Nowy pomysł Tesco rusza w Polsce. Zakupy z półki od razu do siatki

Scan&Shop - tak nazywa się nowy sposób zakupów, który Tesco właśnie uruchomiło w hipermarkecie w Krakowie. Dzięki niej zakupy mogą być szybsze i wygodniejsze.

Tesco nie boi się technologicznych nowinek. Po sklepie internetowym, kasach samoobsługowych i elektronicznych etykietach cenowych, brytyjska sieć uruchomiła pilotaż programu Scan&Shop. To rozwiązanie, które ma przyspieszyć zakupy i dodatkowo zwiększyć ich komfort.

Kupując bowiem z wykorzystaniem tej usługi, nie musimy wyciągać towarów z wózka na taśmę przy kasie. I dodatkowo w trakcie robienia zakupów cały czas wiemy, ile mamy za nie zapłacić.

Jak to działa? Skaner lub komórka do ręki

Przy wejściu na halę w krakowskim sklepie Tesco przy ulicy Kapelanki pojawiła się duża półka ze specjalnymi skanerami dla klientów. Jeżeli chcemy zrobić zakupy, korzystając z usługi Scan&Shop, musimy zabrać jeden z nich do sklepu. Nie można ich ot tak zabrać z gniazdek, w których się ładują. Najpierw na niewielkim ekranie musimy zaakceptować regulamin zakupów i potem zaświeci nam się gniazdko ze skanerem, który zabieramy na zakupy.

Scan&ShopScan&Shop Marcin Kaczmarczyk /redakcja

Skaner możemy nieść w ręce, możemy też w chwili, gdy go nie używamy, przymocować do wygodnego uchwytu na wózku.

Scan&ShopScan&Shop Marcin Kaczmarczyk /redakcja

Skanerem skanujemy kody kreskowe towarów, które pakujemy do wózka… Przy czym uwaga! Warto od razu chować je do toreb w wózku. Potem przy kasie nie musimy zakupów wykładać na taśmę.

Scan&ShopScan&Shop Marcin Kaczmarczyk /redakcja

Po zeskanowaniu urządzenie wyświetla nam zarówno nazwę i cenę towaru, który chcemy kupić, jak i wystarczy jedno dotknięcie ikony wózka na jego ekranie, by zobaczyć pełną listę zakupów wraz z informacją o łącznej cenie zakupów.

Warzywa lub owoce kupujemy podobnie, jak wcześniej w Tesco. Czyli korzystamy z wag, które drukują kody kreskowe – je również skanujemy. W wypadku pieczywa skanujemy dodatkowe kody przy półkach.

Scan&ShopScan&Shop Marcin Kaczmarczyk /redakcja

Co miłe, skaner dodatkowo informuje nas o promocjach związanych z wybranym przez nas produktem. O ile takie oczywiście są.

Scan&ShopScan&Shop Marcin Kaczmarczyk /redakcja

Na koniec jedziemy z wózkiem do wydzielonego boksu z kasami samoobsługowymi. Tam bierzemy do ręki skaner przy kasie i wykorzystujemy go do sczytania z ekranu naszego skanera informacji o zakupach. Płacimy.

Czasem dodatkowo może pojawić się obsługa, która sprawdzi, czy to za co płacimy odpowiada temu, co włożyliśmy do toreb - wtedy ich rozładunek może być konieczny. Personel sklepu może też interweniować, kiedy młody człowiek próbuje kupić w ten sposób np. piwo.

Do obsługi rozwiązania Tesco zatrudniło dodatkowych pracowników – średnio po 8 osób w każdym z hipermarketów ze Scan&Shop.

Czytaj więcej: Koniec z papierowymi rachunkami ze sklepów? Wkrótce trafią na Twoją komórkę.

Komórka zamiast skanera

W całej tej procedurze zakupów możemy też skorzystać z naszej komórki. Zamieni się ona w skaner do usługi Scan&Shop, jeżeli wcześniej zainstalujemy na niej specjalną bezpłatną aplikację - jest dostępna w wersji na telefony z Androidem oraz iPhony.

Jeszcze w lutym Scan&Shop będzie dostępny w dwóch kolejnych sklepach Tesco - w Łodzi i w Poznaniu. Jeżeli testy przebiegną poprawnie, nowe skanery zawitają również do innych sklepów brytyjskiej sieci w Polsce.

Rozwiązanie to funkcjonuje już od kilku miesięcy w 14 sklepach w Europie Środkowej. I cieszy się tam ponoć rosnącą popularnością.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce

Zobacz także WIDEO: Co właściwie znajduje się w projekcie zakazującym handlu w niedzielę? Czy jest się czego bać?

Więcej o:
Komentarze (124)
Nowy pomysł Tesco rusza w Polsce. Zakupy z półki od razu do siatki
Zaloguj się
  • uzdek98

    Oceniono 29 razy 23

    juz to widze w tym złodziejskim kraju... cebulaki beda masowo krasc towary, nie skanujac ich...i po miesiacu kazdy klient bedzie kontrolowany... ostatnio lidl tez chcial wprowadzac zachodnie standardy ...a tu jest dziki wschod, taki sam jak na ukrainie, w rosji czy na bialorusi..

  • szyderczy_szyderca

    Oceniono 16 razy 14

    Skończy się jak w selgrosie gdzie po zapłaceniu i odejściu od kasy trzeba oddawać do sprawdzenia wózek ze swoimi zakupami.

  • allanek

    Oceniono 8 razy 6

    Sklep o którym mowa znajduje się przy ulicy Kapelanka, a nie Kapelanki. Natomiast jeśli kupując warzywa lub owoce "korzystamy z wag, które drukują kody kreskowe", to nie robimy tego "podobnie, jak wcześniej w Tesco", bo do tej pory towary te ważone były przy kasie.

  • niezalany

    Oceniono 5 razy 5

    czyżby tesco wiedziało już jak upilnować "januszy", którzy zeskanują tic-taki, a wezmą rafaello... to byłby chyba dużo większy krok naprzód niż same czytniki

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 3

    Ile kosztuje zatrudnienie po jednym ochroniarzu na czytnik?...

  • readme.txt

    Oceniono 3 razy 3

    Drugie pytanie: po co jechać do Tesco oddalonego o 3 km i z droższym towarem, niz np. Lidl i Biedronka oddalonych o 900 m?

  • prinsik

    Oceniono 5 razy 3

    Ciekawe ilu włoży więcej niż, że skanuje. Tesco jest bardzo odważne.

  • ml2403

    Oceniono 3 razy 3

    To za chwilę zostanie zmodyfikowane, bo pokusa kradzieży jest zbyt duża. Albo będzie to dostępne tylko dla posiadaczy ClubCard albo będzie specjalna kontrola tych, którzy wezmą czytnik, a ochrona będzie ich cały czas śledzić

  • owrank

    Oceniono 2 razy 2

    w Auchan we Francji używałem takich skanerów jako klient 15 lat temu (i ciekawe dlaczego nigdy nie zostalo zastosowane w Polsce ?) a w Polsce Piotr i Paweł ma takie skanery od kilku lat m.in. w Poznaniua i Jankach pod Warszawą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX