Dyskonty już nie dla wszystkich. Sklepy jak Żabka lub Dino podgryzają Biedronkę

Marcin Kaczmarczyk
Dyskonty nie będą w najbliższej przyszłości rosnąć tak szybko jak wcześniej. Coraz częściej robimy zakupy w mniejszych sklepach położonych w pobliżu miejsc gdzie mieszkamy lub pracujemy.

Sieć supermarketów Dino pochwaliła się właśnie, że w ubiegłym roku uruchomiła 117 nowych sklepów i wszystkich na koniec grudnia miała już 628. Imponujące tempo rozwoju, które wpisuje się we wcześniej już znane raporty o tym, jak zmienia się rynek handlu spożywczego w Polsce.

Firma badawcza Roland Berger prognozuje np., że do roku 2020 sieci dyskontów będą rozwijały się wolniej niż w nieodległej przeszłości. Przyspieszy za to rozwój sklepów convenience i supermarketów proximity. Pod pierwszą z tych nazw ukrywają się niewielkie sklepy z markowymi, podstawowymi produktami zlokalizowane w pobliżu miejsc, gdzie mieszkamy lub pracujemy – takie, jak np. Żabka. Pod drugą, niezbyt duże supermarkety z szerszą już ofertą od placówek convenience, ale też atrakcyjnie zlokalizowane – takie jak np. Delikatesy Centrum lub Dino.

- Spodziewamy się, że segment convenience będzie najszybciej rosnącym segmentem (12,5 proc. średniorocznie), zaraz przed segmentem supermarketów proximity (8,2 proc. średniorocznie) i dyskontami (spadek tempa wzrostu z 14,1 proc. w 2010-2015 do 6,6 proc.) – czytamy w raporcie o Roland Bergera.

Czytaj więcej: Nowy pomysł Tesco rusza w Polsce. Zakupy z półki od razu do siatki.

Więcej zarabiamy. Działa 500 plus

Jest kilka powodów, dla których rynek handlu spożywczego w Polsce dynamicznie się rozwija i dla których Dino otwiera tak dużo nowych sklepów.

- Rządowy program 500+, spadający poziom bezrobocia oraz regularny wzrost płacy minimalnej wspierają konsumpcję indywidualną w Polsce. Jest to szczególnie odczuwalne w mniejszych miejscowościach, w których zlokalizowane są sklepy Dino. Spółka odnotowuje rosnącą liczbę klientów wydających więcej na zakupy w naszych sklepach – mówi Szymon Piduch, prezes zarządu Dino Polska.

Jego zdaniem również w tym roku makroekonomiczne warunki rozwoju będą korzystne dla sieci handlowych. Pomoże też odradzająca się inflacja. - Spodziewamy się utrzymania pozytywnych trendów makroekonomicznych w 2017 roku. Rosnąca inflacja, wzrost płacy minimalnej od stycznia bieżącego roku oraz kontynuacja programu 500+ powinny mieć pozytywny wpływ na rynek handlu detalicznego artykułami spożywczymi – prognozuje.

Co ciekawe, zarząd Dino Polska, łączy też wzrost liczby swoich sklepów i sprzedaży z rozwojem mniejszych miejscowości wspieranym przez fundusze unijne.

Czytaj więcej: Koniec z papierowymi rachunkami ze sklepów? Wkrótce trafią na Twoją komórkę. 

Zmienia się styl życia. Polak szuka komfortu

Ale więcej pieniędzy w portfelach nie tłumaczy do końca ewolucji naszych nawyków zakupowych. Zmienia się również styl naszego życia.

Mamy mało czasu, żyjemy coraz szybciej, przybywa jednoosobowych gospodarstw domowych i rośnie aktywność zawodowa kobiet.

- Szybki tryb życia, związany z coraz dłuższym czasem pracy, jest ważnym czynnikiem kształtującym nawyki zakupowe. Nasi klienci chcą kupować produkty spożywcze w bliskich, dogodnych dla nich lokalizacjach, nawet kilka razy w tygodniu – mówi Szymon Piduch.

Jednocześnie – na co zwraca uwagę - rośnie świadomość zdrowotna i zakupowa, co dodatkowo ma wpływ na duże zainteresowanie produktami świeżymi oraz lokalnymi, postrzeganymi jako zdrowsze.

- Stosunkowo niewielka powierzchnia sklepów z segmentu supermarketów proximity – w porównaniu do dużych supermarketów – dodatkowo sprzyja łatwym i szybkim zakupom. Supermarkety proximity, dostosowując się do nowego modelu rodziny, przyciągają także szeroką ofertą produktów gotowych lub częściowo przygotowanych – dodaje Szymon Piduch.

Cena nadal ma znaczenie

Przy tym wszystkim wcale jednak nie jest tak, że cena dla nas przestała być ważna. Takie sieci, jak Dino, czy Delikatesy Centrum, muszą przyciągać również atrakcyjnymi cenami.

- Dzięki skali działalności, jaką osiągnęła sieć Dino, jesteśmy również w stanie zaoferować naszym klientom atrakcyjne ceny, konkurencyjne wobec największych sieci dyskontowych – twierdzi Szymon Piduch.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.

Zobacz także WIDEO: "S" chce ograniczyć handel w niedziele. "Można mówić o kilkudziesięciu tysiącach ludzi, którzy stracą pracę"

Więcej o:
Komentarze (104)
Dyskonty już nie dla wszystkich. Sklepy jak Żabka lub Dino podgryzają Biedronkę
Zaloguj się
  • azalia02

    Oceniono 16 razy 12

    Żabkę mam akurat przy przystanku autobusowym, na którym wysiadam, wracając z pracy. Teoretycznie, wygodnie byłoby robić tam zakupy po drodze do domu, ale: asortyment wyłącznie podstawowy, bardzo mały wybór, owoce i warzywa albo niedojrzałe, albo nieświeże, a personel łaskę robi, że w ogóle raczy podejść do kasy (klientów bardzo mało, więc jest okazja, żeby siedzieć na zapleczu). Niezależnie od cen, tam naprawdę można wchodzić wylącznie wtedy, kiedy nagle okazuje się, że w domu zabrakło pieczywa czy mleka, a nie ma czasu albo nie opłaca się robić większych zakupów.

  • lokatazla

    Oceniono 8 razy 8

    dino to jakiś sklepik, który zapłacił za reklamę. w Krakowie na przykład nie ma ani jednego sklepu tej rzekomo prężnie rozwiającej się sieci. Ot zwykła reklama, która kłamie

  • Nikonades Remin

    Oceniono 16 razy 6

    "sklepy z markowymi, podstawowymi produktami zlokalizowane w pobliżu miejsc, gdzie mieszkamy lub pracujemy – takie, jak np. Żabka"

    Błagam, proszę nie rozśmieszać czytelników i konsumentów! W Biedronce można trafić na takie produkty bo w końcu dostrzegli, że coraz więcej osób nie stać na kupowanie taniego g......a. Za to w Żabkach to jeszcze daleko do tego, bardzo daleko.

  • Adam Kańtoch

    Oceniono 5 razy 5

    Z tą żabką toście se zrobili jaja.Takie bzdury pisać.Jest to sklep do którego czasem wejdę tylko z tej przyczyny,że inne sklepy są pozamykane,albo nie chce mi się iść dalej.Ceny wysokie,towar lichy.Wszystko tak upchane,że trudno cokolwiek znależć.Poza tym te sklepy ledwo zipią,co chwile zabierają im koncesję na alkochol,mają problem z zatrudnieniem pracowników.Ale ciemnote wciskacie ludziom

  • hdtvpolska

    Oceniono 4 razy 4

    Cena rośnie wraz z odległością od BIEDRONKI
    Wszystko w temacie.

  • qbin2013

    Oceniono 4 razy 4

    Ta... Zwłaszcza, że taka Żabka jest droga niewspółmiernie do innych dyskontów.

  • slade1972

    Oceniono 3 razy 3

    Żabka lub Dino podgryzają Biedronkę:-))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX