Polskie uczelnie na peryferiach Europy. Najlepszą stać na ledwie na 252. miejsce

Uniwersytet Warszawski

Uniwersytet Warszawski (Fot. Shutterstock)

Wielka Brytania bryluje w rankingu najlepszych szkół wyższych w Europie. Jak wypada Polska? Niestety, nie jest dobrze.

Wśród 20 najlepszych europejskich uczelni osiem zlokalizowanych jest w Wielkiej Brytanii – wynika z rankingu Times Higher Education (THE). Brytyjskie akademie zajęły trzy pierwsze miejsca rankingu THE, w pierwszej dziesiątce jest ich aż sześć.

Brytyjczycy dominują w Europie

Najlepszą europejską szkołą wyższą w 2017 roku okazuje się Uniwersytet Oksfordzki, który jest też, według THE, najlepszą uczelnią na świecie. Na drugim miejscu zestawienia uplasował się Uniwersytet Cambridge (czwarty na świecie), na trzecim - Imperial College London (światowa ósemka). W pierwszej dziesiątce rankingu THE znajdziemy jeszcze University College London (miejsce 5.), London School of Economics and Political Science (6.), a także Uniwersytet Edynburski (7.).

W czołowej 20 znalazły się ponadto cztery uczelnie niemieckie, z których najlepszym okazał się Uniwersytet Ludwika Maksymiliana w Monachium, trzy holenderskie (najlepszy Uniwersytet Techniczny w Delft),a także dwa szwajcarskie z Politechniką Federalną w Zurychu na czele.

Po jednym przedstawicielu mają w rankingu Times Higher Education Szwecja, Belgia i Francja. Najlepszymi akademiami w tych krajach są odpowiednio: Instytut Karolinska, Katholieke Universiteit Leuven oraz Écolenormalesupérieure de Paris.

Informacje THE dowodzą, że Stary Kontynent może pochwalić się szkołami wyższymi bardzo dobrej jakości. Na 980 sklasyfikowanych szkół, niemal 400 funkcjonuje w Europie. Wkrótce może się to jednak zmienić, zyskują bowiem na znaczeniu szkoły azjatyckie.

Polskie uczelnie wypadły blado

Nie tylko w pierwszej 20, ale i 200, na próżno szukać polskiej uczelni. Najwyżej sklasyfikowane szkoły wyższe z naszego kraju to Uniwersytet Warszawski i Politechnika Warszawska, zajęły 252. pozycję w Europie (miejsca 501-600 na świecie). Akademia Górniczo-Hutnicza i Uniwersytet Jagielloński uplasowały się na 291. pozycji.

++++

Zobacz też, z jakimi wyzwaniami trzeba zmierzyć się, by prowadzić w biznes w Polsce. O swoich doświadczeniach opowiadają m.in. prof. Andrzej Blikle i rodzeństwo restauratorów Kręgliccy:

Zobacz także
Komentarze (165)
Polskie uczelnie na peryferiach Europy. Najlepszą stać na ledwie na 252. miejsce
Zaloguj się
  • trzybar

    Oceniono 20 razy 18

    Jak finansowanie nauki i R&D jest na poziomie ok. 1 procenta PKB, to takie są wyniki.

  • komercyjny02

    Oceniono 25 razy 11

    No cóż.
    1 Skomplikowany system wymogów formalnych dotyczących awansu zawodowego na uczelniach - utrzymany. Były takie plany ambitnej byłej minister Kudryckiej, by tę skamielinę wreszcie ruszyć, ale opór okazał się zbyt silny. Żaden argument, że na uczelniach anglosaskich nikt nie wie, co to "habilitacja" - do nikogo nie trafiał.

    2 Typowy polski naukowiec robi magisterium, potem doktorat i habilitację - na jednej i tej samej macierzystej uczelni. Naturalnie, przez lata, jakie mijają - wsiąka on/ona w którąś z uczelnianych, półfeudalnych koterii, bo jak inaczej przeżyć? Nawet w sąsiednich, też tradycyjnie faudalnych Niemczech wprowadzono wymóg, by kolejne szczeble kariery naukowej lokować na innym uniwersytecie, ale nie w Polsce! Po co się tak męczyć, prawda?

    3 Tak zwany profesor "belwederski" - w zasadzie nic już nie musi.

    4 Nasi naukowcy głównie przepisują z przepisanego (oczywiście nie dosłownie, bo ktoś tam jednak próbuje nieśmiało walczyć z plagiatami). No i głównie po polsku. Nie zależy im na publikowaniu po angielsku (circa 70% literatury naukowej w skali świata) czy w którymś z kilku innych języków międzynarodowych. Inna rzecz, że odgórny wymóg zdania egzaminu językowego przed obronieniem pracy doktorskiej - wypełniany jest niezbyt rygorystycznie; vide kilku czołowych polityków, formalnie mających tytuł doktora.

    5 Wyjazdy naukowe za pieniądze uczelniane - to raczej darmowa turystyka a nie żadne wartościowe kontakty naukowe. Czyli: nawet jeśli u Polaków to jest coś rzeczywiście odkrywczego (rzadko, ale może się zdarzyć), to reszta świata długo się o tym nie dowie.
    Chyba, że ambitny młodzian umie się sprzedać i zaczepić na przykład w USA. Po latach jego odkrycia wrócą do nas jako amerykańskie osiągnięcia naukowe.

  • macwies

    Oceniono 10 razy 6

    od zerówki do matury 1000 lekcji religii...

    co tu komentować? Za to na każdej uczelni wydziały teologiczne! Średniowiecze!

  • krecik2109

    Oceniono 10 razy 6

    Uczelnie mamy takie za jakie płacimy. Za to nasz Kościół Kat. lokuje się na podium

  • tomasz.sm

    Oceniono 5 razy 5

    zadne zaskoczenie, przeciez tak jest od wielu wielu lat..
    o takich uczelniach jak np. sgh przeciez praktycznie nikt w Europie nie slyszal, nie mowiac juz o calym swiecie

  • notremak

    Oceniono 9 razy 5

    W rankingu nie uwzględniono obecności na roratach!

  • 123waz

    Oceniono 4 razy 4

    w nauczaniu religii jesteśmy na pierwszym miejscu w świecie, no może na drugim za Iranem . Religia to podstawowy przedmiot w szkole, dwie godziny tygodniowo, ołtarzyki i krzyże w szkołach, oraz spowiedź w klasach. rekolekcje 3 dniowe w kościołach. To efekt prawicowych rzadów PO i PIS przez ostatnie 10 lat

  • dinowar

    Oceniono 10 razy 4

    Brawo! Na świecie w 5 setce, nawet w Europie w 3 setce! Dno dna, tak jak cała Wolska po 1989 roku. Tysiące uczelni i nawet te stare, kiedyś utytułowane, to dzisiaj niedzielne szkółki przykościelne, hodowle tysięcy kiepskich studentów. Brawo tysiące dzisiejszych magisterków, doktorków i innych profesorków, dla których liczy się tytuł, kasa, kariera. Solidaruchy po 1989 zniszczyły wszystko, a uczelnie, m.in. po zlikwidowanych PGR-ach i świetnych zakładach przemysłowych produkujących na eksport, to ofiary tego systemu - neoliberalnego kapitalizmu w wydaniu polskim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje