Koncerny tytoniowe szukają sposobu na życie po życiu. Nowy pomysł zastąpi tradycyjne papierosy?

Piotr Skwirowski
Koncerny tytoniowe szukają sposobu na życie po życiu. Po e-papierosach na polski rynek wchodzą nowatorskie IQOS, czyli urządzenia do podgrzewania tytoniu. Czy wyprą tradycyjne papierosy?

Palenie szkodzi zdrowiu. Z tego powodu coraz więcej palaczy rzuca papierosy. Mówi się, że moda na palenie mija. Swoje robią też podatki. Ich wysoki udział w cenach papierosów winduje je na bardzo wysokie poziomy. To raj dla szarej strefy, nielegalnej produkcji, przemytu tańszych papierosów. Tracą legalni producenci.

Z kolei koszty walki z chorobami wywołanymi paleniem przewyższają zyski państw z opodatkowania papierosów. Coraz częściej słychać zapowiedzi wprowadzenia całkowitego zakazu palenia. Koncerny tytoniowe zdają sobie sprawę z tych wszystkich zagrożeń dla swojego biznesu. Od lat szukają więc sposobów na zastąpienie tradycyjnych papierosów innymi produktami, bo jak twierdzą, ludzie będą chcieli dalej palić.

E-papieros, czyli palenie bez tytoniu

W ten sposób na rynku pojawiły się e-papierosy. Nie ma w nich tytoniu. Podgrzewany jest w nich specjalny liquid, w którego oparach znajduje się m.in. nikotyna.

Producenci e-papierosów twierdzą, że ich wyroby są znacznie bezpieczniejsze dla zdrowia. Na dowód pokazują badania, z których wynika, że opary e-papierosów zawierają znacznie mniej niebezpiecznych substancji, niż zwykłe papierosy. Przeciwnicy palenia dowodzą jednak, że tak czy inaczej jest ono szkodliwe dla zdrowia.

W Polsce jeszcze do niedawna e-papierosy można było palić w biurach, komunikacji miejskiej, a nawet w niektórych szkołach średnich. Ostatecznie ich sprzedaż i używanie objęto podobnymi restrykcjami jak te nałożone na tradycyjne papierosy.

IQOS, czyli podgrzewanie tytoniu

Teraz do Polski wchodzi kolejny produkt do palenia. To IQOS produkowany przez koncern Philip Morris. Firma nazywa swój produkt rewolucyjnym. To urządzenie elektroniczne, w którym jednak, inaczej niż w e-papierosach, wykorzystywany jest tytoń. Od zwykłych papierosów różni się m.in. tym, że tytoń nie jest tu spalany, lecz podgrzewany.

- Produkt ten generuje średnio o 90 proc. mniej szkodliwych substancji, poza nikotyną, niż dym papierosowy, jednocześnie zapewniając konsumentom prawdziwy smak tytoniu – twierdzi Philip Morris.

IQOS nie wytwarza dymu ani popiołu. Po podgrzaniu tytoniu urządzenie produkuje aerozol, który – jak przekonuje koncern - ma o wiele mniej intensywny zapach niż dym z tradycyjnych papierosów.

Philip Morris pracował nad IQOS ponad 10 lat. W skład zespołu naukowego, który miał sprawić, że będzie on znacznie mniej szkodliwy od zwykłych papierosów, weszło 430 naukowców i ekspertów, którzy pracowali w dwóch ośrodkach badawczo-rozwojowych Philip Morris International w Szwajcarii i Singapurze. Do tej pory na badania i rozwój technologii koncern przeznaczył ponad 3 mld dolarów.

IQOS jest już dostępny na niektórych rynkach. - Od pilotażowego wprowadzenia produktu na rynek japoński w Nagoi oraz włoski w Mediolanie w 2014 r. prawie 1,5 mln palaczy zrezygnowało z papierosów na rzecz IQOS – twierdzi Philip Morris.

Ceny nie są jeszcze znane

Do urządzenia trzeba kupować wkłady do palenia, które wyglądem przypominają zwykłe papierosy, z tym, że są od nich znacznie krótsze. Polski oddział koncernu Philip Morris, nie podał na razie cen swoich urządzeń, ani stosowanych w nich wkładów.

Zdradził, że początkowo, palacze będą mogli kupić urządzenie w wybranych punktach sprzedaży. Nieco później pojawi się w internecie. Wkłady tytoniowe będą dostępne szerzej w wybranych punktach sprzedaży, m.in. stacjach benzynowych i sklepach z artykułami tytoniowymi. Philip Morris zapewnia, że produkt będzie przeznaczony wyłącznie dla pełnoletnich osób palących.

Przeciwnicy palenia sceptycznie patrzą także na urządzenia do podgrzewania tytoniu. Twierdzą, że to, iż mogą być one mniej szkodliwe od zwykłych papierosów, może zachęcić do ich kupowania większą grupę użytkowników, szczególnie młodzież. To zaś mogłoby prowadzić do jej uzależnienia od tytoniu i palenia, które jak dowodzą, jest zawsze szkodliwe.

***

Więcej o:
Komentarze (58)
Koncerny tytoniowe szukają sposobu na życie po życiu. Nowy pomysł zastąpi tradycyjne papierosy?
Zaloguj się
  • Paul Paul

    Oceniono 5 razy 5

    no to teraz dotychczasowe e-papierosy będą przedstawiane jako trucizna i dziadostwo a te od Philip Morris jako cud malina hehe

  • a_usher

    Oceniono 6 razy 4

    Wypadałoby zauważyć, że od pewnego czasu Philip Morris ukrywając się pod skrótem PMPLD (czyli Philip Morris Poland Distribution Sp. z o.o.) prowadzi kryptoreklamę swoich produktów wykupując mailing na znanych portalach internetowych.

  • Tomasz Kobrzyński

    Oceniono 2 razy 2

    Przecież to nic nowego. Urządzenia z kontrolą temperatury na podgrzewany tytoń pojawiły siè ok 1 rok wcześniej niż zaawansowane e-papierosy, czyli boksy z TC. Ten news jest chyba dlatego, że to koncern tytoniowy o tym mówi. Tak więc zdecydujcie się: albo przedrukowujecie po prostu materiał otrzymany od biura PR Philip Morris albo publikujecie pogłębiony własny materiał. PS. W Stanach popularne są też urządzenia na wosk. Podgrzewa się go, też emituje parę.

  • boskee

    Oceniono 4 razy 2

    "Podgrzewany jest w nich specjalny liquid"

    Cool

  • remislanc

    Oceniono 1 raz 1

    "Musimy również pamiętać o tym, że jeśli przekroczymy pakiet wyznaczony przez operatora, możemy zapłacić słony rachunek za "wiszenie na telefonie" za granicą. Godzina rozmowy będzie kosztować tyle, ile kosztowałaby nas w kraju. Czyli od ok. 10 do 30 zł."

    Ile w tej gazetce zarabiacie, że dla was 10-20 zł to kupa kasy ?

  • Jarosław Klejc

    Oceniono 1 raz 1

    Też mi nowość... Mam takie dwa urządzenia od około półtora roku. Dokładnie taką funkcję spełniają. Górę podłączam do baterii od e-papierosa, wrzucam do środka tytoń i palę. Tytoń właśnie podgrzewa się, nie pali.

  • twzelnik

    Oceniono 5 razy 1

    Polecam NIEPALENIE.
    Najtańsze, można dostać wszędzie i nie zawiera żadnych substancji smolistych.

  • baramboo

    Oceniono 1 raz 1

    "Produkt ten generuje średnio o 90 proc. mniej szkodliwych substancji"
    Też mi rewelacja. E-papierosy mają jeszcze dużo mniej, a też lepiej unikać.

  • dj_zwyrodnialec

    Oceniono 5 razy 1

    "Specjalny liquid"... W żadnym ze słowników języka polskiego, jakimi dysponuję, nie ma słowa "liquid". Czy nie chodzi przypadkiem o specjalny płyn?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX