Play wypuścił reklamę po ukraińsku. Reakcje? Niestety, również hejt. Ale nawet polski rząd chce zapraszać Ukraińców do kraju

Play ruszył z kampanią oferty dla Ukraińcom mieszkającym w Polsce. Używa w niej, co nie dziwi, języka ukraińskiego. Choć reklamy spotykają się z obelżywością niektórych internautów, liczby nie pozostawiają wątpliwości. Ukraińcy to dla polskich firm coraz bardziej łakomy kąsek. Co więcej, rząd widzi w naszych sąsiadach nadzieję dla polskiego rynku pracy, i chce ich jeszcze mocniej przyciągać.

Reklamy oferty Play dedykowanej Ukraińcom pojawiają się w polskiej i ukraińskiej telewizji, a także w prasie i na billboardach. W części (w przypadku prasy i „outdooru” – znaczącej) oferta jest opisana cyrylicą. Także w reklamie telewizyjnej słyszymy język ukraiński.

Play ostatnio uruchomił też infolinię w języku ukraińskim.

 

Niestety, są osoby, którym oferta i kampania kierowana do najliczniejszej grupy obcokrajowców w Polsce, delikatnie ujmując, nie przypadła do gustu. „Nie dość że mówią,spiewają i piszą to jeszcze flaga Ukrainy” (pisownia oryginalna), „Nie możemy pozwalać na istnienie znaczących mniejszości lojalnych wobec obcego państwa”, „Niemcy zakochani w arabach a Polacy w banderowcach” – to przykłady komentarzy pod filmem na YouTube.

 

Ukraińcy to nisza

Jak wynika z badań Narodowego Banku Polskiego, w 2015 r. polscy pracodawcy złożyli 783 tys. oświadczeń o chęci zatrudnienia Ukraińca. Szacuje się jednak, że razem z osobami niepracującymi w pełni legalnie w Polsce zarobkowało łącznie około miliona Ukraińców. Przy tym jednak  jednocześnie było to ok. 500 tys. osób – praca Ukraińców w Polsce często ma charakter krótkookresowy.

Dokładnych danych za 2016 r. nie ma, ale te statystyki jeszcze na pewno mocno wzrosły. Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, tylko przez 10 miesięcy ub.r. złożono blisko 1,1 mln oświadczeń o chęci zatrudnienia Ukraińca.

Z badania „Barometr Rynku Pracy” przygotowanego i opublikowanego w sierpniu ub. r. przez agencję Work Service wynika, że ze względu na deficyt pracowników na rodzimym rynku pracy ok. 38 proc. firm w Polsce planuje zatrudniać osoby z Ukrainy.

Jak podał w styczniu Dziennik.pl, polski rząd pracuje nad rozwiązaniami, którymi Polska miałaby mocniej kusić imigrantów, m.in. z Ukrainy. Mówi się m.in. o ułatwieniach w przyznawaniu wiz na dłuższe pobyty dla młodych osób, zachętach w uzyskiwaniu polskiego obywatelstwa czy nawet objęcie programem 500 plus dzieci osób posiadających pozwolenie na stały pobyt w Polsce.  - Interesuje nas wpisanie polityki migracyjnej w strategię rozwoju gospodarczego w celu uzupełniania niedoborów na rynku pracy – mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju.

Usługi dla Ukraińców coraz ważniejsze

Trudno się więc dziwić, że swoje oferty chce do Ukraińców kierować coraz więcej firm. We wrześniu serwis Cashless.pl poinformował, że bank PKO BP zniósł obowiązek udokumentowania stałych dochodów dla nierezydentów zakładających rachunek osobisty, a rozważa też przygotowanie ukraińskiej wersji językowej serwisu internetowego oraz aplikacji mobilnej.

Pojawiają się też nowi gracze na rynku przekazów pieniężnych (w ostatnich miesiącach m.in. Meest Transfer). To o tyle kluczowe, że dużą część zarobionych w Polsce pieniędzy Ukraińcy przekazują swoim rodzinom na Ukrainie. Jak wynika jednak z niedawnych badań NBP, 60 proc. Ukraińców zawozi pieniądze do swojego kraju osobiście. Rozwija się też, co nie dziwi, sieć połączeń autokarowych pomiędzy Polską a Ukrainą.

Zresztą Play także nie jest jedynym operatorem telekomunikacyjnym, który promuje tanie połączenia na Ukrainę. Swoją promocyjną ofertę dla tej grupy klientów ma też m.in. Heyah.

Więcej o:
Komentarze (300)
Play wypuścił reklamę po ukraińsku. Reakcje? Niestety, również hejt. Ale nawet polski rząd chce zapraszać Ukraińców do kraju
Zaloguj się
  • otopolskiepieklo

    Oceniono 57 razy 31

    hejt to powietrze dla narodowców, pisowców i prawdziwych polskich katolików (nie mylić z normalnymi katolikami)

    bez tego przeciez nie potrafia funkcjonować

  • ulves

    Oceniono 46 razy 24

    No cóż. Prawica jak zawsze na straży głupoty.

  • mybox

    Oceniono 15 razy 13

    Na takim zupełnie prywatnym weekendzie u znajomych w UK, powitano mnie w knajpie po Polsku, "co słychać" itp. - niby nic, a jakie robi wrażenie i wspomnienia ;-)

  • ulanzalasem

    Oceniono 11 razy 11

    "ok. 38 proc. firm w Polsce planuje zatrudniać osoby z Ukrainy."
    Bo 1400zł to za dużo dla Polaka ? Samsung czy inni chcą płacić mniej czy nie podnosić płacy latami ?

    "Jak podał w styczniu Dziennik.pl, polski rząd pracuje nad rozwiązaniami, którymi Polska miałaby mocniej kusić imigrantów, m.in. z Ukrainy. "

    Żeby się PiS nie zdziwił...jak ktoś im podbierze 5-10% wyborców ;)

  • re_x

    Oceniono 19 razy 11

    "w 2015 r. polscy pracodawcy złożyli 783 tys. oświadczeń o chęci zatrudnienia Ukraińca."- więc dlaczego tylko 174 tys.Ukraińców płaci ZUS w Polsce?!może warto skontrolować te firmy , to wyjdą kwiatki ile zarobili na wizach dla Ukraińców!

  • papawulon1

    Oceniono 12 razy 10

    Może i dla przedsiębiorców to zysk, ale dla ludzi obok których ta dzicz wynajmuje mieszkania to koszmar. To jakieś nieprzystosowane społecznie, dzikie jednostki nie potrafiące się zachować wśród ludzi. Piją, drą ryje całymi nocami i zakłócają spokój . Najgorsze jest to, że nawet nie wiedzą o co chodzi, jak im się zwraca uwagę i nie mogą zrozumieć, że jak mieszkają w innym Kraju, lekko wprawdzie cywilizowanym to nie mogą się zachowywać jak na Ukrainie. Ci, którzy mówią, że im Ukraińcy nie przeszkadzają szybko zmienia zdanie, jak taka zapita banda wrzeszcząca po nocach na podwórkach i mieszkaniach, które wynajmują uniemożliwią spanie w nocy i spokój podczas dnia.

  • nowyobywatel

    Oceniono 30 razy 10

    Zanim ktoś tutaj powie słowo "Hejt" niech się zastanowi: czy w Niemczech i w Anglii pojawiają się reklamy w języku polskim? Wręcz przeciwnie, znane są przypadki, gdzie zakazywano ogłoszeń pracy po polsku, czy też pracownikom zabraniano w pracy mówić w naszym języku.
    Nie pochwalam tego, ale tak jest i może się trzeba zastanowić dlaczego inne nacje tak bardzo się przed tym bronią.
    Z drugiej strony trzeba też mieć na uwadze fakt, że były takie okresy w historii gdy Polska i Ukraina stanowiły jedno państwo i Ukraińcom bardzo się obecność polskiej mniejszości i kultury na ich ziemiach bardzo nie podobała, czego efektem było to co działo się na Wołyniu w czasie wojny.
    Gdyby np Unia Hadziacka została wprowadzona w życie i trwała do dziś, a Ukraińcy potrafiliby żyć w tolerancji wobec mniejszości, tak jak tego chcieli Polacy, to wtedy takie reklamy i obecność języków wszystkich narodów byłaby jak najbardziej na miejscu.
    Niestety wiemy jak bardzo Ukraińcy nie chcieli mieć Polaków na Ukrainie (chociaż większość z nich to Ukraińcy mówiący po Polsku), więc w tym kontekście takie otwarcie na Ukraińców budzić może pewną niechęć.
    Tym bardziej, że Ukraińcom (a przynajmniej ich władzom) bardzo daleko jest do jednoznacznego odrzucenia tego co robiono w ich historii wobec Polaków. Wręcz przeciwnie, Chmielnicki i Bandera kreowani są tam na największych bohaterów narodowych, a prawdę o Rzezi Wołyńskiej traktuje się tam z niechęcią, a czasem nawet z oburzeniem.
    Pozytywne stosunki z Ukrainą są nam bardzo potrzebne i są jak najbardziej możliwe. Tylko nie można ich budować na naiwnej zasadzie: jak będziemy dla nich mili, to oni będą mili dla nas. To tak nie działa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX