Snapchat już na giełdzie. Inwestorzy wydali miliardy na spółkę, która przynosi straty. I zarobili. 41 proc. w jeden dzień

Ci którzy sprzedali dziś, kupione wczoraj w ofercie publicznej akcje Snap Inc - spółki która stworzyła komunikator społecznościowy Snapchat - mogą pochwalić się bardzo dużym zyskiem. Kupione za 17 dol. za sztukę papiery zadebiutowały dziś na nowojorskiej giełdzie z ceną aż 41 proc. wyższą, czyli 24 dol.

W czasie sesji cena akcji doszła nawet do poziomu ponad 25 dol.

To bez wątpienia był najgłośniejszy i jeden z najbardziej udanych debiutów giełdowych spółki technologicznej na świecie od 2012 roku, kiedy na parkiecie pojawił się Facebook.

W środę, w ofercie publicznej (IPO) akcji Snap Inc, sprzedano 200 mln akcji po 17 dolarów za sztukę. To drożej niż zakładał sam Snap – podawana początkowo przez firmę cena emisyjna miała zmieścić się w widełkach pomiędzy 14 a 16 dolarów za akcję. Tym samym wartość sprzedanych papierów sięgnęła 3,4 mld dol., a cała spółka – jeszcze przed rozpoczęciem notowań na giełdzie – jest wyceniana na 23,6 mld dol. (ponad 95 mld zł)!

Zainteresowani kupnem akcji Snap Inc chcieli ich kupić w ofercie publicznej 10 razy więcej niż ich było dostępnych.

Agencje podały ponadto informacje, że najwięcej walorów trafiło do portfeli funduszy inwestycyjnych i to jeszcze takich, które preferują długoterminowego inwestycje.

Miranda Kerr podczas debiutu Snap Inc.Miranda Kerr podczas debiutu Snap Inc. Mark Lennihan (AP Photo/Mark Lennihan)

Snapchat jedzie na stratach

Inwestorzy rzucili się na akcje spółki, która nie tylko, że nie zarabia, ale również ma coraz większe straty. W 2016 roku Snap poniósł stratę wysokości 514,6 mln dol., rok wcześniej wyniosła ona „tylko” 372,9 mln dol. Firma uczciwie ponadto ostrzegła inwestorów, że może nigdy jej się nie udać osiągnąć zysków.

Inwestorzy i tak kupują. Wierzą, że kiedyś jednak zarobi – jak, jeszcze co prawda nie wiadomo, ale już bardzo dynamicznie rosną jej przychody i co jeszcze ważniejsze przychód przypadający na pojedynczego użytkownika aplikacji.

Sprzedaż spółki sięgnęła w ubiegłym roku 404,5 mln dol. Rok wcześniej wynosiła tylko 58,7 mln dol. Każdego dnia z jej usług korzysta ok 150 mln osób.

ARPU natomiast, czyli wspomniany przychód z pojedynczego użytkownika potroił się od czwartego kwartału 2015 roku do analogicznego kwartału w ubiegłym roku, gdzie sięgnął 1,05 dol. Dla porównania ARPU w wypadku Facebooka wzrosło w tym czasie o "skromne" 29 proc. - do 4,83 dol.

Akcje bez żadnych praw głosu

Brak zysków i bardzo wysoka cena akcji to nie wszystko, co w wypadku wejścia na giełdę Snap Inc jest zaskakujące. Wszystkie nowe akcje sprzedane inwestorom są nieme, czyli ich nabywcy nie mają żadnego głosu w kwestii dalszej działalności spółki. Niby są jej właścicielami, ale niewiele z tego wynika – nie mogą zabrać głosu na zebraniach akcjonariuszy.

Hossa w USA

Na tak dobry wynik oferty publicznej Snapa miały też zapewne wpływ wyśmienite nastroje inwestorów giełdowych w USA. W środę główny indeks Dow Jones Industrial rosnąc o prawie 1,5 proc. ustanowił kolejne już historyczne maksimum, przy okazji pokonując psychologiczny poziom 21 tys. punktów.

Dziś na nastroje nieco się pogorszyły i póki co główne indeksy tracą w granicach 0,3 proc.

 

Więcej o:
Komentarze (11)
Snapchat już na giełdzie. Inwestorzy wydali miliardy na spółkę, która przynosi straty. I zarobili. 41 proc. w jeden dzień
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 6 razy 6

    przypomnijcie mi ile zarobili inwestorzy na akcjach Gadu-Gadu czy Naszej Klasy? O innych , już zupełnie zapomnianych spółkach nie wspominam.

  • mr_gm

    Oceniono 7 razy 5

    Póki wśród pustaków jest moda na snapczata "inwestorzy" mogą spać spokojnie,,,do czasu nowej mody.

  • true_lysander

    Oceniono 5 razy 5

    Ale bańka!

  • srul_sznul_bajtelman_hajfa

    Oceniono 2 razy 2

    .
    Kasyno.
    .
    Totalny odpał. Pęd owiec. Szajba.
    Ale to ich hajs.
    .

  • koenzymq10

    Oceniono 6 razy 2

    Wystarczy, że taki założyciel snapchata opyli na giełdzie 1% swoich akcji i jeśli ma 10% spółki, to zarobił 230 mln USD tylko rzucając mięso na giełdę. A ci co kupują, to nie wierzą w to, że spółka będzie dochodowa, bo im to wisi. Dla nich liczy się jedynie cena akcji i aby za mocno nie spadła poniżej 17 USD/akcję.

  • krunghtep01

    Oceniono 5 razy 1

    Kupno akcji akcji stalo sie wlasciwie idiotyzmem nic nie majacym wspolnego z idea inwestowania w gieldowe firmy.Moze przypomne jak to kiedys wygladalo.Kupowales jakis pakiet akcji ;stawales sie przez to wlascicielem jakiejs, mniej lub wiekszej czesci firmy.Firma wypracowala zysk i tym zyskiem-dywidenda dzielila sie z wspolwlascicielami proporcjanalnie do wielkosci posiadanego pakietu.Mogli natomiast wlasciciele czasami nie pobierac wszystkich naleznych dywidend i czesc zyskow przeznaczyc na rozwoj firmy.Wymagfalo to jednak zgody udzialowcow.jesli ktos np.emeryt wydal cale oszczednosci to chcial z tej dywidendy regularnie wyplacanej zyc.Wzrost wartosci akcji byl mu mniej potrzebny.No ale dla zarzadu i wiekszosciowych udzialowcow bylo odwrotne,zarabiali na spekulacji wartoscia akcji, ich glownym zyskiem w transakcjach kupno-sprzedaz bhyl wzrost,chiciazby chwilowy cen akcji.Bedac doswiadczonymi graczami z kupa doradcow wiedzieli jakich akcji sie pozbyc a jakie kupic,wiec nie sa w rozumieniu czystej ekonomii 'inwestorami' tylko spekulantami.Wyplaty dywidedy mnieli w dupie.Do tego doszly gry 'na znizke' ,ktore juz calkowicie wypaczyly sens kupowania akcji dla 'inwestora' ,pozostal tylko sens spekulacyjny.!

  • supermarjan

    Oceniono 1 raz 1

    juz po prawie 26.
    1,5 bani obrotu na kazde 5 min.

  • gadolinn

    Oceniono 2 razy 0

    pewnie jakies zlodziejstwo

  • leonleonidas

    Oceniono 3 razy -1

    Teraz nie wartow wchodzic. Kupie te akcje jak beda po 85$.
    Po mojej analizie technicznej warto wchodzic w momencie kiedy akcja przekroczy minimum 80$

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX