Niemal pół miliona niezapłaconych rachunków telefonicznych trzymają w swoich szufladach Polacy

Największe zaległości mają mieszkańcy małych miasteczek i wsi w wieku 26-35 lat.

Osób z zaległościami wobec operatorów telefonicznych jest w całym kraju ponad 354 tys., łączna kwota ich długu to przeszło 822 mln zł. Wszystkich niezapłaconych rachunków telefonicznych jest blisko 488 tys. - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD).

Podpisują umowy, by wyłudzać

Jak przypomina KRD, długi telekomunikacyjne to niezapłacone rachunki za połączenia, sms-y czy internet, ale i kary za zerwanie umowy. Problemem dla firm telekomunikacyjnych są też wyłudzenia. Część klientów podpisuje z nimi umowy tylko po to, by zdobyć nowoczesne smartfony, laptopy czy tablety. Nie mają oni zamiaru regulować późniejszych rachunków.

Najczęściej faktur za telefon nie płacą mieszkańcy małych miejscowości, do 10 tys. osób. To jedna trzecia wszystkich Polaków z zaległościami, mają oni do oddania 30 proc. wartości całego długu wobec telekomów. Zalegający z największych polskich miast to zaledwie 16 proc. wszystkich.

Zdaniem prezesa Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adama Łąckiego, wynika to z niższych zarobków, osiąganych w mniejszych miejscowości, a także większych problemów ze znalezieniem pracy w przypadku jej utraty.

Niemal 60 proc. dłużników telekomunikacyjnych to mężczyźni. Najwięcej z nich to osoby między 26. a 35. rokiem życia. Zaległości millennialsów to prawie 243,6 mln zł.

Najsolidniej rachunki regulują seniorzy, którzy łącznie mają do oddania tylko 48 mln zł.
Geograficznie najgorzej ze spłacaniem rachunków telefonicznych jest na Górnym Śląsku, gdzie zanotowano długi o wartości przeszło 127 mln zł. Mieszkańcy Mazowsza mają do oddania operatorom telefonicznym około 94 mln zł, Dolnego Śląska – 91 mln zł. Na przeciwnym biegunie plasują się abonenci na Podlasiu (15,2 mln zł długów), w woj. świętokrzyskim (17,5 mln zł) oraz woj. opolskim (19,4 mln zł).

Więcej o:
Komentarze (20)
Niemal pół miliona niezapłaconych rachunków telefonicznych trzymają w swoich szufladach Polacy
Zaloguj się
  • jml13060

    Oceniono 1 raz 1

    Niektórzy najwyraźniej uważają, że telefon powinien być dla każdego za darmo jako prawo podstawowe człowieka i obywatela. Tak jak mieszkanie, miejska komunikacja, media, ... dla każdego i za darmo.

  • guru133

    Oceniono 2 razy 0

    No tak, wyborcy PiSlamu złodziejskim klanem:(

  • tinley

    Oceniono 2 razy 0

    mam nokię z 2004r której używam do rozmów. Wstydze się bo to ponoć obciach. Tylko jak smartfoniarzom pieniądze znikają z kont bo przelew zrobili nie na to konto co trzeba to już inaczej na to ludzie patrzą. Jak chcę do internetu zajrzeć to mam Xperię. Po co mi do rozmawiania deska do krojenia w tylnej kieszeni? malutki telefonik do rozmów i cześć. Czego wiecej od telefonu trzeba?

  • rumcajs.ja

    Oceniono 4 razy 0

    Prawda jest taka że ktoś np podpisuje umowę na 2 lata.. w trakcie stwierdza że nie che kontynuować umowy więc przestaje płacić przychodzi blokada, rozwiązanie umowy ponaglenia a w ostateczności kara umowna itd.. i ktoś zamiast płacić mówi "A co mnie tam będą straszyć niech mnie podają do sądu.." w efekcie klient z zaległości rachunku np 300 zł dostaje później do zapłacenia 3-4 tys. (rachunki, kara umowna za rozwiązanie umowy przed terminem, koszty sprawy sądowej, ponagleń, odsetek itd) jest to poprostu rachunek za cwaniactwo.

  • s0nar

    Oceniono 2 razy 0

    "Największe zaległości mają mieszkańcy małych miasteczek i wsi"

    Zaorać małe miasteczka i wsie. Nie dość, że mieszka tam patologia głosująca na pisdzielców to jeszcze okazuje się, że tam sami złodzieje. Aha, zapomniałem - motoryzacją też nie grzeszą, z reguły 3-literowe rejestracje znajdują się na zardzewiałych, kopcących złomach ociekających olejem, a zatem zatruwających środowisko w nadmiernym stopniu.

  • buzhidao

    0

    Sądząc po zdjęciu wszystko przez dzwonienie do Nowej Zelandii.

  • Piwo Jasne

    0

    Polacy będą płakać i płacić.
    Od jakiegoś czasu trwają pracę nad nową ustawą która pomału wpychana jest od "kuchni" o której władza nic nie mówi. Jest to ustawa wzorowana na podatku katastralnym i wprowadza abonament od wszystkich multimediów związanych z techniką audiowizualną . Do tych multimediów zaliczane będą poza klasycznymi odbiornikami RTV , komputery , smartfony , tablety , odtwarzacze cd , dvd , blue ray , gramofony do odtwarzania winyli , odtwarzacze plików audio , audio video , rejestratory audio , audio-video , kamery , aparaty fotograficzne , wzmacniacze , kolumny , streamery audio , audio video , miksery audio , urządzenia do formowania sygnału audio "korektory parametryczne , graficzne , przedwzmacniacze mikrofonowe , crossovery itp " , monitory komputerowe, rzutniki wizyjne , pliki audio i video , programy komputerowe do obróbki audio i audio-video , nośniki fizyczne sygnału audio i audio-video " płyty winylowe , cd , dvd , i blue ray " , pamięci na które można zapisywać audio video wszystkich rodzajów , zewnętrzne dyski twarde . Przewiduje ona abonament zwany abonamentem multimedialnym którego wysokość będzie wynosiła 10 % wartości zakupionego sprzętu miesięcznie.
    Rachunek telefoniczny to przy tym pikuś.

  • ulisse

    0

    i PiS ma nowe hasło wyborcze!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX