W Kanadzie nie czekają na Trudeau. Na giełdzie w Toronto już teraz można inwestować w marihuanę

Premier Kanady Justin Trudeau ma w tym tygodniu ogłosić legalizację marihuany. Są tacy, którzy wierzą, że na tym rynku będzie można sporo zarobić. Od kilku dni na kanadyjskiej giełdzie można inwestować w fundusz, który ma w portfelu spółki produkujące marihuanę.

Horizons Medical Marijuana Life Sciences ETF rozpoczął notowania na giełdzie w Toronto w minioną środę pod symbolem HMMJ. Kupując tytuły uczestnictwa, można pośrednio zainwestować w marihuanę. Fundusz ten inwestuje w 14 firm, z których większość jest kanadyjska i zajmuje się produkcją marihuany na użytek medyczny. Trzy z nich to firmy biotechnologiczne, które pracują nad jej syntetyczną wersją. Wszystkie wchodzą też w skład opracowanego przez niemiecką firmę Solactive indeksu North American Medical Marijuana Index.

Fundusz zapewnia, że będzie inwestować w firmy działające legalnie. W komunikacie pisze, że jeśli dotrą do niego informacje, że spółka wchodzące w skład indeksu HMMJ "prowadzi działalność z naruszeniem obowiązujących przepisów prawnych, w tym ustawodawstwa stanowego lub federalnego Stanów Zjednoczonych", pozbędzie się papierów takiej firmy, niezależnie od ich włączenia do indeksu.

Jednak CNBC przypomina, że niektóre z tych firm znalazły się pod ostrzałem mediów – z różnych powodów. Jednej z nich przygląda się rząd z powodu jej działań marketingowych, prezes innej w ubiegłym roku stracił stanowisko po dziennikarskim śledztwie. Przede wszystkim jednak, ten rynek dopiero powoli się rozwija i inwestowanie w takie firmy obarczone jest sporym ryzykiem, a część z nich jeszcze nie zarabia.

Medyczna marihuana jest legalizowana przez coraz więcej krajów, pozwalają na to też kolejne stany USA. W Kanadzie z legalnej medycznej marihuany korzysta ponad 140 tys. osób. Ale premier Justin Trudeau jeszcze w kampanii wyborczej złożył kontrowersyjną obietnicę, że zalegalizuje ją dla wszystkich.

Według doniesień mediów, Trudeau ma jeszcze w tym tygodniu ogłosić, że od 1 lipca 2018 roku marihuana będzie legalna dla wszystkich Kanadyjczyków od 18 roku życia. Władze poszczególnych kanadyjskich prowincji będą mogły ten minimalny wiek podnieść. Za bezpieczeństwo dostaw i licencjonowanie producentów ma opowiadać rząd federalny. Kanadyjczycy mają też mieć możliwość samodzielnie uprawiać marihuanę, przy czym limit ma być ustalony na cztery sadzonki na gospodarstwo domowe.

Według niedawnego sondażu, przeprowadzonego przez NRG Research Group, Kanadyjczycy są podzieleni w ocenie możliwej legalizacji. Opowiada się za nią 51 proc. badanych, 33 proc. jest przeciwko, a 14 proc. jeszcze nie ma własnego zdania. Większość – 63 proc.  – jest za tym, by obciążyć sprzedaż marihuany specjalnym podatkiem. Kanadyjczycy liczą też na to, że legalizacja ograniczyłaby działalność zorganizowanych grup przestępczych, które teraz zajmują się sprzedażą narkotyku.

+++

Zobacz też: Założyciel Fly4free.pl: Gdybym tę decyzję podjął wcześniej, fly4free.pl najprawdopodobniej byłoby najbardziej znanym serwisem w Europie

Więcej o: