Gazeta.pl Next >  Biznes >  Polacy ruszyli się z kanapy. Coraz częściej chodzimy do klubów fitness, a branża liczy zyski

Polacy ruszyli się z kanapy. Coraz częściej chodzimy do klubów fitness, a branża liczy zyski

A A A
Klub fitness sieci CityFit w Lublinie

Klub fitness sieci CityFit w Lublinie

Moda na zdrowy styl życia i wysportowane ciało zaczyna przynosić efekty. Potencjał polskiego fit-rynku jest ogromny. Szacuje się, że w ciągu 3-5 lat liczba osób korzystających z klubów fitness może wzrosnąć nawet o 1,5 mln osób.

Liczby nie kłamią, Polacy nie są miłośnikami aktywności fizycznej. - Wskaźnik penetracji, czyli stosunek liczby członków klubów fitness do liczby ludności danego kraju, wynosi w Polsce 7,4 proc., czyli poniżej średniej, która liczy 8,1 proc. - mówi lider Sports Business Group Deloitte Marcin Diakonowicz.

Powód? Sport nie kojarzy nam się z relaksem, a już na pewno nie z odpoczynkiem. Kiedy w 2010 roku CBOS zapytał ankietowanych o to, co robią w wolnym czasie, zaledwie 7 proc. wskazało aktywność fizyczną. Dla porównania 27 proc. stwierdziło, że lubi sobie poleżeć, a 52 proc. oglądać telewizję. Jako tako nasz entuzjazm budziły w tamtym czasie spacery - wybierało się na nie 24 proc. badanych.

Przez lata nasze postawy jednak nieco się zmieniły. Choć wciąż w większości deklarujemy miłość do kanapy i telewizora, to sport stara się uprawiać jedna trzecia Polaków.

Widać to po liczbie członków  klubów fitness, która w 2016 r. sięgnęła blisko 2,9 mln. Z raportu 'The European Health & Fitness Market' firmy doradczej Deloitte i organizacji EuropeActive wynika, że w ciągu pięciu lat może wzrosnąć nawet do 4 mln osób. Przychody polskich klubów fitness w 2016 r. wyniosły 842 mln euro (3,68 mld zł) wobec 871 mln euro (3,65 mld zł) rok wcześniej.

- Potencjał polskiego rynku jest ogromny. Co prawda, możemy już mówić o nasyceniu rynku w głównej grupie docelowej, czyli osób otwartych na sport i zdrowy styl życia, ale wciąż istnieją grupy, dla których rynek fitness dotąd nie miał odpowiedniej oferty, jak chociażby studenci i emeryci - powiedział ekspert rynku fitness Robert Kamiński.

Jak podaje PAP, suma przychodów polskich klubów fitness w 2016 r. wyniosła 842 mln euro, czyli 3,68 mld zł. Rok wcześniej było to 871 mln euro (wówczas 3,65 mld zł). Wysokość przychodów na przestrzeni lat 2015-2016 pozostała na podobnym poziomie, a różnie wynikają z niekorzystnego kursu walutowego, podał także Deloitte.

Na kwotę 842 mln euro złożyły się przede wszystkim składki członkowskie oraz dodatkowe przychody z innej działalności. Średnia wysokość miesięcznej opłaty członkowskiej (wynikającej z cennika) wynosi w Polsce 27,7 euro, czyli około 116 zł, ale często stosowaną praktyką jest udzielanie rabatów, więc faktycznie może to być średnio około 25,5 euro (ok. 107 zł).

Prywatny biznes

Szacuje się, że nawet do 90 proc. polskich klubów fitness jest w rękach prywatnych właścicieli. Dziesięciu największych operatorów posiada zaledwie 8 proc. udziału w rynku i 10 proc. udziału w liczbie członków kubów fitness. W porównaniu z resztą Europy rozdrobnienie rynku jest znaczne.

Największą liczbą klubów może pochwalić się obecnie sieć Calypso, która wyprzedza sieć Jatomi Fitness.

+++

Zobacz też, jak prowadzi się własny biznes w Polsce - w bardzo różnych branżach:

Polecamy
    • robot Za 25 lat roboty przejmą w Polsce 40 proc. miejsc pracy. Kto nie wytrzyma ich konkurencji?
    • Kampus Google Weryfikacja faktów w wyszukiwarce Google trafia do Polski. Może być ciekawie
Komentarze (6)
Polacy ruszyli się z kanapy. Coraz częściej chodzimy do klubów fitness, a branża liczy zyski
Zaloguj się
  • Oceniono 3 razy 1

    Wyborcza jak zwykle odleciała. To że w Warszawce brodaci dziennikarze GW muszą chodzić do klubu fitness bo taka ich moda, to nie oznacza że reszta będzie robić to samo. 100 złotych!!!! To gigantyczne pieniądze w skali miesiąca. Polacy już raczej kupią sobie rower lub pojadą na działkę. To zdrowy i pożyteczny ruch.

  • 0

    Tak trzymać! Właścicielem klubu fitnes może być tylko trener, instruktor lub sportowiec z odpowiednim dokumentem! Politycy do dzieła!!!

  • marysia.gazeta.pl

    Oceniono 3 razy -1

    Raczej moda na podrywanie. Szczególnie ludzie będący w związkach, szukają w klubach fitness kogoś do bzykania na boku, bo wiadomo, że druga połówka się krzywi gdy chcą w pojedynkę wyskoczyć np. do knajpy. Ćwiczę w takim klubie i widzę co się dzieje. Mnóstwo bywalców ma w dupie ćwiczenia. Wystrojeni w najmodniejsze fit - ciuszki tylko strzelają oczami...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane