Polacy na potęgę wykupują prywatne polisy zdrowotne. Powodem m.in. "trwające zmiany w ochronie zdrowia"

Na koniec III kw. 2016 r. prywatne ubezpieczenie zdrowotne posiadało ok. 1,76 mln osób - podała Polska Izba Ubezpieczeń. Oznacza to wzrost aż o 28 proc. w ciągu roku.

Jak informuje PIU, na koniec września 2016 r. ok. 1,41 mln Polaków było objętych polisami grupowymi. Kolejnych ok. 350 tys. osób posiadało ubezpieczenia indywidualne. Łącznie - 1,76 mln osób. W ciągu 12 miesięcy (3 ostatnie miesiące 2015 r. i 9 miesięcy 2016 r.) przybyło ponad 383 tys. Polaków z prywatnymi polisami zdrowotnymi.

- Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne są w Polsce najczęściej elementem świadczeń socjalnych. Rosnące kolejki do specjalistów i niepewność związana z trwającymi zmianami w ochronie zdrowia, powodują większe zainteresowanie klientów prywatnymi ubezpieczeniami w coraz szerszym zakresie - mówi Dorota M. Fal,  doradca zarządu PIU ds. ubezpieczeń zdrowotnych. - Rośnie też zainteresowanie polisami lekowymi, które uniezależniają nasze wydatki na leki od zmian związanych z ich refundacją – dodaje Fal.

Małgorzata Jackiewicz, Dyrektor Sprzedaży Ubezpieczeń Zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia, widzi też inną przyczynę tych wzrostów. - Czynnikiem mającym duży wpływ na wynik sektora jest też rosnące zainteresowanie rozwiązaniami grupowymi ze strony firm, które do tej pory nie były kojarzone z oferowaniem pracownikom prywatnej opieki zdrowotnej. Dotyczy to nie tylko sektora MSP. W drugim półroczu 2016 zauważyliśmy 30-procentowy wzrost zapytań ze strony administracji publicznej, w porównaniu do pierwszych miesięcy minionego roku. Polisami zdrowotnymi zaczynają interesować się pracownicy samorządów, urzędów, jednostek edukacyjnych czy firm komunalnych - komentuje Jackiewicz.

Inna sprawa, że ubezpieczenia zdrowotne są coraz tańsze. O ile dynamika przyrostu osób z polisami w badanym roku wynosiła 24 proc. dla ubezpieczeń grupowych i 43 proc. dla ubezpieczeń indywidualnych, o tyle składka przypisana brutto (czyli po prostu suma składek) wzrosła „jedynie” o 12 proc. w obu przypadkach. Łącznie składka przypisana brutto z tytułu polis zdrowotnych sięgnęła na koniec III kw. 2016 r. 399 mln zł wobec 356 mln rok wcześniej.

 

Liczba osób posiadających dodatkowe ubezpieczenie zdrowotneLiczba osób posiadających dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne źródło: oprac. własne na podst. danych PIU

 

Więcej o:
Komentarze (62)
Polacy na potęgę wykupują prywatne polisy zdrowotne. Powodem m.in. "trwające zmiany w ochronie zdrowia"
Zaloguj się
  • macbl

    Oceniono 11 razy 11

    Polska, wśród panstw EU ma najmniej lekarzy w przeliczeniu na 1000 mieszkaniców: tylko 2,3
    www.oecd.org/els/health-systems/oecd-health-statistics-2014-frequently-requested-data.htm
    Od mieszania jeszcze się herbata słodsza nie zrobiła :(

  • joankb

    Oceniono 14 razy 10

    1 procent Polaków ubezpieczonych indywidualnie. Szał.
    Ubezpieczenia z firm to na ogół najbardziej podstawowy pakiet. Dla młodych i zdrowych, którym nie chce się czekać do rodzinnego.

  • Szadovv

    Oceniono 7 razy 7

    O to przecież chodziło ;) Firmy farmaceutyczne już zarabiają, czas na usługi :)

  • goborrr

    Oceniono 10 razy 6

    Hehe. Niezłe nabijanie klientów w butelkę. Po pierwsze - nie da się tymi polisami zapłacić w publicznej służbie zdrowia. Po drugie - nie zauważyłem nigdzie prywatnej urazówki, intensywnej terapii, kardiochirurgii, transplantologii, etc...
    Także płacić - skolko ugodno, ale "leczyć na poważnie" i tak będziecie się w państwówce, czy tego chcecie czy nie...

  • Andromeda Wins

    Oceniono 9 razy 5

    chyba prywatne polisy chorobowe, bo ze zdrowiem to oni nie maja nic wspólnego, zlamana noga ok ale to wszystko, reszta chronicznych chorob ich nie interesują a pastylki na synptomy to chyba nie leczenie jak mniemam

  • Kot Morski

    Oceniono 8 razy 4

    Głosowałeś na PiS to się ciesz . Masz co chciałeś. To PiS ci nie dał. Przecież wszyscy mieli mieć wspaniałą służbę zdrowia. Ośmiorniczki wróćcie. Jednak było lepiej z wami.

  • klex4

    Oceniono 6 razy 4

    Kupienie takiej polisy oznacza wyrzucenie własnych pieniędzy w błoto. I tak konkretne leczenie w stylu chemioterapia, kardiologia, chirurgia naczyniowa itp płacone jest przez NFZ bo taki ubezpieczyciel w życiu by tego nie pokrył. Co najwyżej wypisanie recepty na czopki w sieciowym gabinecie w wypasionym biurowcu.

  • podanyloginjestzajety

    Oceniono 3 razy 3

    Przykład z wczoraj:
    Prywatna klinika.
    Badania okresowe, czekam cierpliwie na korytarzu - do odwiedzenia kilka gabinetów, dzień wolny w pracy. Generalnie luz.
    Przez drzwi wejściowe wpada wylaszczona blondyna ok. 35 wiosen. Przeprasza za spóźnienie, te korki itp..., Pani w recepcji tłumaczy, że 40 minut spóźnienia to dużo i teraz musi zapytać lekarza, czy ją przyjmie bez kolejki.
    Tak wydarła mordę, że Ona Płaci Abonament w tak dużej kwocie, że.... (wstaw dowolne).
    Wniosek
    Im więcej osób prywatnie będzie ubezpieczonych, tym będą większe kolejki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX