Bill Gates chce nowego podatku na świecie. W ten sposób obronimy się przed robotami

Robot pracuje obok ludzi w fabryce firmy Glory w Japonii

Robot pracuje obok ludzi w fabryce firmy Glory w Japonii (Â Issei Kato / Reuters / REUTERS / REUTERS)

Najbogatszy człowiek świata jest zdania, że rządy powinny nakładać podatki na firmy, które wykorzystują w produkcji roboty. Gdyby taką opinię wygłaszał socjalistyczny polityk, nikogo by ona nie zdziwiła. Głoszona przez współzałożyciela i wieloletniego prezesa Microsoftu - firmy, która rozwija technologie sztucznej inteligencji - brzmi nieco zaskakująco.

W rozmowie z portalem Quartz, Bill Gates tłumaczy, że skoro teraz od wynagrodzenia robotnika w fabryce pobierane są konkretne podatki - dochodowy, na ubezpieczenie społeczne i inne - to nie ma powodu, dla którego te podatki miałyby zniknąć, kiedy miejsce pracy w wyniku automatyzacji produkcji przejmie robot. Brak opodatkowania jest niesprawiedliwą przewagą robotów nad ludzkimi pracownikami. Gates uważa nawet, że same firmy nie będą takim podatkiem oburzone.

Bill Gates współtworzył wielką firmę informatyczną, dorobił się fortuny na sprzedawaniu technologii i urządzeń, które sprawiły, że wiele stanowisk pracy stało się niepotrzebnych. Teraz obawia się, że rewolucja technologiczna rozwija się zbyt szybko. - To naprawdę źle, kiedy ludzie mają w sobie więcej strachu niż entuzjazmu wobec tego, do czego mogą doprowadzić innowacje - mówi Quartzowi Gates. - Opodatkowanie jest z pewnością lepszym pomysłem, by sobie poradzić z tym problemem, niż zakazywanie jakiś konkretnych przejawów innowacji - dodaje.

Według Billa Gatesa, opodatkowanie pracy robotów mogłoby spowolnić nieco rozwój automatyzacji, która zabiera pracę robotnikom. Z tych pieniędzy można by sfinansować przekwalifikowanie pracowników i tworzenie miejsc pracy, w których ludzie są niezastąpieni - jak opieka nad starszymi czy nauczanie dzieci. Jego zdaniem to rządy powinny wziąć na siebie ciężar nadzorowania tego procesu, zwracając szczególną uwagę na obywateli z niskimi dochodami.

Cały wywiad z Billem Gatesem możesz obejrzeć tutaj:

 

Podobne pomysły już się pojawiały. Benoît Hamon, kandydat francuskiej lewicy na prezydenta Francji, chce, by podatek od robotów finansował minimalny dochód dla wszystkich. Tylko że Hamon uważany jest za skrajnie lewicowego polityka, a jego styczniowa wygrana z Manuelem Vallsem określana była nad Sekwaną jako "zwycięstwo utopii".

Z kolei w Parlamencie Europejskim w ubiegłym tygodniu odbyło się głosowanie nad sposobami regulowania tej "rewolucji robotów". Europarlamentarzyści odrzucili jednak pomysł nałożenia na właścicieli robotów podatków, które miałyby finansować przekwalifikowanie pracowników.

Zobacz także
Komentarze (85)
Bill Gates chce nowego podatku na świecie. W ten sposób obronimy się przed robotami
Zaloguj się
  • mjunhy

    Oceniono 5 razy 5

    polityków roboty nigdy nie zastąpią bo roboty nie potrafią kraść
    policjantów też nie zastąpią bo policjant bez mózgu żyje a robot bez procesora nie

  • filutkowa

    Oceniono 4 razy 4

    Nadwyżka? Świetnie! Spłaćcie dług publiczny i uwolnijcie się od banków. Obsługa długo jest bardzo kosztownym wydatkiem. Ale nie sądzę, żeby politycy podjęli taką decyzję. Prędzej rozdadzą wszystko w nowym, cudownym programie socjalnym.

  • Oceniono 3 razy 3

    To nic nowego podatek od robotów był już planowany przez globalistów 20 lat temu. Po co ? By z tych pieniędzy sfinansować bezwarunkowy dochód podstawowy. Bezrobocie technologiczne to oczywistość rzesze bezrobotnych muszą mieć pieniądze na konsumpce wiec zwyczaje je dostaną w postaci minimum egzystancjalnego dla danego kraju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane