Marczuk: sprawa przedszkoli domknięta w 2017 r. Część miejsc będą musiały utworzyć firmy?

- Dobrze byłoby, gdyby przedszkola, szczególnie dla dzieci do trzech lat, powstawały w dużych firmach, gdzie pracują rodzice - ocenił w rozmowie z PAP wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk

Jego zdaniem byłby to element walki o pracownika. - Dopóki był rynek pracodawcy, to firmom nie opłacało się inwestować w tego rodzaju usługi, bo nie musiały walczyć o pracownika. Podejrzewam, że w miarę upływu czasu będzie się tak działo - przewidywał wiceminister.

Przyzakładowe żłobki i przedszkola biją na głowę państwowe placówki przede wszystkim godzinami otwarcia, które są dostosowane do godzin pracy w danej firmie. Przykładowo żłobek działający w Solarisie jest czynny od godziny 6.00 do 18.00

Miejsce dla maluchów stworzyła też Nivea. Przedszkole dla dzieci pracowników kosztowało firmę 2 mln zł. Czynne jest już od godziny 5.30

Przedszkola bez kolejek?

Bartosz Marczuk podkreślił, że już od września tego roku sprawa z przedszkolami "zostanie domknięta".

- Każdy Polak, który będzie chciał zapisać dziecko do taniego, publicznego przedszkola, będzie mógł to zrobić. Od września wchodzi przepis, który mówi, że gminy mają stworzyć miejsce także rodzinom, które mają trzylatka - wyjaśniał Marczuk.

Jak podaje PAP od 1 września 2016 r. obowiązkiem przedszkolnym są objęte dzieci sześcioletnie. Natomiast wszystkie dzieci cztero- i pięcioletnie mają mieć zapewnione miejsce realizacji wychowania przedszkolnego, a od 1 września 2017 r. - także dzieci trzyletnie.

Zgodnie z ustawą, przekształcenie oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych w przedszkola zostanie przesunięte z 1 września 2016 r. na 1 września 2019 r. Umożliwi to organom prowadzącym lepsze przygotowanie się do przekształcenia oddziałów przedszkolnych w przedszkola. Decyzje dotyczące ewentualnej likwidacji oddziałów przedszkolnych będą mogły być poprzedzone wnikliwą analizą potrzeb w zakresie wychowania przedszkolnego, uwzględniającą tendencje demograficzne po wdrożeniu wprowadzanych rozwiązań prorodzinnych.

PiS podpina się pod program PO-PSL

Działania związane z rozbudowaniem sieci przedszkoli i żłobków rząd Beaty Szydło nazwał programem "Maluch plus" i przedstawił jako - w domyśle - nowatorski element polityki prorodzinnej realizowanej przez PiS. Tymczasem jest to kontynuacja działającego od 2011 r. programu "Maluch" wprowadzonego za czasów koalicji PO-PSL.

Podczas uroczystego otwarcia Miejskiego Żłobka Integracyjnego w Stalowej Woli premier Szydło mówiła, że w bieżącym roku rząd przeznaczy 500 mln zł na dofinansowanie budowy placówek i tworzenie nowych miejsc opieki na dziećmi. Natomiast na stronie ministerstwa rodziny i pracy odpowiedzialnego za realizację programu widnieje inna kwota - 151 mln zł.

Rozbieżność jest duża, a plany ambitne. Minister Rafalska zapowiedziała bowiem, że w obecnym roku powstanie ponad 12 tys. nowych miejsc w żłobkach, a dofinansowanie będzie łącznie dotyczyło - i tych powstających i tych, które już istnieją - ponad 53 tys. miejsc.

Przykładowo za jedno nowo utworzone miejsce w żłobku lub klubie dziecięcym rząd płaci gminie 20 tys. zł. 

 

Zasady i kwoty dofinansowania miejsc w żłobkach dostępne są na stronie ministerstwa rodziny i pracy.

 

Więcej o:
Komentarze (21)
Marczuk: sprawa przedszkoli domknięta w 2017 r. Część miejsc będą musiały utworzyć firmy?
Zaloguj się
  • junk92508

    Oceniono 13 razy 11

    Aj jak super działa ten rząd - ustawa zrobiona - gminy mają zapewnić.

    A dał rząd gminom kasę na te przedszkola?

    PiS to najlepszy rząd w rozdawaniu cudzej kasy.

  • Jan Osik

    Oceniono 7 razy 7

    "maluch +"
    już myślałem, że to o wacku Kaczyńskiego.

  • lblblblb

    Oceniono 6 razy 4

    Domkniemy program przedszkoli jak przedsiębiorcy i gminy to zrobią.
    Całkiem dobra ta zmiana dla pisu ( celowo z malej litery ).

  • student7777

    Oceniono 3 razy 3

    Samorządy w ubogich gminach już pieją z zachwytu :))

  • maciacho30

    Oceniono 1 raz 1

    A jak do tej pory było? KŁAMCY PISowscy! Każdy mógł zapisać i każdy dostał prawo pobytu dziecka i powstawało masa niepublicznych przedszkoli, żłobków i wyszliśmy na 100% a przez niedorowinięte dzieci Elbanowskich poszło się yebać! I znowu kaska Wasza z podaktów jest zjadana od początku to samo!

  • iwonazetka

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście, w sumie to można jakąś napisaną na kolanie ustawą scedować większość obowiązków państwa w stosunku do jego obywateli na innych. I zająć się kontrolowaniem tego, na ile sumiennie te obowiązki są realizowane. Jakże miło będzie się wtedy rządziło...

  • hipis3308

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba było pisdzielcom,żłobki i przedszkola budować,a nie zadłużać Polaków przez 500+. Byłoby, taniej, lepiej i sprawiedliwiej dla wszystkich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX