Lidl, Biedronka, Tesco, Kaufland, Netto - kto da więcej?

Branża handlowa coraz mocniej odczuwa tzw. rynek pracownika. Kolejni pracodawcy decydują się na podwyżki. Sieć Netto największy problem ze skompletowaniem zespołu ma w dużych miastach, a także w zachodniej Polsce.

Roman Borecki, HR menedżer w Netto Polska podkreśla, że problemy kadrowe nie omijają jego firmy. Są regiony, w których szczególnie trudno przyciągnąć i zatrzymać ludzi.

- Największy problem ze skompletowaniem zespołu mamy w dużych miastach, a także w zachodniej Polsce – w pobliżu granicy oraz tam, gdzie mamy do czynienia z dużą sezonowością. Dotyczy to głównie sprzedawców i pracowników magazynów – wyjaśnia w PulsHR.pl Borecki.

Sprzedawcy w Netto mogą liczyć na pensje od 2,4 do 2,7 tys. zł brutto. To mniej niż daje dziś np. Lidl. - Nie zdradzę żadnej tajemnicy, jeśli powiem, że naszych pracowników nie do końca satysfakcjonuje poziom wynagrodzeń – komentuje Borecki.

Problem związany z wyścigiem wynagrodzeń dostrzega także Sławomir Chłoń, prezes firmy Organic Farma Zdrowia. Jego zdaniem dotyka on wszystkich pracodawców w branży handlowej.

- Jesteśmy w momencie, w którym wiele osób czeka na informację – kto da więcej – zauważa w rozmowie z PulsHR Sławomir Chłoń.

Osoby takie – zdaniem prezes Organic Farma Zdrowia – albo nie podejmują pracy w ogóle, albo podejmują ją na krótki czas, czekając na lepszą ofertę.

W handlu płacą coraz więcej

Płace w handlu rosną. W ubiegłym roku na podwyżkę wynagrodzeń zdecydowały się m.in. Tesco, Lidl, Biedronka i Kaufland.

Zatrudniająca 56 tys. osób Biedronka podnosiła w 2016 roku pensje dwukrotnie. Dziś pensja kasjera-sprzedawcy to 2,3 tys. zł brutto. 44 mln zł przeznaczył na podwyżki w ubiegłym roku Kaufland.

Więcej zarabiają też pracownicy Lidla. Na początku pracy pensja na stanowisku pracownika sklepu wynosi 2550 zł – 3300 zł brutto. Po roku pracodawca wynagrodzenie rośnie do poziomu 2750 zł – 3500 zł brutto, a po dwóch latach stażu pracy do 3000 zł – 3800 zł brutto

W lipcu ubiegłego roku pensje w Tesco wzrosły średnio o 7 proc., do 2295 zł brutto w przypadku najniższej miesięcznej pensja osoby zatrudnionej na pełny etat z co najmniej 12-miesięcznym stażem. Teraz pracownicy sieci walczą o kolejne podwyżki. W lutym związkowcy wysunęli żądania, by wynagrodzenia pracowników podstawowych wzrosły o 400 zł, a kierowników - o 200 zł.

***

Były GROM-owiec: Żołnierz ma prawo być dobrze dowodzony [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (38)
Lidl, Biedronka, Tesco, Kaufland, Netto - kto da więcej?
Zaloguj się
  • artur74

    Oceniono 25 razy 9

    Powoli i małymi krokami rosną płace! Podniesienie stawki minimalnej oraz 500 plus wpisze się na dłużej w rozwój gospodarczy Polski! Efekty widzimy już po roku. Wzrost płac dla pracowników fizycznych jest również impulsem dla wzrostu płac pracowników wysokowykwalifikowanych. Trudno z tym polemizować, to się dzieje na naszych oczach.

  • kllk1221

    Oceniono 9 razy 9

    nawet czterysta euro na łape nie placa i dziwia sie ze na zachodzie Polski brak pracownikow
    normalni inaczej

  • cheshire

    Oceniono 14 razy 4

    W Czechach kasjer w Lidlu zarabia 1000 € - u nas połowę tego. O czym tu rozmawiać? Ciągle jesteśmy Trzecim Światem.

  • Paweł Słowik

    Oceniono 14 razy 4

    W Czechach w Lidlu oferują 30 godzin pracy w tygodniu, 5 tygodni urlopu, umowę na czas nieokreślony, bony żywnościowe w wysokości około 13 zł/dniówka. Wynagrodzenie podstawowe na dzień dobry to 23,3 tys. koron, czyli około 3700 brutto, a po roku niemalże 4000 zł brutto. Zostało ono podniesione w ostatnim roku o 25%, a w ciągu ostatnich 5 lat aż o 47%. Polskie sklepy - z czym do ludzi?

  • antoniferdynand

    Oceniono 3 razy 3

    Spoko - zredukują handel w niedzielę, sprzedadzą tyle samo w 6 dni co dotychczas w 7 (bo przecież ludzie muszę jeść tyle samo, używać tyle samo chemii gospodarczej, itp), a do tego jest szansa, że ludzie kupując na zapas (na weekend) więcej zmarnują czy kupią nadmiarowo produkty szybko psujące się. Z drugiej strony redukcja sprzedaży oznaczać będzie redukcję zatrudnienia o 1/7, a więc pojawią się pracownicy na rynku co przełoży się na korzystniejsze dla pracodawcy warunki płacowe. No i to co jest wisienką na cieście - koszty pracy w poszczególnych sklepach spadną o ponad 25% bo odpadnie 1/7 dni pracy ale płacona na podwójnej stawce. Żyć nie umierać!

  • pawlan

    Oceniono 9 razy 3

    I tak wygląda prawdziwa średnia krajowa pensja, a nie to co podaje GUS czyli ponad 4100 brutto...

  • darek8125

    Oceniono 6 razy 2

    co to za podawanie cen -brutto , podawajcie ceny netto ( czyli tyle ile się dostaje do ręki). ii nech się wypowiedzą sami pracownicy tzn, ile zarabiają i ile godzin w miesiącu muszą przepracować na daną pensje, i wtedy ta ankieta będzie miała ręce i nogi,.. bo co z tego że ktoś ma 3tys zł na reke, jak pracuje 250 godz,/mc......

  • ewa5.0

    Oceniono 10 razy 2

    Takie śmieszne pieniądze,w Wielkopolsce,a szczególnie w Poznaniu,to ,,śmiech na sali!
    W Poznaniu,bezrobocie nie istnieje prawie od 4 lat,i nikt normalny za takie grosze nie będzie pracował,a już na 100%,nie zwiąże się z firmą na długo!!!

  • Oceniono 1 raz 1

    Jak by te wszystkie sieci miały zapłacić 1500, ale jeuro, to ich prezesem chyba by dupę z żalu rozjebało. No ale jak na kraj sklepów, hurtowni i montowni przystało w Polandii prezesy ból dupy mają przy płacach w granicach 500 jurków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX