Banknotowa afera w Wielkiej Brytanii. Pięciofuntówka zawiera tłuszcz zwierzęcy. Wegetarianie protestują

Daniel Maikowski
Brytyjscy wegetarianie i weganie nie kryją wściekłości. Okazało się, że do produkcji nowego banknotu o nominale 5 funtów Bank Anglii wykorzystał m.in. tłuszcz zwierzęcy.

Już 5 tysięcy osób podpisało się pod petycją dotyczącą wycofania z obiegu nowego brytyjskiego banknotu o nominale 5 funtów. Nie chodzi jednak wcale o fakt, że „twarzą” banknotu został premier Winston Churchill, który na tym zaszczytnym miejscu zastąpił legendarną angielską działaczkę Elizabeth Fry. Protest dotyczy czegoś zupełnie innego.

Nowe pięciofuntowe banknoty zawierają tłuszcz zwierzęcy w postaci łoju. To niedopuszczalne dla milionów wegan i wegetarian żyjących w Wielkiej Brytanii. Domagamy się zaprzestania używania produktów zwierzęcych przy produkcji waluty, z której musimy korzystać

– głosi treść petycji.

Afera wokół pięciofuntówki, która do obiegu trafiła we wrześniu br., wybuchła tuż po tym, jak Bank Anglii potwierdził na Twitterze, że do jego produkcji rzeczywiście wykorzystano łój – substancję pochodzącą z tłuszczu zwierzęcego, którą wykorzystuje się również m.in. przy produkcji świeczek i mydła.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. 

Niektórzy wprost wyrażali swą wściekłość.

A inni swoją obojętność.

Jeszcze inni wyczuli doskonałą okazję do zarobienia pieniędzy.

Jeśli nie chcecie nowych pięciofuntowych banknotów z powodu tłuszczu zwierzęcego, który zawierają, to możecie umieszczać je w mojej skrzynce pocztowej

– żartował jeden z użytkowników Twittera.

Polimerowy banknot pięciofuntowy, to pierwszy nominał wyemitowany przez Bank Anglii, który nie został wydrukowany na papierze. Zdaniem ekspertów wykonane z elastycznego tworzywa sztucznego banknoty są dużo bezpieczniejsze oraz bardziej higieniczne i wytrzymałe od tradycyjnych banknotów.

Źródło:"Independent"

Więcej o:
Komentarze (136)
Banknotowa afera w Wielkiej Brytanii. Pięciofuntówka zawiera tłuszcz zwierzęcy. Wegetarianie protestują
Zaloguj się
  • rikol

    Oceniono 11 razy -9

    Wydawałoby się, że w XXI w. można bez problemu stworzyć banknot nie zabijając zwierząt. Okazuje się, że nie da się. Mam nadzieję, że wegetarianie wygrają tę bitwę.

  • danwrc1

    Oceniono 6 razy -6

    weganie to jakas angielska odmiana kretynów z KODu??

  • Agata Trepanowska

    Oceniono 8 razy -6

    Szanowni Państwo Komentujący.

    Wyraźnie widać, że wielu ludzi nie rozumie istoty weganizmu, czy wegetarianizmu. Dzisiejszy świat jest pełen różnych ludzi i oczywiście nie wszystkich możemy zrozumieć, ale możemy przynajmniej uszanować tę część, której działanie może jest dla nas niezrozumiałe, ale i nie niesie za sobą krzywdy.

    Ludzie decydujący się na wegetarianizm mają świadomość, że w czasach, gdy na co drugiej ulicy stoi supermarket, jedzenie mięsa nie jest koniecznością, ale wyborem.

    Piszecie, że tych zwierząt nie zabito po to, by z nich zrobić monety - w oczach wegetarianina niczego to nie usprawiedliwia, a jedynie czyni przemysł ubojny jeszcze bardziej intratnym.

    Piszecie, że "lew jakby mógł hodować zebry to też by tak robił." - jestem w stanie się zgodzić z tym twierdzeniem, jako wegetatianka :) Dodam tylko, że jako cywilizowany człowiek mam dużo więcej empatii w stosunku do otaczających mnie istot i, o czym świadczą lata bez mięsa, jestem w stanie żyć nie jedząc zabitych zwierząt (w przeciwieństwie do lwa).

    Rozumiem, że chcecie mięso jeść. Mówicie, że to osiągnięcie cywilizacji i tradycja. Celowo te dwa argumenty ujęłam w tym samym zdaniu, bo gryzą się wg mnie jak cholera. "Jesteśmy cywilizowani! Hura!" "Dlatego urządzamy innym stworzeniom piekło na ziemi w imię tradycji! Hura!" - Mniej więcej tak to dla mnie brzmi.

    Pytacie, co zrobię z karaluchem? Jak go zobaczę we włanym mieszkaniu to pewnie go zabiję. Nie będę się z tego śmiać ani nawet nie będę dumna. Jak napadnie na mnie tygrys w dżungli to też będę się bronić wszystkimi kończynami. A jak znajdę się na bezludnej wyspie, na której oprócz piachu będą jedynie nuggetsy z mcDonalda to pewnie je zjem, żeby przeżyć. Ale na miłość boską, o czym my mówimy w 21 wieku w Europie?

    Każdy wegetarianin, czy weganin zdaje sobie sprawę, że nie jest święty w swoim postępowaniu - że jeździ drogami, które zostały zbudowane na miejscu norek mysich. Albo że domy, w których mieszkają zostały zbudowane w miejscu, gdzie były ptasie gniazda. Że jak idzie przez las ścieżką to może zabije jakąś mrówkę. Wiemy to, my - mądrzy wegetarianie i weganie (mądrzy, bo nie wszyscy ci, którzy się nazywają wegetarianinami, a później w tv w programach dla znudzonych mamusiek, robią pośmiewisko z wege ludzi). Ale zastanówcie się, proszę, czy jeśli jako matce zdarzy mi się krzyknąć na moje dziecko to oznacza, że równie dobrze mogę je tłuc trzy razy dziennie, bo i tak nie jestem matką idealną? Dlatego uszanujcie, że ktoś staje w obronie stworzeń bezbronnych i bezsilnych wobec człowieka - i robi to tak, jak potrafi najlepiej.

    Protest jak najbardziej popieram - jeśli można te monety wyprodukować inaczej, to dlaczego tego nie zrobić?

  • plkpolak

    Oceniono 8 razy -2

    mogli użyć tłuszcz z muzułmańskich uchodźców

  • adstr

    Oceniono 1 raz -1

    To dziwne: większość mięsożerców nie protestowała przeciw temu, że dotychczas w obiegu były same banknoty wegetariańskie.

  • 66klarysa

    Oceniono 1 raz -1

    Widziałam wczoraj w TV dwóch wypowiadających się młodych wega na temat tych pieniedzy.
    Grubi i niscy.Widać,ze dieta wega im nie służy.

  • cogitek124

    Oceniono 7 razy -1

    polskie banknoty tez zawieraja łój

    tolerancyjni ci nasi wegetarianie...

  • mhjunior007

    Oceniono 3 razy -1

    Az 5 tysiecy?? w 60-milionowym kraju?? No, to faktycznie afera na pierwsze strony gazet :-)

  • adstr

    0

    Wegetarianie mogą jeść inną kapustę niż banknoty niż pęciofuntowe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX