Trump rozmawia ze światowymi przywódcami przez telefon. A do kluczowego partnera USA... wysłał list

Nowy amerykański prezydent nie rozmawiał z przywódcą Chin od czasu objęcia urzędu. Donald Trump właśnie wysłał do Xi Jinpinga list. Choć oficjalnie Chiny określają wzajemne relacje jako poprawne, realizacja wcześniejszych zapowiedzi Trumpa może skierować oba kraje do wojny handlowej.

Donald Trump po raz pierwszy od objęcia urzędu skontaktował się z przywódcą Chin. Wcześniej rozmawiał z 18 innymi światowymi liderami - telefonicznie lub osobiście. W krótkim oświadczeniu Białego Domu można przeczytać, że Donald Trump podziękował prezydentowi Xi za notę z gratulacjami z powodu inauguracji i złożył Chińczykom życzenia z okazji chińskiego nowego roku. W komunikacie napisano też, że "Prezydent Trump oświadczył, że z niecierpliwością oczekuje współpracy z Prezydentem Xi, by rozwinąć konstruktywną współpracę, z pożytkiem zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i Chin".

Na spotkaniu z dziennikarzami rzecznik chińskiego MSZ oświadczył, że Chiny "chcą współpracować ze Stanami Zjednoczonymi zgodnie z zasadami unikania konfrontacji, wzajemnego szacunku i wspólnych korzyści, by promować współpracę, kontrolować spory oraz na silnych i stabilnych fundamentach wspierać rozwój relacji Chiny-USA". Zapytany, czy to, że Trump do Xi wysłał tylko list nie jest afrontem, rzecznik odpowiedział, że "takiego rodzaju uwagi są bezsensowne". Powtórzył też, że Chiny i USA od czasu objęcia przez Trumpa urzędu pozostają w "bliskiej komunikacji" a jedynym słusznym wyborem jest współpraca.

Chińska prasa - na pierwszej stronie zdjęcie Xi Jinpinga i Donalda Trumpa, Pekin 9 lutego 2017Chińska prasa - na pierwszej stronie zdjęcie Xi Jinpinga i Donalda Trumpa, Pekin 9 lutego 2017 Chińska prasa - na pierwszej stronie zdjęcie Xi Jinpinga i Donalda Trumpa, Pekin 9 lutego 2017 / fot. Andy Wong (AP Photo/Andy Wong)

Lepiej rozmawiać na papierze

Tak naprawdę, Chinom taka forma komunikacji może być na razie na rękę. Jak podaje Reuters, powołując się na źródła dyplomatyczne w Pekinie, Chińczycy obawiali się, że rozmowa telefoniczna między Xi a Trumpem może nie wyjść najlepiej, a szczegóły na ten temat wyciekną do mediów. W konsekwencji chiński lider mógłby zostać upokorzony. Te obawy pojawiły się po tym, jak w ubiegłym tygodniu Washington Post opublikował rozmowę Trumpa z premierem Australii. Z materiału wynikało, że była ona burzliwa i amerykański prezydent zakończył ją wcześniej, niż planowano.

Obawy o wojnę handlową

Chiny to druga największa po USA gospodarka świata. Są też największym partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych. W 2016 roku Amerykanie wysłali do Chin towary za 115,775 mld dolarów. A importowali stamtąd towary o wartości 462,813 mld dolarów. To oznacza, że USA miały z Chinami deficyt handlowy w wysokości 347,038 mld dolarów. Właśnie ten deficyt bardzo nie podoba się Donaldowi Trumpowi, który jeszcze w trakcie kampanii zapowiadał, że go zmniejszy, by miejsca pracy nie uciekały za granicę.

Czytaj też: Chiny na wojnie walutowej wydały już prawie bilion dolarów. Takie działania nie podobają się Donaldowi Trumpowi

Trump zarzucał też Chińczykom, że manipulują kursem swojej waluty tak, by zwiększyć opłacalność eksportu i zapowiedział wprowadzenie wysokich podatków na chińskie towary. Jego doradca, Peter Navarro, zaproponował, by było to aż 45 proc. Gdyby do tego doszło, oba kraje zapewne rozpoczęłyby wojnę handlową.

Zobacz także: Donald Trump nie próżnuje. Odkąd został prezydentem podjął wiele kontrowersyjnych decyzji

 

Więcej o:
Komentarze (28)
Trump rozmawia ze światowymi przywódcami przez telefon. A do kluczowego partnera USA... wysłał list
Zaloguj się
  • lukki69

    Oceniono 3 razy 3

    a USA to wogóle nie manipuluje rynkami i walutą.......buhahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

  • achaszwerosz

    Oceniono 2 razy 2

    Bo tak mu kazało CIA, jeszcze dziesięć razy sprawdzali w wprowadzali korektę żeby koleś czegoś nie spier...

  • wadim.murski

    Oceniono 1 raz 1

    jak to dobrze że Stany Zjednoczone nie manipulują kursem swojej waluty, jak powszechnie wiadomo, stabilnie opartej na parytecie złota (i zapewne diamentów)

  • quar33

    Oceniono 2 razy 0

    To niedobry. W pompie ma ten cały establiszment UE, meinstrim Zachodu, poprawność polityczną i multi. Teraz mu dowali Gazeta. Drżyj Trumpie, nadciąga lewy sierpowy. Tyle, że on na to leje i robi swoje. I dobrze!

  • jagopa

    Oceniono 12 razy 0

    A kto powiedzial ze ta forma kontaktow jest niewlasciwa? CNN, wasza stacja, matka?

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 1 raz -1

    Otrzymanie listu od Prezydenta SZAP to policzek dla Chińczyka i wyraz głębokiej pogardy. To powód do wypowiedzenia wojny. Przynajmniej tak jest według mendiów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX