii winien być regulowany przez "niewidzialną rękę rynku", bardzo szybko przyniosła niepożądane dla kierowców skutki. Ceny polis OC dla polskich kierowców w ciągu kilku kolejnych miesięcy skoczyły średnio od 30 do nawet 50 proc. (w zależności od doświadczenia/stażu danego kierowcy oraz posiadanego przez niego pojazdu). Wszystko w imię zapewnienia zakładom ubezpieczeń odpowiednio wysokich zysków.



    Źródło: niewygodne.info.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX