Gazeta.pl Next >  Biznes >  Czy Dino podgryzie Biedronkę? Polska sieć idzie na giełdę po duże pieniądze

Czy Dino podgryzie Biedronkę? Polska sieć idzie na giełdę po duże pieniądze

A A A
Sklep Dino.

Sklep Dino.

Spółka Dino Polska, operator sieci supermarketów, ustaliła w poniedziałek maksymalną cenę po jakiej sprzeda swoje akcje na giełdzie. Oznacza to, że może pozyskać z giełdy nawet 1,6 mld zł.

Podanie informacji o ustaleniu maksymalnej ceny w pierwotnej ofercie publicznej na 33,50 zł, to jeden z ostatnich już kroków przygotowujących wejście Dino Polska na giełdę w Warszawie. Następnie od 22 marca do 3 kwietnia Kowalscy będą mogli składać zapisy na akcje polskiej sieci handlowej. Po nich – od 5 do 7 kwietnia – będę to robić inwestorzy instytucjonalni. Ostateczna cena akcji oraz podział na transze pomiędzy inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych mają zostać opublikowane 4 kwietnia. Przydział akcji przewidywany jest na 12 kwietnia  

I jak wszystko pójdzie dobrze, to około 21 kwietnia Dino zadebiutuje na warszawskim parkiecie. Nawet jeżeli ostateczna cena w ofercie będzie poniżej ceny maksymalnej, to zakładając że znajdą się chętni na wszystkie 49 proc. oferowanych akcji spółki, może to być największy debiut giełdowy od kilku lat.

Po raz ostatni bowiem debiut, którego wartość liczono w miliardach odbył się na giełdzie w 2013 roku, kiedy na GPW weszła Energa – wartość jej oferty przekroczyła 2,4 mld zł.

Potem było już dużo skromniej. Największa ubiegłoroczna oferta publiczna zamknęła się w kwocie 245 mln zł – był więc dziesięciokrotnie mniejsza od debiutu Energii.

Czytaj więcej: Czy Polacy nadal lubią kupować w dyskontach?

Ambitne plany

W sieci Dino pod koniec grudnia ubiegłego roku działało 628 supermarketów - głównie w zachodniej części Polski, w mniejszych miejscowościach, małych i średnich miastach oraz na peryferiach dużych miast. W tym roku Szymon Piduch, prezes Dino Polska zadeklarował że spółka chce otworzyć co najmniej tyle samo sklepów co w ubiegłym roku, czyli 117, a do końca 2020 roku w Polsce ma działać ponad 1200 supermarketów Dino.

Ponadto sieć zamierza kosztem 60 mln zł zbudować do końca 2018 roku czwarte już centrum dystrybucyjne (jedno obsługuje 300-400 sklepów w zależności od ich obrotów) oraz zbudować zakład mięsny a drugi zmodernizować – to będzie kosztowało do roku 2019 około 110 mln zł.

Ile już zarabia Dino? Sporo. W ubiegłym roku spółka zarobiła na czysto 151,2 mln zł zysku netto (wzrost o 23,7 proc. w stosunku do danych z 2015 roku) przy przychodach na poziomie niecałych 3,4 mld zł.

Czytaj więcej: Tesco ma nową technikę zakupów. Testuje ją już w Polsce.

Do Biedronki jeszcze dużo brakuje Mimo ambitnych planów i wielkich już przychodów do Biedronki polskiej sieci jeszcze sporo brakuje. Grupa Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, miała pod koniec grudnia ubiegłego roku 2722 sklepy nad Wisłą. Ich łączna sprzedaż wyniosła w ubiegłym roku 9,78 mld euro – ponad 42 mld zł.

Jest jednak szansa, że Dino otworzy w tym roku więcej sklepów od Portugalczyków. W planach Jeronimo Martins na ten roku mówi się bowiem o otwarciu w tym roku ponad 100 Biedronek.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.

Polecamy
Komentarze (21)
Czy Dino podgryzie Biedronkę? Polska sieć idzie na giełdę po duże pieniądze
Zaloguj się
  • Oceniono 5 razy 3

    Dino to trochę jednak co innego. Coś pomiędzy Żabką a Biedronką (odpowiednik niemieckiego Aldi). Trochę słaby dział warzywny i nabiałowy, za to dobre napoje, piwa zwłaszcza, spory wybór. Alkohole przy kasie. Myślę że gdyby taki Dino powstał dziesięć lat wcześniej, to dziś by był numerem jeden, a kilkaset sklepów to by w Czechach i na Litwie miał... ;/

  • Oceniono 2 razy 2

    Hurra ! Repolonizacja handlu ! Mam nadzieje, że premier Morawiecki da rozkaz Bankowi Polskiemu PKO, żeby wykupił całą ofertę na giełdzie. Zapędzimy głupią portugalską Biedronkę i parszywego makrelowatego Lidla w kozi róg. Ale krzyż nad każdą ladą chłodniczą, nie zapomnieć !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX