Gazeta.pl Next >  Biznes >  Czy roboty zastąpią pielęgniarki? Ten już posiada 'niemal ludzką zdolność rozpoznawania osób i emocji'

Czy roboty zastąpią pielęgniarki? Ten już posiada "niemal ludzką zdolność rozpoznawania osób i emocji"

A A A
Robot Społeczny Nadine

Robot Społeczny Nadine

Na całym świecie rozwijają się projekty robotów, z którymi można rozmawiać niemal jak z ludźmi. Biorąc pod uwagę starzejące się społeczeństwa, humanoidalne maszyny mogą coraz częściej wyręczać pielęgniarki w opiece nad starszymi osobami.

Na recepcji Uniwersytetu Technologicznego Nanyang w Singapurze pracuje Robot Społeczny Nadine. Nadine - efekt pracy azjatyckich inżynierów - na pierwszy rzut oka nie różni się od ludzi. Dopiero bliższe spojrzenie pozwala ją zdemaskować.

– Jestem społeczną towarzyszką, mogę rozmawiać o emocjach i rozpoznaję ludzi – mówi o sobie Nadine. Wygląda jak uprzejma pani w średnim wieku.

W tej chwili może mówić ludziom co mają robić, gdzie iść, jaka jest pogoda, kto ma przyjść. Zapamiętuje też imiona i rozpoznaje emocje. Jej twórcy mają nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie mogła pracować jako opiekunka osób starszych.

– Posiada niemal ludzką zdolność rozpoznawania i zapamiętywania osób i emocji – zapewnia jej główna projektantka prof. Nadia Thalmann. – Robot nigdy nie jest zmęczony ani znudzony. Po prostu będzie robić to, do czego służy – dodaje.

Społeczeństwo się starzeje

Sztuczni towarzysze mogą niektórych dziwić a nawet szokować, są jednak próbą odpowiedzi na realną potrzebę. W 2015 r. w krajach Unii Europejskiej żyło prawie 27 mln osób w wieku 80 lat i więcej. To o 7 mln więcej niż w 2005 r. Na każde 20 osób przypada jeden senior. W samej Polsce w 2014 r. było 14,9 proc. osób wieku 65 lat i więcej. Dla porównania w 1994 r. osoby 65+ stanowiły 10,7 proc.

– Starzenie się społeczeństwa niesie ze sobą potrzebę innowacji w obszarze rozwoju opieki zdrowotnej oraz tworzenia zrobotyzowanych rozwiązań, których celem jest odciążenie personelu medycznego – mówi XuJingjing, dyrektor Komitetu Wykonawczego Międzynarodowej Grupy Doradczej China Development Bank. – Trend przejmowania części odpowiedzialności w sektorze zdrowia przez maszyny jest naturalnym krokiem, obserwowanym w wielu obszarach życia.

Czy na pewno roboty będą pomagać ludziom?

Zastąpienie żywych osób robotami ze zrozumiałych względów może budzić opory tych, którzy przede wszystkim potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem i zwykłej rozmowy.

- Musimy zadać sobie pytanie: czy roboty będą pomagać ludziom, czy raczej pogłębiać ich izolację? – rozważa na łamach BBC prof. SethuVijayakumar, dyrektor Cetrum Robotyki na Uniwersytecie w Edynburgu. Jego obawy budzi także konieczność dzielenia się danymi. – Jakość obsługi będzie wprost proporcjonalna do ilości danych przesłanych do chmury. To prowadzi to delikatnego pod względem etycznym handlu.

Jest też wątek polski

W Polsce realizowany jest projekt „Bobot - prawdziwy przyjaciel”. Przypominający posturą pulchne dziecko robot ma pomagać pielęgniarkom w dziecięcych szpitalach. Projekt studentów Politechniki Białostockiej będzie potrafił m.in. znaleźć odpowiednią salę, sprawdzić temperaturę i puls u dziecka, a także przewozić w plecaku przesyłki, np. próbki krwi będzie mógł także opowiadać im bajki, śpiewać piosenki, wyświetlać filmy i komunikować się poprzez zrozumiałe symbole wyświetlane na brzuszku.

 
Polecamy
Komentarze (19)
Czy roboty zastąpią pielęgniarki? Ten już posiada "niemal ludzką zdolność rozpoznawania osób i emocji"
Zaloguj się
  • Oceniono 7 razy 3

    Zabawne, że ludzie mylą niezłą lalkę wypchaną serwomechanizmami z prawdziwą sztuczną inteligencją, która obecnie ma rozmiar sporych serwerowni. Bez odpowiednich narzędzi nie zobaczy się, co się w nich dzieje, a nawet nie można zagwarantować, że da się odkryć wszystkie jej "myśli". Patrząc na mózg świadomej osoby z otwartą czaszką można powiedzieć podobnie, ale imponujące jest raczej to, że ten białkowy mózg oprócz osobowości, ma w jednym ciele układy ruchu, zasilania, mechanizmy samonaprawiania i reprodukcji. Za to ten sztuczny wcale nie musi mieć elektrycznej lalki do komunikacji. Kto oglądał film "Ona" ten wie, że czasem wystarczy tylko głos. Kto korzysta z Google czy Facebooka, może doświadczać działania dużo bardziej zaawansowanego A.I. nie wiedząc o tym. I niekoniecznie dane nam będzie zrozumieć, co ta sztuczna inteligencja kombinuje i komu służy. Czy w ogóle jeszcze służy. Bo może jest już tylko obsługiwana?

  • przypadki-pilota-pirxa

    Oceniono 6 razy 2

    Czekam na robota, który zastąpi redaktorów tego artykułu. Nie będzie chyba zbyt skomplikowany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane