Komentarze (58)
Promocja tu, promocja tam. A Polacy? Mają to w nosie
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • normalny_ludz

    Oceniono 4 razy 2

    Duża galeria handlowa.365 dni w roku,na szybach każdego! sklepu,zaiste piękny napis SALE. -50 -70% itd.

  • jorg72

    Oceniono 4 razy 2

    Nie trzeba naukowców do tego aby wiedzieć dlaczego Polacy nie kupują pod "wpływem impulsu". Po prostu mamy mało pieniędzy bo mało zarabiamy.

  • labeo

    Oceniono 1 raz 1

    Jakie promocje? W Polsce promocja polega na tym, że towar przecenia się o 5% lub przekreśla cenę, która nigdy nie istniała. Stąd promocje trwają 356 dni, bo ich po prostu nie ma. Jedne wielkie oszustwo i jak widać większość Polaków to wie. Pozostają jednak naiwni wierzący w -70%.

  • piotrus.zibi

    Oceniono 1 raz 1

    Bo to oszustwa, a nie promocje

  • Łukasz Łukomski

    Oceniono 1 raz 1

    w PL to jest naciąganie i kombinacje a nie promocje...black friday to w ogóle smiechu warte,tylko chwyt marketingowy,black fridey to jest np.w stanach i w uk gdzie promocje siegają 70% a nie 15-10 jak w PL.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 1 raz 1

    bo nadal promocje są zwykle bezczenym oszustwem (przed promocja cna 10 po promocji cena 10 z zaznaczeniem, że niby przed promocja była 12)

    ale polecam wasz materiał o walce o powerbanki w arkadii.... to już nie jest promocja? a te Lidle (w pewnych regionach) z bijatykami...?

  • xezaq

    Oceniono 5 razy 1

    Często jest tak - promocja, DO 50% czy tam DO 70% czy ileśtam. A w sklepie jeden czy dwa łachy (pies wszamał i zwrócił), dosłownie łachy z tą max przeceną. Reszta? -20%, -10% itd... a do tego sztucznie zawyżona (nacyganiona!) cena sprzed przeceny.
    W artykule powinniście napisać, że ciągle jeszcze AŻ 14% ludzi dało się na to nabrać :) Jak będą promocje promocjami to ludzie będą korzystać; jak się ich próbuje walić w rogi to nie chcą. I nie będą chcieć.

    Pamiętam jak jeszcze dziecku pampersy kupowałem - jestem jednego dnia w tesco i sprawdzam z ciekawości - 84,99pln za pudło, ale nie potrzebne, nie biorę. Dosłownie następnego dnia wchodzi gazetka promocyjna i to samo pudło jest przecenione z 99,99 na 89,99pln. Żeby było zabawniej, po zakończeniu promocji cena wróciła do starej, przedpromocyjnej wartości - 84,99pln :)

  • the_michal

    Oceniono 1 raz 1

    Bo te promocje i wyprzedaże są śmiechu warte. Wyprzedaż w cenie towaru w necie hahahaha.

  • habib78

    Oceniono 1 raz 1

    Promocja po Polsku, czyli na jeden dzień widujemy cenę z 40 na 100 PLN. Potem przekreślamy 100 i wpisujemy 50 PLN, SALE 50%. Cieszy to, że coraz mniej ludzi się na to łapie, może to da do myślenia sprzedawcą.

  • menel13

    Oceniono 1 raz 1

    Nie taki Polak głupi.

  • eend

    Oceniono 1 raz 1

    Potwierdzam, w Polsce wyprzedaże to w 99% sprzedaż towaru w cenie NIEZMIENNEJ! Zmianie ulegają wyłącznie cyferki na naklejce według wzoru: cena wyjściowa towaru 100 zł. - tydzień przed promocją cena cudownie wzrasta do 150zł - dzień promocji: PROMOCJA NADZWYCZAJNA towar przeceniony aż o 50% !!!!!! - towar kosztuje - 100 zł.

  • lean1

    Oceniono 1 raz 1

    Parę tygodni temu trafiłem na kurtkę. Ponoć kosztowała ok 1000 zł, przecena spora, parokrotna. Wpisałem nazwę i trafiłem na nią też w brytyjskim sklepie. Cena normalna w przeliczeniu to ok 800 zł, po przecenie płacąc za przesyłkę 5 funtów, wychodziło o parędziesiąt złotych mniej, niż u nas z darmową dostawą...

  • big.ot

    Oceniono 1 raz 1

    Skoro takie KPMG wyciągnęło takie wnioski to świadczy o wiarygodności tego tworu. Zastanawia tylko bezkrytyczność autora tekstu. Nie trzeba być specem od marketingu, żeby zrozumieć dlaczego polski szwindel "blek frajdej" nie wyszedł - robaty były symboliczne albo cena została przed "świętem" podwyższona po czym rabat obniżył ją... do ceny poprzedniej.

    Ogólnie wszelkie "wyprzedaże" w Polsce to jawny żart - w niektórych sklepach słowa "obniżki", "wyprzedaż", "likwidacja" nie schodzą z witryn przez cały rok

  • Doraso23

    Oceniono 1 raz 1

    Tutaj nie ma żadnych promocji i wyprzedaży.

  • spider78

    Oceniono 1 raz 1

    Marketingowcy muszą jakieś nowe techniki powymyślać, bo się już ludzie na to oszukaństwo nie nabierają :)

  • geodimeter

    Oceniono 3 razy 1

    bo u nas rządzą Janusze biznesu...

  • tom-pek

    Oceniono 3 razy 1

    jedna wielka ściema

  • true_lysander

    Oceniono 3 razy 1

    Wczoraj trafiłem na promocję na pralkę, 1350 PLN->1250PLN. Szkoda, że gdy oglądałem ją tydzień temu .. bez promocji kosztowała.. 1250 PLN.

  • rstipes

    Oceniono 3 razy 1

    Ja kupuję to co mi potrzebne a nie to co w promocji. Po co mi druga lodówka, albo telewizor. No chyba że kolejna gitara ;)

  • mariaczczi1

    Oceniono 7 razy 1

    Wydawałoby się , że taki mądry dojrzały naród. Jednak 2015.10.25. też masowo nie przyszli na promocje. Od tego czasu 18% robi im wysypisko śmieci z odpadami żrącymi w domu :(

  • 4v

    Oceniono 3 razy 1

    A jak robię zakupy w Kauflandzie, to obowiązkowo zdjęcie przedmiotu w promocji. Babom przy kasie nie chce się iść sprawdzić, a rzecz jasna u siebie mają inną (wyższą) cenę towaru.

  • boewulf

    Oceniono 3 razy 1

    Dla zwyczajnego zliczania głosów za / przeciw / wstrzymał(a) potrzeba ekranów dotykowych? W 2001 roku nie było sprzętu elektronicznego, który potrafiłby to obsłużyć? Co za bzdura! Nie mają na co wydawać pieniędzy?

  • micawber7

    0

    Obnizcie cene ziemniakow.

  • e_gregor2

    0

    Byłem kiedys w USA na poczatku grudnia. Poszedłem do sklepu kupić ciepły zimowy płaszcz. Nauczowny polskimi doświadczeniami zignorowałem informację na drzwiach wejsciowych "50% sale". Znalazłem pasujacy mi płaszcz na którym wisiała meta z przeceną ze 149 na 79$. Poszedłem do kasy i się zaskoczyłem. Okazało się, że pomimo przekreślonej i obniżonej ceny za towar zapłaciłem połowę (i chyba jeszcze doszło parę procent podatku). w Polsce nie do pomyślenia

  • gaciekesikowej

    0

    a rabat rzadko przekraczał 50 proc. - RABAT NIGDY NIE PRZEKRACZA 50 %

  • jtby

    0

    Jedyna rzecz jaką kupuję pod wpływem impulsu, to gorzała i piwo. Nie jest to jednak impuls spowodowany zabiegami marketingowymi, a impuls pragnienia lub dnia następnego. Jak zbyt często ulegam tym pierwszym impulsom, to nie mam problemu z następnymi, bo nie mam kasy :-).

  • gr_ub_y

    Oceniono 5 razy -1

    To tak jak z Totalną Opozycją. Nikt się już na nią nie nabiera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX