W Polsce jednak będzie elektrownia atomowa?

- W najbliższej przyszłości Polska będzie musiała zdecydować się na budowę elektrowni atomowej ze względu na unijne wymogi dotyczące miksu energetycznego - taką informację przekazał minister energii Krzysztof Tchórzewski

- Jeśli chodzi o mix energetyczny, żeby uzyskać średnią emisję (CO2 - red.), co do której Komisja Europejska nie będzie mogła nam nic zarzucić, bezemisyjna elektrownia jądrowa jest nam po prostu potrzebna – wyjaśnił minister w TVP Info.

Tchórzewski przyznał, że elektrownie jądrowe przeżywają pewien kryzys, jednak jego zdaniem wynika on z awarii, których powodem najczęściej jest przekraczanie okresów funkcjonowania siłowni.

Finansowanie na zasadach rynkowych

W ubiegłym roku rząd Beaty Szydło zobowiązał resort energii do przedstawienia nowego modelu finansowania pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Pod koniec stycznia minister Tchórzewski podał, że zrobi to w I połowie 2017 r.

Krzysztof Tchórzewski podkreślał wówczas, że rozważany mechanizm tzw. kontraktu różnicowego jest zbyt kosztowny, dlatego jest nie do przyjęcia. To jeden z mechanizmów wsparcia OZE, zakładający m.in., że jeśli koszt wyprodukowanej energii będzie niższy od zapisanej w kontrakcie ceny, różnicę dopłaci producentowi rząd.

Dlatego finansowanie polskiej elektrowni jądrowej ma odbyć się na zasadach rynkowych bez pełnych gwarancji rządowych w zakresie cen energii oraz spłaty kredytów.

Termin 2029 rok?

W Polsce nie ma elektrowni jądrowych, w latach 80. XX wieku rozpoczęto budowę elektrowni atomowej Żarnowiec w woj. pomorskim, którą przerwano na początku lat 90. Pomysł budowy siłowni wrócił oficjalnie w 2005 roku. Termin otwarcia pierwszego bloku ciągle jednak odkładano.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku. Już rok później PGE, inwestor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej informowała, że pierwszy blok jądrowy ruszy w roku 2029.

W sierpniu 2016 r. resort energii podał, że przygotowuje program budowy elektrowni jądrowej o mocy około 1 000 MW, który ma być zrealizowany w ciągu 10 lat.

 

Więcej o:
Komentarze (25)
W Polsce jednak będzie elektrownia atomowa?
Zaloguj się
  • micor

    Oceniono 19 razy 11

    Litości!!
    Przez ostatnie 10 lat nie zdołano nawet wybrać miejsca gdzie by taka elektrownia miała stanąć. W tym tempie to powinniśmy zdąrzyć ze wszystkim jakiś miesiąc przed końcem świata.

  • yagres

    Oceniono 7 razy 7

    Oni dopiero zastanawiają się nad finasowaniem? To znaczy, że co? Państwo nie ma pieniędzy? Kraj, który ma 38 milionów mieszkańców nie ma kasy na inwestycje, nie chce mi się w to wierzyć. A jeśli to prawda to Polska jest bankrutem i istnieje tylko teoretycznie.

  • kruk6666

    Oceniono 9 razy 5

    Potomkowie polskich fornali i czciciele dwóch skrzyżowanych desek rozświetlą ciemne noce żarliwą modlitwą , przecież do produkcji kamieni do kiszenia kapusty i klęczników turystycznych składanych energia atomowa nam niepotrzebna. Resztę załatwi woda święcona i słowo na niedzielę.

  • robal_pl

    Oceniono 4 razy 2

    Co znaczy "jednak" ?!? Najwyższy , kur..., czas !

  • n29a

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma to jak przemurze i międzymorze.. Zaścianek, ot i tyle. A ile "sieją" hałdy po naszym węglu - hm, ciiiicho, "nie psuj nastroju przy kolacji", jak to ujął wokalista ze dwie dekady temu.

  • Oceniono 10 razy 2

    Elektrownia atomowa za czasu pis-uaru - prezes uderzy jadrem o jadro i bedzie rozszczepienie umyslow w pis-uarze

  • rita.1

    Oceniono 3 razy 1

    Już się zaczynam bać. Znając przywiązanie Polaków do przestrzegania norm, przepisów i procedur oraz powszechnie stosowaną zasadę: jakoś to będzie, należy najpierw pokryć Polskę siecią schronów przeciwatomowych i szykować się na katastrofę nuklearną. Cała Europa i połowa kuli ziemskiej będzie w niebezpieczeństwie.

  • Valvola Valvola

    Oceniono 3 razy 1

    No to możemy policzyć: EJ to jakieś 50-60 mld nakładów, dokończenie Elektrowni Opole to jeszcze jakieś 5-6 mld, uruchomienie nowego złoża brunatnego w Złoczewie około 15 mld, w Gubinie-Brodach kolejne 15 mld, modernizacja Bełchatowa jakieś 5 mld, Turowa kolejne 2-3 mld i tak by można wyliczać długo (kończą się resursy dla większości kotłów węglowych).
    Razem na szybko to potrzeba minimum 170 mld. Banki nie dają ani euro kredytu na inwestycje węglowe (patrz PGE). Ciekawe więc, z czego Państwo TO sfinansuje?
    A jeśli do tego dojdą ruchy społeczne na Śląsku, niskie ceny energii na TGE, nieopłacalne certyfikaty i kary za przekraczanie kwot emisji?
    KATASTROFA.

  • stenrw

    Oceniono 2 razy 0

    Acha, będzie: opalana atomami węgla...
    Już ją widzę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX