Inflacja w Polsce najwyższa od 4 lat, "nadchodzi wegeflacja"

Ceny towarów i usług wzrosły w styczniu w ujęciu rocznym o 1,8 proc. (w ujęciu miesięcznym było to 0,4 proc.) Oznacza to, że inflacja w Polsce znalazła się na najwyższym poziomie od 2012 roku.

"Nadchodzi wegeflacja", tak dzisiejszy komentarz do opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych o inflacji zatytułowali analitycy banku BZ WBK. Dlaczego? Bo "silny wzrost cen żywności był skutkiem drożejących świeżych owoców, warzyw i mąki pszennej. W pewnym stopniu może to być efekt srogiej zimy, która negatywnie wpłynęła na zbiory warzyw w południowej Europie. Czynnik ten może nadal generować presję na wzrost cen żywności w najbliższych tygodniach".

Prezentacja GUS danych o inflacji w styczniuPrezentacja GUS danych o inflacji w styczniu GUS

Poza tym, pierwszy miesiąc tego roku przyniósł też wzrost cen w kategorii "użytkowanie mieszkania i nośniki energii" w związku z podwyżką cen za m.in. wywóz śmieci, wodę i usługi kanalizacyjne. Najmocniej natomiast potaniały odzież i obuwie (-4,3 proc. w ujęciu miesięcznym, czyli była to "najgłębsza miesięczna deflacja w styczniu odkąd dostępne są dane") i transport - spadek cen o -0,8 proc. miesiąc do miesiąca - co zdaniem analityków sugeruje, że "obniżki cen usług transportowych przeważyły nad lekkim wzrostem cen paliw".

Adam Antoniak, starszy ekonomista Banku Pekao zauważa natomiast, że "wskoczyliśmy już do przedziału dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5 proc. (+/- 1 proc.)" i spodziewa się przyspieszenia wskaźnika wzrostu cen i usług w kolejnych miesiącach. - W pobliżu celu inflacyjnego znajdziemy się w okolicach połowy roku - dodaje Antoniak w wypowiedzi dla agencji Reuters.

Stopy bez zmian czy w górę?

Eksperci są zdania, że w związku z wypowiedziami członków Rady Polityki Pieniężnej na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu, która traktuje obecne przyspieszenie cen jako przejściowe, nie należy się raczej spodziewać zmian stóp procentowych. - Natomiast jeśli okazałoby się, że w kolejnych miesiącach inflacja również byłaby wyższa od oczekiwań, to należałoby liczyć się z tym, że mogłaby nastąpić przynajmniej jedna podwyżka stóp przed końcem roku - mówi Adam Antoniak.

Podobnego zdania są analitycy BZ WBK: "Kiedy CPI (inflacja - red.) przekroczy 2 proc., rynek może jednak wg nas zacząć mocniej wyceniać podwyżki stóp, ponieważ będą rosły wątpliwości, czy wzrost inflacji powyżej 1,5 proc. jest faktycznie przejściowy."

Więcej o:
Komentarze (128)
Inflacja w Polsce najwyższa od 4 lat, "nadchodzi wegeflacja"
Zaloguj się
  • biker7

    0

    "wegeflacja" ?

  • joly.roger

    0

    1,8 % to jeszcze nie powód do paniki, w sumie umiarkowana inflacja jest stanem normalnym i lepszym niż np deflacja. Ale jak ta ekipa jeszcze porządzi trochę to może zrobić się nieumiarkowana, oni nawet w prawa fizyki nie wierzą to co dopiero ekonomii...

  • guru133

    0

    To było do przewidzenia. Taki jest efekt wypłacania "pińćset na flaszkę" i zapaści inwestycyjnej.

  • salsolo.4

    Oceniono 1 raz 1

    Tacy geniusze? To niech powiedzą czy podwyżki mięsa i wędlin o 20-30 % w ciągu ostatnich 8 miesięcy to też efekt srogiej tej zimy?

  • Zbyszek Chm

    Oceniono 2 razy 2

    a jak trzeba policzyć podwyżki dla emerytów i rencistów to zawsze jest deflacja. Informacje o inflacji podaje sie juz po podaniu kwot podwyżek ( 10zł.).

  • mille666

    0

    Ile lat trzeba "studiować" i ile wykresów wykonać, by dojrzeć do odkrycia, że w lutym i "świeża" żywność może być droższa, jak i zima być może?

  • losiu4

    Oceniono 2 razy -2

    w Anglii też. Znajomy co tam siedzi wspominał, ze widział w Lidlu na półkach z warzywami i owocami ogłoszenie o nadchodzących kłopotach a bbc wspominało o nadchodzącej inflacji.

    Pozdrawiam

    Losiu

  • honkers

    Oceniono 2 razy 0

    Rynek odreagowuje 500+ po to by istnieć w formie cywilizowanej a nie sprzed 1989 roku... Kaczyści pier...jcie się w wasze zakute łby. Polska nie ma ropy nie ma złota ani kopalń brylantów. Mamy kapitał ludzki niszczony przez kaczystów - w efekcie tych głupich działań jak niszczenie edukacji rozdawnictwo kasy szybko staniemy się Grecją-bis a raczej końcówką PRL'u.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX