Widzowie mogą uciec przed abonamentem do internetu. Projekt nowej ustawy nie obejmuje serwisów VOD

Robert Kędzierski
Nowy sposób rozliczania abonamentu, który Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce wprowadzić jesienią, może zmienić sposób, w jaki widzowie będą oglądać telewizję. Nowe regulacje nie obejmują bowiem serwisów VOD oraz telewizji naziemnej. Po zmianach sporą część produkcji TVP nadal będzie można oglądać legalnie, bez płacenia abonamentu. W internecie.

W środę 8 marca Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, poinformował, że nie później niż w październiku tego roku zacznie obowiązywać nowy sposób naliczania abonamentu. PiS chce, by do rozliczania "podatku telewizyjnego" włączyli się operatorzy telewizji. To na nich ma ciążyć obowiązek wyegzekwowania od konsumentów oświadczenia o posiadaniu telewizora. Niewywiązanie się z nakazu może wiązać się z karą wynoszącą 500 złotych za abonenta. 

Czytaj też: GIODO nie jest zadowolone z pomysłu na nowy abonament telewizyjny. 

Nowe regulacje, przyjęte krytycznie przez niektórych operatorów, ocenił też Henryk Kowalczyk, szef komitetu stałego rady ministrów. W jego opinii ustawa przyjęta w dzisiejszym kształcie może zmienić sposób korzystania z telewizji przez konsumentów. 

Regulacje obejmują bowiem część rynku. Wyłączone są z nich podmioty świadczące usługi typu VOD, a także telewizja naziemna, którą można odbierać za darmo i bez podpisywania jakichkolwiek umów.

Zmiany mogą więc sprawić, że część konsumentów wybierze serwisy takie jak Netflix. Najbardziej kuriozalne jest jednak to, że ustawa w dzisiejszym kształcie pozwoli na dalsze korzystanie z olbrzymich zasobów serwisu VOD prowadzonego przez TVP. Od lat za pośrednictwem internetu można oglądać też niektóre audycje czy kanały, takie jak TVP Info. 

Prezes TVP Jacek KurskiPrezes TVP Jacek Kurski Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Konsumenci będą mogli korzystać z tych usług TVP nawet na telewizorach typu smart - umożliwiają one przecież korzystanie z aplikacji Telewizji Polskiej. Takie osoby nie będą zobowiązane do składania oświadczeń o tym, czy posiadają telewizor. Fakt posiadania odbiornika jest bowiem podstawą prawną do płacenia abonamentu. W tym wypadku należy jednak wspomnieć, że obowiązkiem konsumenta jest samodzielne zgłoszenie posiadania odbiornika telewizyjnego - nawet jeśli nie jest do niego podłączony dekoder telewizji satelitarnej lub naziemnej. 

Nie jest też jasne jakie koszty będą musieli ponieść zarówno operatorzy, którzy będą musieli uzyskać od konsumentów oświadczenia, jak i Poczta, która będzie musiała rozliczać abonament. 

W ubiegłym roku wpływy z abonamentu RTV wyniosły 749,9 mln zł, a zapłaciło go jedynie 1,12 mln spośród 3,2 mln zobowiązanych do tego gospodarstw domowych.

Pluralizm według TVP. Zobaczcie, kogo najchętniej zaprasza się na Woronicza

Komentarze (205)
Widzowie mogą uciec przed abonamentem do internetu. Projekt nowej ustawy nie obejmuje serwisów VOD
Zaloguj się
  • mustang667

    Oceniono 106 razy 102

    Nie oglądam żadnego programu, który ma w logo TVP. Niech PISlamiści oglądają sobie sami i sami niech płacą za tą propagandę.

  • vogon.jeltz

    Oceniono 95 razy 91

    "Po zmianach sporą część produkcji TVP nadal będzie można oglądać legalnie bez płacenia abonamentu. W internecie. "

    Niby będzie można. Tylko po co?

  • helena1481949

    Oceniono 73 razy 61

    Jak zagarnęli tv do celów propagandowych, niech sami się utrzymują. Myślący POLACY takiego goooowna nie oglądają. Jak za czasów komuny tv-narodowa łże

  • smiki48

    Oceniono 8 razy 8

    abonament jest formą podatku, który jednak rząd chce zupełnie inaczej nazywać. Najprostszym i logicznym spsobem finansowania mediów publicznych jest budżet. Ale wówczas należałoby podnieść stawkę PIT, a to byłoby politycznie niepoprawne. Identyczną sytuację mamy w przypadku płacenia składek ZUS. Rozbicie na część płaconą przez pracownika i pracodawcę jest idiotyczna. I tak całość płaci pracodawca o całość wchodzi w koszty pracownika. Ale gdyby nie było podziału, to pracownik wiedziałby, że ZUS zabiera mu prawie połowę pensji.

  • pokon

    Oceniono 6 razy 6

    Można domniemywać, żę częste pokazywanie w gazecie wstrętnej mordy kaczora czy kurskiego ( o Pawłowicz nie wpsomnę), jest tylko po to by pluć na monitor.

  • okok3

    Oceniono 7 razy 5

    Zrobmy referendum. Niech TVP bedzie zakodowane, kto chce to będzie płacił. Czasy misjonarzy juz sie skończyły

  • ferroetigni

    Oceniono 5 razy 5

    zło-dzie-je, zło-dzie-je

  • ukos

    Oceniono 4 razy 4

    Podatek na PiSowską propagandę typu gobbelsowskiego to najbardziej haniebna, niemoralna danina, haracz, rodzaj reketu. Bandyta napada, obraża i opluwa domagając się od ofiar tej agresji zapłacenia za nią!!! Jeśli opozycja nie zapowie likwidacji TVP po przejęciu władzy, to nie wezmę udziału w wyborach, uznam, że chcą dalszego istnienia takiego podłego narzędzia, tylko tym razem pod inną kontrolą. Telewizja publiczna musi zostać ograniczona do jednego kanału kulturalno-edukacyjnego, bez serwisu informacyjnego, a resztę trzeba sprywatyzować (choćby nawet sprzedać PiSowi, niech utrzymuje gadzinówkę za własne pieniądze). Archiwa przekazać Bibliotece Narodowej wraz z funduszami na ich utrzymywanie.

  • xezaq

    Oceniono 10 razy 4

    Gniot prawny jakiego świat nie widział. Dalej - posiadanie telewizora rodzi obowiązek podatkowy. I sam się mam zakablować. Obowiązkowo. A jak ktoś nie ma kablówki to może sam na siebie nie donosić. Przecież to chore!
    A już kompletnie pomija się wartość produktu, na rzecz którego ten podatek ma być pobrany. I czy ktoś w ogóle CHCE tego produktu. Dokładnie jak haracz pobierany przez mafię - płać, "za ochronę", bo jak nie będziesz płacił to może ci się coś stać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX