"Alimenciarze", bójcie się. Rząd przyklasnął projektowi Ziobry. Ma zlikwidować furtkę w przepisach

Premier Beata Szydło wystąpiła na wspólnej konferencji prasowej z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro

Premier Beata Szydło wystąpiła na wspólnej konferencji prasowej z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Rząd przyjął projekt zmian w Kodeksie karnym, które mają pozwolić lepiej radzić sobie z dłużnikami alimentacyjnymi. Wkrótce ustawa trafi do Sejmu. Rozwiązania zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zakładają nawet do 2 lat więzienia za uchylanie się od płacenia na dzieci. To tyle co dotychczas, ale uściślenie kryteriów oceny ma pozwolić lepiej egzekwować przepisy.

Minister sprawiedliwości postanowił zlikwidować obecnie obowiązujące przesłanki do wszczęcia postępowania karnego wobec dłużnika alimentacyjnego, tzn. "uporczywe" uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Ten zapis jest niejednoznaczny i rodzi wątpliwości interpretacyjne.

Nowe przepisy zastępują dotychczasową „uporczywość” konkretami. Jeśli zaległości alimentacyjne będą wyższe niż równowartość trzech świadczeń (lub zaległość z zapłatą jednorazowego świadczenia przekroczy 3 miesiące), to dłużnikowi będzie groziła grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności na okres do jednego roku. Jeśli wskutek tych zaległości dziecko będzie narażone na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, kara więzienia może urosnąć do 2 lat.

Tu jednak jest pewien problem - Ministerstwo Sprawiedliwości z jednej strony krytykuje dotychczasowe nieostre kryterium „narażenia na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych”, jednak samo również stosuje tę terminologię. Jak tłumaczył resort, prezentując we wrześniu swoje propozycje „chodzi o sytuację, gdy drugi rodzic nie jest w stanie kupić dziecku jedzenia, ubrań, zapewnić kształcenia czy leczenia na chorobę przewlekłą”.

Jeśli przed upływem 30 dni od daty pierwszego przesłuchania dłużnik zapłaci wszystkie zaległe alimenty - uniknie kary.

„Dziś wystarczy raz na jakiś czas przekazać na dziecko niewielką sumę (np. 10 zł), by w świetle prawa uniknąć odpowiedzialności” – tłumaczyło Ministerstwo konieczność zmian w przepisach, gdy pokazało nowe propozycje.  - Nie może być też tak, że 600 tys. dłużników śmieje się państwu w nos. Prawo nie może być igraszką – mówił Podsekretarz Stanu Marcin Warchoł, który odpowiadał za przygotowanie projektu.

- Nie ma niebezpieczeństwa, że osoby skazane za niepłacenie alimentów trafią od razu do zakładów karnych i zapełnią więzienia - dodawał minister Zbigniew Ziobro. - Skazani na karę pozbawienia wolności nie muszą odbywać kary w więzieniu. Mogą podlegać dozorowi elektronicznemu i normalnie pracować. Ministerstwo Sprawiedliwości wdraża też program pracy więźniów, w którym w pierwszej kolejności uczestniczyć mają osoby z obowiązkiem alimentacyjnym – mówił.

Czytaj więcej: Więźniowie do łopat i mioteł. 90 godzin miesięcznie darmowej pracy dla samorządów

Jednocześnie Ziobro obiecuje, że nowe przepisy nie obejmą dłużników, którzy z przyczyn obiektywnych (np. poważna choroba) nie mogą regulować alimentów.

Wszyscy płacimy na alimenty

W 2014 r. z Funduszu Alimentacyjnego przekazano uprawnionym ok. 1,5 mld zł. Fundusz odzyskał jednak tylko niespełna 208 mln zł. Innymi słowy, Fundusz Alimentacyjny "kredytuje" dłużników wyręczając ich w obowiązku alimentacji.

Z Funduszu Alimentacyjnego jest wypłacana pełna suma świadczenia, jednak maksimum 500 zł miesięcznie. Jednak z funduszu mogą korzystać wyłącznie rodziny, w których dochód netto w przeliczeniu na osobę nie przekracza 725 zł. O alimenty z funduszu można się starać po 2 miesiącach bezskutecznej egzekucji komorniczej.

Czytaj też: 100 tysięcy dzieci może zostać bez alimentów. "Kobiety będą ciągnąć po trzy etaty, żeby ich dzieci miały co jeść"

 

Zobacz także
  • Marsjańskie wydmy a na nich ślady kół łazika (fot. NASA/JPL-Caltech/MSSS / go.nasa.gov/1IO46oL / public domain) Nasza droga na Marsa. Będziemy trenować w okolicach Księżyca
  • Biurokracja i ciągłe zmiany przepisów to największe bariery dla biznesu To prawdopodobnie Bruksela, a nie polski rząd, poradzi sobie z przestępcami podatkowymi. Jest radykalny pomysł, jak z nimi walczyć
Komentarze (107)
"Alimenciarze", bójcie się. Rząd przyklasnął projektowi Ziobry. Ma zlikwidować furtkę w przepisach
Zaloguj się
  • rycerz_mowiacy_ni_ni

    Oceniono 20 razy 12

    "(...) Nie ma niebezpieczeństwa, że osoby skazane za niepłacenie alimentów trafią od razu do zakładów karnych i zapełnią więzienia - dodawał minister Zbigniew Ziobro. - Skazani na karę pozbawienia wolności nie muszą odbywać kary w więzieniu. Mogą podlegać dozorowi elektronicznemu i normalnie pracować.(...)"
    Czyli co się zmieni?Bo z tego co Zero mówi to niewiele...

  • hirokuni

    Oceniono 9 razy 7

    toć to zamach na lidera "łobrońcuf demokracji", Mati zapytaj - jak żyć??

  • miroo

    Oceniono 8 razy 6

    Platformo? Dlaczego tego nie zrobiłaś? taka prosta rzecz a tylu zadowolonych....

  • boo-boo

    Oceniono 5 razy 3

    A czy paszporty im będą odbierać ? Bo znam wielu co się z kraju zwinęli na dobre żeby nie płacić i nie spłacać niepłaconych alimentów.....

  • miodek64

    Oceniono 2 razy 2

    Jak spłodził, a nie płaci to w każdym cywilizowanym kraju by siedział ,pracował i spłacał .Przestępstwo niby żadne ale jak zareagujesz jeden z drugim jak ci menel będzie zabierał za pomocą państwa , co miesiąc 2 zł na wychowanie swoich dzieci .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje