Nasze prywatne długi są większe niż dług publiczny [WYKRES DNIA]

Rafał Hirsch
Troska o stan finansów państwa i rosnący dług publiczny są w Polsce powszechne. Zdecydowanie mniej uważnie przyglądamy się temu, jak wygląda poziom zadłużenia polskich firm i gospodarstw domowych. A to kwoty nawet większe od długu publicznego.

Oto wykres dnia. Prywatny dług polskich firm i gospodarstw domowych jest większy niż państwowy dług publiczny. Ten pierwszy sięga 51,1 procent PKB, a ten drugi 52,8 procent PKB.

embed

Dług publiczny Polski wynosi 940 mld PLN. To ostatnie opublikowane dane – pokazują stan na koniec trzeciego kwartału 2016. Danych na koniec 2016 jeszcze nie ma. 

W tym samym momencie - w końcu trzeciego kwartału - wartość wszystkich kredytów udzielonych polskim przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym wynosiła 972 miliardy złotych. Porównując to do wartości polskiego PKB uzyskujemy 51,1 procent PKB długu publicznego i 52,8 procent długu prywatnego. 

Oczywiście, gdyby nie operacja umorzenia w 2014 obligacji skarbu państwa należących do OFE, to dług publiczny nadal byłby większy od prywatnego, ale ta różnica i tak byłaby bardzo niewielka. Zupełnie inaczej wyglądało to przed 2005 rokiem, kiedy nasze prywatne długi były znacznie mniejsze. Sytuacja zmieniła się zasadniczo po wprowadzeniu na polski rynek dość łatwo dostępnych kredytów hipotecznych. Hossa mieszkaniowa w latach 2005-2008 spowodowała, że nasze długi zasadniczo wzrosły. 

Co konkretnie składa się na nieco ponad bilion złotych długu prywatnego?

Na koniec 2016 roku polskie przedsiębiorstwa miały do spłacenia kredyty o wartości 345 mld PLN. Gospodarstwa domowe były zadłużone na 660 mld PLN.

Wśród firm te duże pożyczyły 151 mld PLN, a te małe i średnie 194 mld PLN.

embed

Gospodarstwa domowe miały równe 400 mld PLN kredytów mieszkaniowych. Do tego 150 mld PLN kredytów konsumenckich i 110 mld PLN czegoś, co banki i KNF nazywają „kredyty pozostałe”.

400 mld PLN kredytów mieszkaniowych możemy rozłożyć na 234 mld PLN długu w złotych, 134 mld PLN kredytów we frankach szwajcarskich, 27 mld PLN kredytów w euro i 4 mld PLN kredytów w innych walutach obcych.

150 mld PLN kredytów konsumenckich dzieli się na 69 mld PLN szeroko reklamowanych kredytów gotówkowych, 63 mld PLN kredytów ratalnych, które zaciągamy robiąc w sklepach większe zakupy. Nasz łączny niespłacony dług na kartach kredytowych to blisko 14 mld PLN. Kredyty samochodowe to 4 mld PLN.

embed
Komentarze (53)
Nasze prywatne długi są większe niż dług publiczny [WYKRES DNIA]
Zaloguj się
  • cojamamwymyslic2

    Oceniono 11 razy 7

    Chcecie mieć co wydawać? To ktoś musi wziąć kredyt, żeby to było możliwe. Wszystkie istniejące złotówki, gotówka i pieniądze zapisane na kontach w banku to czyjś dług. Nawet 10-cio groszówka która ci tylko zawadza to czyjś dług, czyli roszczenie wobec przyszłości.

  • 1stanczyk

    Oceniono 4 razy 2

    @jugo
    Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.

    @jugo
    W kraju wyrosłe z gó...anego awansu "dyktatury proletariatu" i chowane na PRL-owskich wzorcach gó...arstwo nie ma zielonego pojęcia o gospodarskim zarządzaniu własnym budżetem.
    Nic wiec dziwnego ze to samo okraglostolowe gó...arstwo rządzi krajem tak jak rządzi.
    Rządzi na swoja typową dla gowniarzy miarę .
    Miarę wiedzionych wieśniaczym "zastaw się a postaw się" i dumnie zaadaptowanym przez nasz polswiatek odmóżdżonej półinteligencji przekonaniem "że jakoś to będzie".
    "jakoś" w świecie rządzących od blisko 25 lat naszym krajem gowniarzy oznacza ni mniej ni więcej zdanie się chyba tylko na modlitwę.

  • Krzysztof Boufał

    Oceniono 3 razy 1

    Ludzie są sporo zadłużeni. nie oddają pożyczek znajomym a mali przedsiębiorcy nie płaca za towar lub usługi. Niestety , ale jak ktoś chce odzyskać pieniądze musi składać pozew o zapłatę np. przez Sąd Internetowy. Wpisywanie dłużników do BIK-ów niewiele daje. Jedynie dług może się przedawnić.

  • allegropajew

    Oceniono 3 razy 1

    I to jest prawdziwe niebezpieczeństwo wprowadzenia euro -- Włochy, Hiszpania i mentalnia najbliższa nam prymitywna Grecja. Stopy procentowe w suro są realne, znaczy nie ma tam lichwy. I te bardzo niskie stopy spowodowałyby zadłużenie się naszych debili powyżej jakiegokolwiek korka, co zresztą widać na przykładzie kredytów frankowych, gdzie brano na 130% wartości inwestycji.

    Podam swój przykład. Kupiłem auto na raty pod koniec 2011. Auto za 13,5 tys. Na 5 lat. Łącznie do spłaty miało być 22,5 tys., na szczęście stopy spadały (zaczynałem na 18%, skończyłem na 10%), w sumie zaoszczędziłem 1300 zł na tych ratach. A średnia inflacja w tym okresie 1%!!!!

    W Niemczech od lat kredyty na auta są 0% -- przy inflacji 1%-2% to się i tak opłaca firmom motoryzacyjnym, bo to one refinansują oprocentowanie bankom.

    Gdyby u nas było euro, miałbym kredyt na auto na poziomie 5% i mógłbym przy tych samych ratach wziąć auto za 18 tys. Ale droższe auto, to droższe wszelakie koszty. I .... Grecja!!!!

    Gościula

  • polskagolyzad5

    Oceniono 5 razy 1

    Wiadomo polska czyli zastaw a się postaw - WIĘCEJ WYDAJĄ JAK MAJA OTO MENTALNOŚĆ POLAKÓW CAŁA POLSKA KATOLICKA I TAK OD WIEKÓW NIE DZIWOTA ZE POLACY NIE NA-WIDZĄ NIEMCOM,ŻYDÓW -BO POLAK SZASTA KASĄ NA LEWO NA PRAWO I NIE MYŚLI !!!!!!!! TONIEMY W DŁUGACH OD WIEKÓW !!!!!!

  • kocurek2010

    0

    Proszę państwa! Czekam na odpowiedz może ktoś mi powie kiedy Państwo Polskie weźmie się ale rzetelnie do spłaty długu publicznego???

  • souer

    0

    nie chce pokazywać palcem kto jakis rok temu płakał, ze ludzie nie chcą brać kredytów...

  • rejestracjanowegokonta

    0

    nie tylko długi załatwiła, co spowodowała spory wzrost cen mieszkań. Cieszyli się tylko deweloperzy, nie wiedzieli gdzie upychać kasę. Mało, zwiększyło to podaż siana na rynku, co znowu wpływa na inflację w ogóle. Także katastrofa te kredyty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX