ZUS ma problem. W tym roku przybędzie nawet ponad pół miliona emerytów

- ZUS w tym roku może otrzymać nawet 550 tys. wniosków o emeryturę, z czego ponad 300 tys. po obniżeniu wieku emerytalnego - szacuje w rozmowie z PAP prezes Zakładu prof. Gertruda Uścińska. To największe wyzwanie stojące przed ZUS w ostatnich latach - przypomina.

Od 1 października obniżony zostanie wiek emerytalny. Kobiety będą mogły przejść na emeryturę, gdy ukończą 60, a mężczyźni 65 rok życia.

Prezes ZUS zapewnia, że przygotowania do przyjęcia góry petentów już trwają. W ostatnim kwartale zapewne wydłużą się godziny pracy placówek ZUS i zwiększy się obsada obsługi klienta. Pierwsze wnioski będzie można złożyć już we wrześniu - 30 dni przed zmianą.

Uścińska przyznaje w rozmowie z PAP, że w ostatnich latach ZUS wydawał średnio ok. 200 tys. decyzji o przyznaniu emerytury. W tym roku miało to być między 220 a 240 tys. decyzji, jednak w związku z wejściem w życie ustawy obniżającej wiek emerytalny szacujemy, o emeryturę może wystąpić dodatkowo ok. 331 tys. osób.

Oznacza to, że w 2017 r. na emeryturę może przejść nawet 550 tys. Polaków. To rekord.

Prezes ZUS przyznaje, że na ten moment jedną z jej największych bolączek jest takie ustawienie pracy, żeby zakład był w stanie w ciągu jednego kwartału obsłużyć 150 proc. rocznej normy klientów.

- Zgodnie z obecną tendencją w Polsce, ok. 83 proc. osób, które uzyskują prawa emerytalne składa od razu wniosek o świadczenie, natomiast ok. 11 proc. z nich składa wniosek w ciągu roku od nabycia uprawnień. Jedynie ok. 6 proc. osób decyduje się odłożyć tę decyzję na dłużej niż rok - przytoczyła statystyki Uścińska.

Ponieważ obniżenie wieku emerytalnego ma nas kosztować w latach 2017-2021 ok. 55 mld zł, ZUS zamierza przeprowadzić akcję edukacyjną pod hasłem "Emerytura - Twoje prawo".

Będziemy mówić, że nikt nie musi od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego odchodzić z rynku pracy i wygaszać swojej aktywności

- tłumaczy Uścińska. 

Ma to uświadomić przyszłym emerytom, że im dłużej pracują, tym większe świadczenie otrzymają. Na potwierdzenie swych słów podaje przykład kobiety, która w wieku 60 lat otrzymałaby świadczenie w wysokości ok. 1,7 tys. zł. Tymczasem pracując pięć lat dłużej otrzyma 600 zł więcej.

W oszacowaniu opłacalności dłuższej pracy mają pomóc pracownicy zakładu, a także Platforma Usług Elektronicznych ZUS, na której po założeniu konta będziemy mogli sami dokonać wyliczeń.

Niedługo kalkulator emerytalny, podobny do tego dostępnego po zalogowaniu na PUE, pojawi się również na stronie głównej zus.pl, tak by można było z niego skorzystać nawet nie mając konta na PUE. 

Więcej o:
Komentarze (165)
ZUS ma problem. W tym roku przybędzie nawet ponad pół miliona emerytów
Zaloguj się
  • pragmatycznyromantyk

    Oceniono 36 razy 22

    Tytuł artykułu jest mylący. To nie ZUS ma problem. ZUS jako instytucja się wyżywi. To my, obywatele mamy problem! :/

  • Czupakabros

    Oceniono 24 razy 16

    "Będziemy mówić, że nikt nie musi od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego odchodzić z rynku pracy i wygaszać swojej aktywności" - najlepiej niech ludzie robią a może zdechną i emerytury nie wezmą wcale. Będzie wtedy kasa dla górniczych lebrów, policjantów, sędziów, prokuratorów i całej bandy pasożytów. Za dłuższą pracą są tylko te gnoje co fizycznie nie pracują. Siedzą, pierdzą w stołki a dupska rosną. Niech idą robić ale do fizycznej pracy. nie dość że dziady zarabiają więcej to zdrowie mają w lepszej kondycji niż taki ciorany fizol. Gliniarz czy górnik idzie na emeryturkę bo po 25 latach udawania, jest tak zmęczony że podejmuje pracę na nowo. I jakoś zdrowie mu pozwala? Może jak prawo dla wszystkich równe to niech każdy idzie na emeryturę po 25 latach i zadecyduje czy robi dalej czy bierze też 2700 netto i siedzi w domu przez kolejne 25 lat. Kto u prywaciarza ma wpisywane rzeczywiste godziny i nadgodziny? Ludzie harują po 12-16 godz za grosze. A mają to liczone jako normalne dniówki.

  • remo29

    Oceniono 30 razy 10

    Krótkowzroczność tej władzy jest wręcz nieprawdopodobna. To bardziej przypomina ostatnie dni jakiejś kalifornijskiej sekty tuż przed zbiorowym samobójstwem, a nie ponad 1000-letnie państwo w środku Europy...

  • aronia0

    Oceniono 9 razy 7

    To po diabla bylo obnizac wiek emerytalny, jak namawiaja zeby jednak przechodzic na emeryuyture pozniej.

  • karawa81

    Oceniono 9 razy 7

    Jakim prawem jest jakis limit na dorabianie emerytow? Emerytura to moje niezbywalne prawo wypracowane przez cale zycie i mi sie nalezy nawet wtedy gdy oprocz emerytury podejme inna prace. To jest naruszanie podstawowych praw obywatelskich!

  • malgojb

    Oceniono 6 razy 6

    Dłuższa praca wyższe składki sągwarancją niczego. Emerytura to widzimisiek polityków o czym choćby świadzy fakt że jest tylu przywilejowców gdzie de facto im mniej wpłacał tym więcej dostanie czy ciągłe zmany zasad dla dymanych frajerów w zusie. A kłopot? Skoro stać ich na kolejne obciążenie zusu tym razem dla odmiany jakimś kuriozum zwanym deputatem węgla dla górników to niech nie głoszą tym co mają zwykły przelicznik, odebrano im 13-tki czy też ich różne deputaty po prostu likwidowano, że mają się kajać bo śmią iść na emeryturę, na którą składki odprowadzali.

  • gnago

    Oceniono 8 razy 6

    ZUS ma problem i to od 1991 roku. Wszyscy chcą hajsu, a wpłaca coraz mniej tych co powinni. Teraz legalnie płaci podatki 250 000 Ukraińców a ok. 800 000 kombinuje. Wśród polaków tylko może 40% odprowadza składki reszta kombinuje. To i nie ma dziwoty że składki mocno poszły w górę.

  • malleus_2015

    Oceniono 10 razy 6

    Gucio prawda! Z jednej ZUS będzie pitolić, dłużej pracujesz to dostajesz większą emeryturę, a z drugiej strony ma pomysły że nieważne ile pracowałeś (byle więcej niż 15 lub 20 lat) to i tak dostaniesz to samo. Czy ZUS wie czego chce?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX