Gazeta.pl Next >  Biznes >  Echa afery spalinowej Volkswagena. 160 osób w Polsce umrze przedwcześnie

Echa afery spalinowej Volkswagena. 160 osób w Polsce umrze przedwcześnie

A A A
Germany Volkswagen Emissions

Germany Volkswagen Emissions

160 osób w Polsce umrze przedwcześnie z powodu większej od deklarowanej emisji tlenków azotu przez samochody Volkswagena w latach 2008-2015 - szacują europejscy i amerykańscy naukowcy w piśmie "Environmental Research Letters". W skali całej Europy "afera spalinowa" ma według nich spowodować 1200 przedwczesnych zgonów.

Naukowcy z Instytutu Technologicznego w Massachusetts, z uniwersytetu Harvard oraz z belgijskiego uniwersytetu w Hasselt postanowili przyjrzeć się dokładniej wpływowi na zdrowie Europejczyków 2,6 miliona samochodów sprzedanych z trefnym oprogramowaniem w Niemczech. Naukowcy swoje wyliczenia oparli m.in. na danych dotyczących ruchu drogowego czy na modelach atmosferycznych.

Ich badania wskazały, że przekraczająca europejskie normy emisja w latach 2008-2015 doprowadzi do około 1200 przedwczesnych zgonów, łącznie skracając życie ludzi o ok. 13 tys. lat. Naukowcy liczą, że tylko w Niemczech życie szybciej straci ok. 500 osób, ponadto „ofiarami” nadmiernej emisji spalin Volkswagenów ma być też 160 osób w Polsce, 84 we Francji, 72 w Czechach czy 55 we Włoszech. Z powodu nadmiernej emisji zanieczyszczeń w latach 2008-2015 każda z tych osób straci mniej więcej 10-11 lat życia.

Wcześniejsze naukowcy obliczyli, że dodatkowa emisja 482 tys. samochodów marki Volkswagen sprzedanych w USA spowoduje tam 60 przedwczesnych zgonów. Jednocześnie warto jednak pamiętać, że ogółem zanieczyszczenie powietrza zabija przedwcześnie w Stanach ok. 200 tys. osób.

Co ciekawe, o ile w badaniach w USA na 8 tys. Volkswagenów z trefnym oprogramowaniem przypada 1 osoba, która umrze przedwcześnie, o tyle w Europie – 4. Naukowcy tę różnicę tłumaczą m.in. średnio trzykrotnie większą gęstością zaludnienia Europy oraz warunkami atmosferycznymi. Europejskie powietrze zawiera więcej amoniaku, który reagując z tlenkami azotu tworzy drobne cząstki sprzyjające chorobom serca i układu oddechowego.

Jak wspomnieliśmy, tych 1200 przedwczesnych zgonów w Europie to wyliczenia bazujące na już wyemitowanych spalinach w latach 2008-2015. Co jednak z zanieczyszczeniami wypuszczonymi później? Autorzy badania wyliczyli, że gdyby Volkswagen wycofał z Europy (lub zdołał zmodyfikować) wszystkie „podejrzane” pojazdy do końca 2017 r., pozwoliłoby to zapobiec 2600 dodatkowych przedwczesnych zgonów, utracie łącznie 29 tys. lat życia oraz ograniczy koszty ochrony zdrowia o 4,1 miliarda euro.

Naukowcy podejrzewają, że Volkswagen nie jest jedyną firma motoryzacyjną, która oszukiwała przy testach emisji spalin przez samochody z silnikami diesla. Zamierzają kontynuować badania.

Afera z manipulowaniem pomiarami emisji spalin wyszła na jaw we wrześniu 2015 r. Koncern przyznał się, że w latach 2008-2015 w 11 milionach samochodów (marki marki Audi, Seat, Skoda i Volkswagen) z silnikiem diesla zainstalował oprogramowanie zaniżające pomiary toksyczności spalin. Choć w teorii samochody spełniały europejskie normy, w praktyce emisja tlenków azotu podczas jazdy przekraczała je cztery razy.

Polecamy
Komentarze (27)
Echa afery spalinowej Volkswagena. 160 osób w Polsce umrze przedwcześnie
Zaloguj się
  • element.animalny

    Oceniono 4 razy 4

    Jak długa powinna być wg. naukowców rurka o średnicy jednego cm aby zmieścić w niej światowe zasoby wody? Po długich i DROGICH badaniach grono światowych sław nauki orzekło,że rurka ta powinna być w pizdu długa. No.

  • bronek77

    Oceniono 1 raz 1

    Volksvagen nie jedyny na pewno. A o tym, że tak robił VW i inni, to parę lat przed agerą wiedzieli informole z Polski na czasowych kontraktach u Niemiaszków. Tylko wtedy nikt nie myślał, że to afera - wszyscy tak robią, to o co chodzi. Gdybym myślał, że to taka afera, o której nikt nie wie, to sprzedałbym newsa jakiejś gazetce niemieckiej. Ale to była wiedza powszechna, to nie był news. Teraz się wypierają, nie wiadomo, kto kazał programistom to napisać, testerom przetestować ;) i nad innymi firmami się zastanawiają, czy one też. Pewnie. Szczególnie te, co sprzedają auta z kartą sim i łącznością z producentem. Oprogramowanie w autach w razie czego zdalnie zmienią i nic im nie udowodnisz analizując auto.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX