Prawdziwe szaleństwo. Tesla została najwięcej wartym producentem aut w USA

Marcin Kaczmarczyk
Tesla

Tesla (raport Tesla)

W poniedziałek, na otwarciu notowań na nowojorskiej giełdzie, wartość rynkowa Tesli sięgnęła 51 mld dol. i w ciągu dnia przewyższyła o około 3 mld dol. kapitalizację General Motors (GM), największego producenta samochodów w Stanach Zjednoczonych.
Wróć do artykułu
Zobacz także
  • Kanclerz Angela Merkel i premier Beata Szydło, w czasie konferencji prasowej w Warszawie w lutym 2017 r. Te dane pokazują najlepiej, dlaczego Niemcy dominują w Unii Europejskiej. Różnice w sile gospodarek są potężne
Komentarze (35)
Prawdziwe szaleństwo. Tesla została najwięcej wartym producentem aut w USA
Zaloguj się
  • prolemur

    Oceniono 10 razy -2

    samochody napędzane akumulatorem to ślepa uliczka, technologia bez przyszłości, przyszłością jest napęd wodorowy

  • gerbezuk

    Oceniono 6 razy 2

    Akcje rynek wycenia według oczekiwanych zysków w przyszłości a nie tego co już jest... to co jest teraz zostało juz dawno zdyskontowane.

  • rw1270

    Oceniono 4 razy 0

    Moim zdaniem Tesla ma szanse przezyc, ale dzisiejsi nowi inwestorzy raczej nie zarobia w dlugiej perspektywie. Przemysl samochodowy to bardzo trudny biznes - tysiace czesci, setki kooperantow. To jest globalne przedsiewziecie logistyczne, wymagajace ogromnych ilosci kapitalu na samo utrzymanie produkcji i badania rozwojowe. W dodatku cyklicznosc powoduje, ze zaciaganie zbyt duzych dlugow na rozwoj czy produkcje, konczy sie bankrutctwem przy nastepnej fali obnizki sprzedazy (pieniadze nagle nie przychodza, a dlugi i utrzymanie trzeba oplacac). Tesla takiego kapitalu po prostu nie ma. Kilkaset milionow w kasie to grosze w tej skali. By go miec, musi albo pozyczyc, albo emitowac kolejne akcje.

    Musk to fenomenalny lawirant, ktory nie boi sie obiecac zlotych gor, np. 500 tysiecy pojazdow w 2018 roku (co ciekawe przesunal to z roku 2020) - w te zlote gory tak naprawde nikt nie wierzy, ale ludzie mysla ze nawet gdy spelni polowe obietnic, to juz bedzie dobrze. Kiedy okaze sie, ze spelni mniej niz 10 procent, zaczna sie problemy. Na razie jego strategia to podbijanie stawki w obliczu watpliwosci. On jest jak hipnotyzer i to bedzie dzialac, dopoki nie przestanie. Nikt nie wie kiedy to sie skonczy. Moim zdaniem najbardziej prawdopodobny jest scenariusz - miesiace/lata wzrostow notowan, kolejne transze emisji akcji, podbijanie stawki przez kolejne obietnice (niewazne, ze nie da sie pol miliona w 2018, bedzie za to milion sztuk w 2020, czy podobne bzdety), w koncu gdzies cos peka - moze recesja, moze po prostu koniec zaufania do prestigitatora - akcje leca o 80-90 procent, do poziomow takich, ze ci co inwestowali 4-5 lat temu nadal beda na niewielkim plusie, a reszta trac. Wetdy firme albo komus sprzedadza, albo zrestrukturyzuja. Potem zacznie sie juz normalny, powolny wzrost, oparty na cyklicznosci produktu. To jest scenariusz pozytywny. Negatywny to oczywiscie totalne bankructwo, wynikajace ze zbyt duzych dlugow. Zarobic na Tesli sie da - kupic dzis, sprzedac za miesiac-dwa, zadowolic sie 10-20 procentami z wahan kursu. Dlugoterminowo - matematyka jest bezlitosna - nawet przy najbardziej optymistycznych zalozeniach wzrostu sprzedazy, osiagniecia rentownosci, przy uwzglednieniu potrzeb kapitalowych, wewnetrzny zwrot kapitalu (czyli prawdziwy zarobek firmy, nie ten kursowy) zajalby 30-50 lat. Normalna spolka gieldowa (poza tymi umierajacymi i superszybko rosnacymi) ma P/E od 5 do 30, co oznacza najczesciej przewidywany zwrot pierwotnego kapitalu w 8-15 lat (przy uwzglednieniu stopy wzrostu zysku, np. P/E=10 i 10 procent wzrostu daje 7 lat, przy P/E 20 i 10 procent wzrostu to 12 lat). Tesla nie jest normalna spolka, wiec nie da sie jej normalnie mierzyc. Jest zwyczajnym aktem wiary w przyszlosc.

  • Eric Cartman

    Oceniono 12 razy 2

    Mowienie o tym fakcie inaczej niz w kontekscie banki gieldowej jest robieniem z czytelnikow durniow

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX