Pięć największych zagrożeń dla Smitha i Kowalskiego. Naprawdę jest się czego bać

zmiana klimatu

zmiana klimatu (ALEX WROBLEWSKI / REUTERS / REUTERS)

Tydzień przed corocznym spotkaniem polityków i biznesmenów z całego świata w Davos jego organizator, organizacja Światowe Forum Ekonomiczne, zaprezentowała raport o największych ryzykach dla całego świata w tym roku. Jego lektura nie nastraja optymistycznie.

Światowe Forum Ekonomiczne (ang. World Economic Forum – WEF) wydaje "The Global Risks Report" od 2006 roku – teraz przygotowano jego 12 już edycję. I to wcale nie taka mała książeczka. Liczy sobie 78 stron i jest pełna nie tylko tekstów, ale i kolorowych, często bardzo pomysłowych, wykresów.

We wstępie Klaus Schwab, twórca WEF zauważa, że 2016 rok był wyjątkowy. Głównie przez zmiany na globalnej mapie politycznej - w Wielkiej Brytanii w referendum wygrali zwolennicy Brexitu, w USA prezydentem został Donald Trump. Te zmiany, jego zdaniem, mogą jeszcze mocno zaważyć na dalszym globalnym rozwoju - zwłaszcza, że wskazane w dalszej części największe zagrożenia dla świata można zmniejszać w znacznym stopnie przez działania polityczne. I to często takie, które muszą być prowadzone na płaszczyźnie międzynarodowej.

Switzerland Davos Forum, Klaus SchwabSwitzerland Davos Forum, Klaus Schwab Laurent Gillieron/Keystone via AP

Czytaj więcej: Do Brexitu nie dojdzie, a Amerykanie znowu zaczną masowo drukować dolary. Prognozy na nowy rok Saxo Banku

Coraz większa nierówność

Trendem, który w najbliższej przyszłości będzie najsilniej wpływał na rozwój świata jest, jak czytamy w raporcie WEF, wzrost nierówności dochodowych.

Autorzy raportu zwracają np. uwagę, że od lat 80. ubiegłego wieku najbogatsza jednoprocentowa część społeczeństwa bogaci się szybciej między innymi w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Irlandii i Australii - ale już nie w Niemczech, Japonii, Francji, Holandii i krajach skandynawskich. Odpowiada za to globalizacja połączona z rozwojem technologii - łatwiej teraz dużym firmom działać globalnie, łatwiej też komunikować się. To ostatnie doprowadziło np. do tego, że zdolne jednostki są w stanie ze swoim przekazem łatwiej dotrzeć do globalnej publiczności i więcej na tym zarobić – narodziła się "gospodarka gwiazd".

Tylko w latach 2009-2012 dochody najbogatszych Amerykanów (1 proc. społeczeństwa) wzrosły o 31 proc. W tym czasie dochody pozostałych mieszkańców USA, tylko 0,5 proc.

Czytaj więcej: Najbogatsi odfrunęli reszcie Polaków? Prawda jest bardziej złożona.

Klasa średnia w rozwiniętych gospodarkach jest w stagnacji - lub nawet ubożeje. Z badań, do których odwołują się autorzy WEF, wynika że 540 mln młodych obywateli 25 najbardziej rozwiniętych państw świata będzie miało gorzej niż ich rodzice.

To tak na marginesie, tłumaczy w dużym stopniu wzrost nastrojów antyglobalistycznych i populistycznych we współczesnym świecie – w tym wynik referendum w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych.

To również stoi za tym, że na miejscu trzecim największych zagrożeń dla świata WEF umieścił rosnącą polaryzację społeczeństw. To oczywiste w świecie coraz większych różnic w dochodach i w posiadanym bogactwie.

Zmiana klimatu – codziennie "wybucha" 400 tys. bomb atomowych

Drugim największym zagrożeniem dla rozwoju świata jest zmiana klimatu. Autorzy raportu dla poparcia tej tezy przytaczają kilka wcześniej już znanych liczb. I tak np. każdego dnia ludzkość emituje 110 mln ton gazów cieplarnianych. Codziennie do atmosfery trafia – z powodu działalności człowieka - ilość ciepła, która odpowiada energii cieplnej wyzwolonej w trakcie wybuchu 400 tys. bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę.

Na świecie robi się coraz cieplej. W raporcie czytamy np., że wg Światowej Organizacji Meteorologicznej rok 2016 był najcieplejszy od czasów prowadzenia pomiarów temperatury. Był również pierwszym w historii kiedy średnia globalna temperatura była wyższa o 1 stopień Celsjusza od średniej z lat 1880-1999.

Efekt cieplarniany już dewastuje nasz świat. Wg szacunków Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców co roku od 2008 roku z powodu zmiany klimatu 21,5 mln osób szuka nowego miejsca do zamieszkania. Z kolei wg danych innego biura ONZ ds. redukcji skutków klęsk żywiołowych w 2015 roku dotknęły one aż miliard osób.

Czytaj więcej: Zmiany klimatu już wpływają negatywnie na loty samolotów pasażerskich

Zaczyna brakować wody pitnej. Wg szacunków Banku Światowego do 2050 roku w wyniku zmiany klimatu zasoby dostępnej wody pitnej mogą zmniejszyć się dla miast o 2/3.

Cyfrowe uzależnienie i starzejące się społeczeństwa

Niestety - rosnące nierówności dochodowe i polaryzacja społeczeństw oraz zmiana klimatu, to nie jedyne trendy, które wg WEF będą określać naszą najbliższą przyszłość.
Zagrożeniem nr 4, wg WEF, jest rosnące uzależnienie od technologii cyfrowych.

Komputery, internet, tania globalna łączność - to niesie oczywiście ogromne korzyści, ale również stwarza ryzyko. I to takie, które doskonale już znamy. Ataki hakerów na kluczowe elementy infrastruktury państwa i na banki, łatwość powielania w internecie nieprawdziwych newsów, a więc np. wpływanie tym samym na zachowania milionów, marginalizowanie ludzi, którzy są odcięci od nowych technologii, albo nie umieją z nich korzystać - to wszystko to prawdziwe minusy nowego cyfrowego świata.

Problemem w najbliższej przyszłości, wg WEF, są też starzejące się społeczeństwa. Działające w przeszłości systemy emerytalne są burzone - to zjawisko obserwujemy również w Polsce. Jest wielce prawdopodobne, że przy aktualnych wskaźnikach urodzeń nad Wisłą, tylko nieliczni będą na starość cieszyć się emeryturą inną niż głodowa i dobrą opieką.


Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.

Zobacz także
  • Razer Pokazali niesamowite urządzenie, które zaraz ktoś ukradł. Teraz szukają złodzieja, 25 tys. dolarów czeka
  • Victor Orban Orban zaatakuje Sorosa? Węgrzy chcą wyrzucić z kraju organizacje znanego miliardera
Komentarze (48)
Pięć największych zagrożeń dla Smitha i Kowalskiego. Naprawdę jest się czego bać
Zaloguj się
  • mille666

    Oceniono 16 razy 12

    Największym zagrożeniem nie tylko ludzkości, a Ziemi jest chciwość! - ona pogrąży tę planetę.

  • flat_hu

    Oceniono 20 razy 8

    Największym problemem nie są gazy, nie są świnie i metan, nie samochody a...

    WYCINKA DRZEW.

    Wycięliśmy drzewa z 1/3 powierzchni ziemi, wycinamy dalej. Huragany, tornada, pustynie, zanieczyszczenie - wszystko to jest spowodowane wycinką drzew.

    Nawet w głupiej warszawie już widać efekty - HGW wycięła 100 tysięcy drzew przez 8 lat i zabetonowała setki hektarów - i stan powietrza jest gorszy od 3-5 razy.

    A teraz Szyszko będzie pozwalał na dalszą wycinkę...

  • Oceniono 3 razy 3

    Autorzy zapomnieli o najważniejszym powodzie niepokojów i zagrożeń. To nic innego jak ludzka chciwość. I tu widać wyraźnie jak zadziałała "deregulacja" z lat 80'tych. Chciwość z grzechu głównego stała się cnotą. Reszta była do przewidzenia. Rosnące majątki nielicznych, pauperyzacja reszty. Zatrute środowisko. Bezsens ciągłego zwiększania produkcji dla zysku. Popyt trzeba kreować bo "fabryki czekają na zamówienia". To wszystko tylko z jednego powodu. Pozwoliliśmy aby ten chory system kapitalistyczny narzucił nam wszystkim fetysz zysku. A już Mojżesz swój lud przestrzegał, nadaremno.

  • realistas

    Oceniono 9 razy 3

    Świat Polsce odpłynął. W okresie PRL wytwarzaliśmy 1% światowego PKB. Teraz tylko 0,85%.

  • wagadudu

    Oceniono 7 razy 1

    Po co bajdurzyć o tych Hiroshimach? Bomba atomowa o mocy 20kt daje wybuch o mocy 83,68 GJ energii. na energie cieplna wybuchu przypada 35% mocy, czyli 29,288 GJ energii. Pojemność cieplna kilometra sześciennego wody wynosi 4 185 500 GJ. Czyli, że aby podnieść temperaturę kilometra sześciennego wody w ocenia o jeden stopień to potrzeba 50018 wybuchów bomb typu Hiroshima. W Oceanie Spokojnym jest 760 000 000 km3 wody. Aby ją podgrzać o 1 stopień to potrzeba 38 013 680 000 000 bomb atomowych. Zakładając, że codziennie "wybucha" 400 000 bomb, to daje 95034200 dni, czyli 260 000 lat. Czyli potrzeba 260 000 lat, żeby podgrzać pacyfik o jeden stopien tymi waszymi 400 000 bomb dziennie. No i po co takie głupoty pisać?

  • socjolog12

    Oceniono 15 razy 1

    "Zmiana klimatu – codziennie "wybucha" 400 tys. bomb atomowych|"
    Czyli rocznie wybucha ponad 146 MILIONÓW BOMB ATOMOWYCH. Kto to liczył? wg tego, co napisano w tym "raporcie" ziemia dawno wyparowała...
    Ten raport nadaje się do powieszenia na gwoździu w sławojce i na nic więcej. Faktycznie jest efekt cieplarniany, ale takie "raporty" tylko ośmieszają autorów.

  • myslacyszaryczlowiek1

    0

    Jedyna rada, to wyłapywać ludzi w dzikich krajach i ich kastrować. I mieć gdzieś nauki religijne W Chinach się za to wzięli i im się polepszyło. Można oczywiście bardziej humanitarnie, płacić takim, co chcą sobie podwiązać.

  • cyniczny.komentator

    0

    Coraz bardziej sytuacja przypomina tą z Francji końca XVIII wieku albo Rosji początku XX wieku.
    Wąska grupka coraz bogatszych bogaczy i coraz bardziej wkurzona reszta świata. Ciekawe, kiedy to pęknie i zacznie się rzeź bogaczy.
    Niemożliwe? Przypominam, że arabska wiosna, która zdmuchnęła kilkanaście reżimów i pochłonęła już setki tysięcy ofiar zaczęła się od zdesperowanego sprzedawcy na lokalnym bazarze.

  • gnago

    0

    jak zwykle światowe elity sa gotowe na nasze poświęcenie ograniczenia finansowe i gospodarcze. Oczywiście te poświęcenie osobiście ich nie będzie dotyczyć

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje