Boty zamiast ludzi, głos zamiast dotyku i abonament zamiast własności #bomamy2017 czyli TrendbookHatalskiej

Zapomnijcie o dotykowych ekranach, kupowaniu rzeczy na własność i niemiłej telefonistce, patrzcie w kosmos i zaprzyjaźnijcie się z wirtualną rzeczywistością. Zróbcie to wszystko, jeśli chcecie rozwijać swoje biznesy i opowiadać o nich klientom w nowej rzeczywistości, którą Natalia Hatalska nazywa POST- RZECZYWISTOŚCIĄ. W najnowszym TrendBooku na 2017 rok, Hatalska tłumaczy, dlaczego wszystko się zmieniło.

"2017 rok staje się cezurą, jeżeli chodzi o sposób komunikacji z urządzeniami – coraz bardziej odchodzimy od komunikacji dotykowej bądź za pomocą myszki czy klawiatury na rzecz interfejsów konwersacyjnych, zwłaszcza głosowych. W biznesie z modelu pay per product przechodzimy w kierunku modelu subskrypcyjnego. Zamiast kupować produkty płacimy abonament za stały do nich dostęp. W sferze życia społeczno-gospodarczego coraz bardziej rośnie rola kobiet – kto by się spodziewał, że kiedykolwiek zaburzona zostanie dotychczasowa nierównowaga sił działająca głównie na korzyść mężczyzn.

W kontekście zmian kulturowych – żyjemy dziś w świecie post-prawdy, alternatywne fakty rozprzestrzeniają się szerzej i szybciej niż tzw. prawda obiektywna. W technologii – rozwiązania takie jak AR sprawiają, że na rzeczywistość fizyczną możemy nakładać rzeczywistość cyfrową – obie współistnieją przed naszymi oczami; i patrząc chociażby na popularność filtrów na Snapchacie – jest to dla nas całkowicie naturalne" – pisze Hatalska.

Publikujemy skrót z najciekawszych trendów z tegorocznego TrendBook-a:

TECHNOLOGIE

Post-rzeczywistość oznacza, że dzięki rozwojowi technologii takich, jak wirtualna rzeczywistość (VR), rozszerzona rzeczywistość (AR) czy mieszana rzeczywistość (MR) faktycznie trudno rozdzielić oba światy – zwłaszcza na poziomie bodźców wzrokowych (nakładane hologramy na fizycznie istniejące przedmioty) i słuchowych (możliwość sterowania live tym, co słyszymy – wyciszania lub podgłaśniania docierających do nas dźwięków, np. możliwość „wyciszenia” płaczącego dziecka w samolocie).

Post-rzeczywistość w obszarze technologii kształtują przede wszystkim obszary: Virtual Reality (VR), AugmentedReality (AR), Mixed Reality (MR) oraz wschodzące Audio AugmentedReality (AAR).

Potencjał rynkowy: gry, edukacja, medycyna, handel, banki

Technologie post-rzeczywistości dzięki adaptowalności prezentują duży potencjał do adaptacji w wielu branżach, jednak według prognoz rynkowych najsilniejszą pozycję w najbliższych 10-ciu latach rozwoju technologii VR i AR zajmować mają gry wideo. Rozrywkowe wykorzystanie post-reality ma przynieść producentom udział w rynku na poziomie $7.3 miliarda już w 2025 roku.

Potencjał wykorzystania VR, AR i MR w nowych formach nauczania widzi dla siebie sektor edukacji. Obecność w sali wykładowej bez konieczności fizycznego przemieszczania się jest nie tylko angażującą formą interakcji, ale i ogromną szansą dla osób o utrudnionym dostępie do szkolnictwa

Pionierami szeroko zakrojonych działań w post-rzeczywistości są też sklepy

Chińska odpowiedź na zakupy online, ogromna platforma Alibaba zleciła już przygotowanie systemu płatności niewymagającego zdejmowania okularów przez klienta wirtualnego sklepu – płatność odbędzie się przez skinięcie głowy lub spojrzenie w wyznaczony punkt przez więcej niż 1,5 sekundy.

Mało? To wyobraźcie sobie, że dla rynku finansowego VR i AR to przede wszystkim nowe możliwości wizualizacji danych – często skomplikowane i wielowymiarowe wykresy będą zastępowane przez bardziej realne i łatwe do zrozumienia wizualizacje np. portfela inwestycji czy planów budżetowych

Dzięki wykorzystywaniu VR lekarze szkolą się np. z przeprowadzania skomplikowanych operacji. Poprzez trening zabiegu przy użyciu gogli, mogą znacznie precyzyjniej przeprowadzić operację i wyeliminować potencjalne błędy, które często ważą na całym zabiegu, a co za tym idzie na ludzkim życiu.

POST-KOMUNIKACJA

W dużym skrócie trend ten polega na zmianie komunikacji z urządzeniami – z dotykowej bądź za pomocą klawiatury i myszki na komunikację naturalną dla człowieka, czyli komunikację głosową.

Największą popularnością wśród opisywanych technologii cieszą się chatboty, które według badań Oracle na przestrzeni najbliższych lat mają być stosowane przez 80% firm. Dla biznesu stosowane są przede wszystkim jako inteligentna i niezwykle wygodna obsługa klienta, niewymagająca specjalnej aplikacji, odwiedzenia strony czy połączenia telefonicznego. W październiku 2016, swojego chatbota uruchomiła także sieć Multikino. To pierwszy tego typu projekt w Polsce oraz pierwszy kinowy bot w Europie.

Interfejs głosowy najbardziej zauważalny jest w kategorii produktów smart home. Rozwiązania dotąd zarezerwowane dla szytych na miarę systemów domowych stały się dostępne nawet przy niskim budżecie – najlepiej sprzedający się produkt Amazon Echo Dot jest dostępny za $50. Głosowe centrum dowodzenia sprzedaje już Google (Google Smart Home), a w połowie 2017 swoją odpowiedź ma zaprezentować Microsoft we współpracy z Harman Kardon.

POST-EARTH

Kosmos jest dziś prawdziwym wyzwaniem, nie zarezerwowanym tylko dla rządów. Wystarczy przytoczyć dane: raporcie Tauri Group ze stycznia 2017 czytamy, że startupy z branży kosmicznej od 2000 roku pozyskały ponad 13.3 miliarda dolarów inwestycji, włączając w to 5.1 miliarda dolarów finansowania dłużnego. Prawie 2/3 inwestycji pojawiło się w ostatnich 5 latach. Spośród 115 firm zajmujących się branżą kosmiczną założonych w ostatnich 10 latach, 84 skupia się na satelitach. Jedynie w 2016 roku firmy te wystrzeliły na orbitę ponad 100 mikrosatelitów – dla porównania w 2011 roku zaledwie 25.

WOMENOMICS

Womenomics to trend związany z rosnącą rolą kobiet w światowej ekonomii oraz idącym za tym rozwojem społecznym. W Stanach liczba kobiet zakładających działalności gospodarcze w latach 2007-2016 pięciokrotnie przewyższyła średnią krajową. Kryzys ekonomiczny doprowadził do wzrostu liczby kobiet, których wynagrodzenie przewyższa zarobki ich partnerów.

Dla biznesu oznacza to, że kobiety są aktywniejsze w internecie oraz mediach społecznościowych. W momencie, kiedy budżety reklamowe przenoszą się online, ich głos staje się bardziej słyszalny. Przez to marketerzy coraz częściej tworzą komunikaty odzwierciedlające ich wartości i zainteresowania (choć wciąż niestety zbyt rzadko). Badania Unilever wykazały, że 40% kobiet nie utożsamia się z damskimi postaciami obecnymi w reklamach. W odpowiedzi na to marka przygotowała kampanię #unstereotype, która ma podważać tradycyjną reprezentację ról społecznych w reklamach. 

Sukcesy kampanii Dove, Always czy Under Armour, które w ubiegłych latach mierzyły się ze stereotypami, zainspirowały marketerów i spowodowały dwukrotny wzrost liczby reklam w nurcie empowering. Marki stawiały w nich na akceptację własnego ciała (podejście body positive), miłość oraz równouprawnienie. Emocjonalny storytelling stał się kluczem do sukcesu dla treści marketingowych.

POST-PRAWDA

Znaleźliśmy się w erze post-truth, w którym prawda (w znaczeniu naukowym, nie filozoficznym) nie jest już niczym pewnym. To, co prawdziwe, czyli sprawdzalne, poparte faktami i dowodami, przestaje być najważniejsze, ustępując miejsca informacjom, które uznawane są za wiarygodne, bo takimi się wydają. W minionym roku trend zyskał tak wielką siłę, że Oxford Dictionaries ogłosiło post-truth słowem roku 2016.

Post-prawda to WYZWANIE. W natłoku nieprawdziwych i manipulowanych informacji odbiorcy stracili wiarę w korporacyjne autorytety – z 28 przebadanych krajów w 23 CEO są postrzegani jako niewiarygodni (ufa im średnio 37% respondentów). Najbardziej wiarygodni rzecznicy firm (spokesperson) to szeregowi pracownicy, których rzetelność oceniana jest nawet pięciokrotnie wyżej niż rzeczników prasowych. Z dystansem przyjmowane są też informacje upubliczniane przez oficjalne kanały – badani deklarują niemal dwukrotnie wyższe zaufanie dla niekontrolowanych wycieków. Co ciekawe, podobna proporcja zauważalna jest w przypadku zaufania do reklamy (38%) w porównaniu do wiarygodności komunikatów zamieszczanych w mediach społecznościowych (62%).

EKONOMIA SUBSKRYPCJI

W światowej ekonomii widać przesunięcie z modelu pay-per-product do modelu biznesowego opartego na subskrypcji, gdzie za produkt lub usługę płacimy abonament.

Najpopularniejszymi przykładami sukcesów na rynku subskrypcji są Netflix, który w 2016 roku zyskał 19 milionów subskrybentów oraz Spotify, które 2 marca 2017 ogłosiło 50 milionów płacących abonentów (wzrost o 10 mln w ciągu pół roku).

Najpopularniejszą gałęzią rynku subskrypcji jest oprogramowanie jako usługa (nazywane SaaS software-as-a-service), np. Dropbox, Google Apps, Zendesk, Hulu. Gartner przewiduje, że do 2020 roku 80% dostawców oprogramowania będzie sprzedawało swoje usługi w opcji abonamentowej.

W modelu subskrypcyjnym użytkownicy mają poczucie, że ponoszą mniejsze ryzyko finansowe. Zamiast kupować jednorazowo drogi produkt lub usługę, mogą wybrać niższy miesięczny abonament z możliwością rezygnacji w dowolnej chwili. Daje to poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie skłaniając do testowania produktów, które wcześniej wydawały się zbyt drogie.

Dla marek ekonomia subskrypcji oznacza lepszą możliwość prognozowania przychodów firmy w oparciu o abonamenty. Firmy mogą również w czasie rzeczywistym analizować zachowania konsumentów w celu ulepszenia lub testowania produktów i usług oraz optymalizacji ofert. Co więcej będąc już abonentem, to klient musi podjąć działanie, by zrezygnować z subskrypcji. Inaczej niż w przypadku tradycyjnych zakupów, podczas których każdorazowo trzeba walczyć o uwagę i portfel konsumentów. Dlatego też w modelu opartym o subskrypcję marki, zamiast skupiania się na sprzedaży, powinny inwestować w budowanie trwałych relacji z odbiorcami.

Więcej przeczytacie w TrendBooku

Więcej o:
Komentarze (66)
Boty zamiast ludzi, głos zamiast dotyku i abonament zamiast własności #bomamy2017 czyli TrendbookHatalskiej
Zaloguj się
  • joankb

    Oceniono 6 razy 4

    Kocham po prostu i uwielbiam abonamenty i gadanie do komputera....

  • tenare

    Oceniono 8 razy 4

    Problem z subskrypcjami polega na tym, że w pewnym momencie suma dotychczasowych opłat zaczyna przekraczać wartość produktu lub usługi. Wtedy zaczyna się zwykłe dojenie (strzyżenie) klienta, a klient jak się wycofa zostaje z niczym, czyli z gównem w ręku. Powinno być jak w leasingu operacyjnym. Po pewnym czasie produkt powinien być sprzedawany za symboliczną cenę. Tylko, że "model biznesowy" ma doić klienta, a nie sprzedawać mu dóbr na własność.

  • korgan123

    Oceniono 14 razy 4

    Witajcie w świecie, w którym za wszystko płacisz, ale nic nie posiadasz. Witamy w NWO.

  • drwal

    Oceniono 3 razy 3

    Tego się nie da czytać. Sraczka nie tekst. Abstrahując od treści.

  • Jacek Kosinski

    Oceniono 5 razy 3

    takie pitolenie baby, która seks uprawia z komputerem i w nim widzi koniec i początek ...

  • kale_kai_agathe

    Oceniono 2 razy 2

    "dwukrotny wzrost liczby reklam w nurcie empowering. Marki stawiały w nich na akceptację własnego ciała (podejście body positive), miłość oraz równouprawnienie. Emocjonalny storytelling "
    are you talking do mnie?!

  • klm747

    Oceniono 2 razy 2

    bełkot

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX