Spadł śnieg. Jeśli myślisz, że to nie jest wydarzenie biznesowe, to się mylisz. Zobacz tę reakcję PZU

Rafał Hirsch
Największy ubezpieczyciel w Polsce podzielił się w piątek ciekawą informacją. Pierwsze poważniejsze opady śniegu w tym sezonie spowodowały, że tego dnia od rana było zdecydowanie więcej zgłoszeń kolizji samochodowych niż zazwyczaj. Dla firm ubezpieczeniowych to zła wiadomość.

W piątek rano PZU, a dokładniej Artur Dziekański z biura komunikacji korporacyjnej spółki prosił na Twitterze kierowców aby na siebie uważali. Tego dnia przed południem liczba zgłoszeń stłuczek była aż o 30 procent większa niż zwykle.

Ten wpis można traktować jak kolejne potwierdzenie tego, jak wielkim problemem dla firm ubezpieczeniowych jest obowiązkowe OC. Wiadomo, że to problem dla kierowców, bo jego cena szybko rośnie, ale mimo to ubezpieczyciele nadal na tym nie zarabiają. 

Według danych KNF w pierwszym półroczu 2016 rentowność brutto polis OC komunikacyjnego w całej branży była na poziomie -12 procent. Sytuacja się pogarsza, bo rok wcześniej to było -8 procent. 

Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeniowej na OC komunikacyjnym branża ubezpieczeniowa straciła w 2015 roku ponad miliard złotych. W pierwszym półroczu 2016 strata sięgała już 607 mln zł. I to pomimo tego, że wartość wszystkich naszych składek z tytułu OC komunikacyjnego wzrosła w ciągu roku o ponad 25 procent. Niestety, kwoty odszkodowań wypłacanych przez ubezpieczycieli z OC rosną jeszcze szybciej, na co zresztą PZU uskarża się w ostatnim raporcie finansowym za trzeci kwartał

Fragment raportu kwartalnego PZUFragment raportu kwartalnego PZU źródło: PZU

Obok „wzrostu częstości szkód” warto wspomnieć też o tym, że samochody dzisiaj są coraz bardziej zaawansowane technologicznie, więc także ich naprawy po stłuczkach często kosztują więcej niż kilka lat temu. To też psuje biznes ubezpieczycielom.

Generalnie firmy ubezpieczeniowe na polisach OC tracą spore pieniądze co roku. Według danych PIU od 2007 do połowy 2016 ich łączna strata z tego tytułu sięga blisko 6 miliardów złotych.

Straty na OC w branży ubezpieczeniowejStraty na OC w branży ubezpieczeniowej dane: Polska Izba Ubezpieczeń

Udział PZU w rynku OC komunikacyjnego to aż 33 procent, więc spora część tych strat obciąża własnie tego ubezpieczyciela. W tym kontekście troska firmy o kierowców zmagających się z trudnymi warunkami na drogach nabiera dodatkowego kontekstu biznesowego.

Więcej o:
Komentarze (117)
Spadł śnieg. Jeśli myślisz, że to nie jest wydarzenie biznesowe, to się mylisz. Zobacz tę reakcję PZU
Zaloguj się
  • rzydeta

    Oceniono 25 razy 17

    "firmy ubezpieczeniowe na polisach OC tracą spore pieniądze"

    Nie ma obowiązku bycia firmą ubezpieczeniową. Jest tyle uczciwych zajęć...

  • pieronlesnik

    Oceniono 10 razy 10

    Podnosić znacząco składki tym fajfusom co wypadki powodują. Nie wszystkim !!!!

  • piekarnik80

    Oceniono 3 razy 3

    Placzecie ze niby jest drogo. Dla przykladu , w UK w 2010 roku za samochod z roku 2000 ( Honda Accord 2L benzyna ) placilem 800 funtow gdy samochod uzytkowalem w miescie Birmingham. Bylo to pelne ubezpieczenie ale zmniejszenie go tylko do OC praktycznie nie wplywalo na cene. I to wszystko mimo uwzglednienia bezwypadkowej jazdy z PL przez lat 9+.

    Na cene wplywalo znaczaco:
    -wiek samochodu
    -pojemnosc silnika
    -brak rodziny
    -duza miejscowosc, kolega w malej miejscowosci placil 630 GBP za identyczny samochod.

    Wiec w PL, gdzie jest duzo wypadkow wiecej te ceny wciaz sa niskie. Pomijam kwestie uczciwosci / rzetelnosci ubezpieczycieli bo nie o tym mowa w tym artykule. W UK samochody uzywane sa tanie jak barszcz ( szczegolnie wieksze gabarytowo z wiekszymi silnikami ), ale ubezpieczenia kosztuja naprawde sporo.

  • dabrys

    Oceniono 3 razy 3

    Czegoś tu nie rozumiem. Największy polski ubezpieczyciel (70 % rynku), niby traci, dokłada do interesu, prawie zdycha,
    a jednocześnie kupuje za setki milionów złotych (Alior) czy miliardy (PKO SA) kolejne banki? Kto kłamie? Kłamie PZU!!!
    I winduje ceny ubezpieczeń w kosmos, aby mieć kasę na "repolonizację banków". Jednym słowem, złodzieje.

  • wg70

    Oceniono 7 razy 3

    1.020.000.000 (strata w 2015r) : 16.359.231 (liczba pojazdów posiadających aktualną polisę OC w 2015) = 62 zł
    Więc dlaczego OC w zeszłym roku wzrosło o kilkaset zł, a straty zmalały tylko o 40%!

  • grzechumann

    Oceniono 3 razy 3

    Kuwra. Niech ubezpieczalnie zrobiąporządek ze swoimi wycenami. Koledze uszkodzili trochę nowego Passata i w ASO skasowali z OC na 22koła. Jakiś czas potem kolega dowiedział się od kka serwisu (jego kolega), że na takich samych oryginalnych częściach i w tym samym zakresie zapłaciłby jakies 13-14koła, gdyby przyszedł z ulicy jako prywatny klient!!!!! TU SĄ NASZE PIENIĄDZE!!!!

  • dorycka

    Oceniono 3 razy 3

    niech płaca więcej Ci , którzy są sprawcami wypadków . Im większa szkoda - tym większe obciążenie. Jak można porównać kasację czyjegoś samochodu ze zbitym reflektorem , czy uszkodzonym lekko zderzakiem - a to w myśl przepisów - to samo.

  • ezo-mir

    Oceniono 3 razy 3

    W UK wypadków o wiele, wiele mniej, ubezpieczenia wyraźnie wyższe, ale nie słyszałem by ubezpieczalnie były stratne. Dodatkowo ubezpieczenie jest na konkretnego kierowcę i konkretny samochód (dodanie kolejnego kierowcy mocno podwyższa koszt ubezpieczenia).
    Wiem, mają wyższe pensje i przez to wyższe koszty działania firm - także ubezpieczeniowych, koszty napraw też wyższe, bo mechanicy też więcej muszą zarabiać. Ale nadal najważniejsze jest to że kierowcy powodują mniej wypadków.
    Mieszkając w UK prawie 10 lat widziałem mniej wypadków niż w Polsce w ciągu roku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX