Decathlon ostrzega klientów - w tych rowerach mogą łamać się ramy, nie korzystajcie z nich! Będzie wymieniał wadliwe modele

Sieć sklepów sportowych Decathlon wystosowała ostrzeżenie do klientów, którzy między 1 października 2016 a 6 marca 2017 kupili jeden z modeli rowerów górskich Rockrider marki B'TWIN. Apeluje, aby nie korzystali oni z tych rowerów, bo istnieje ryzyko złamania ramy. Zachęca klientów do wymiany rowerów, proponuje też zwrot pieniędzy.

Ostrzeżenie dotyczy niektórych modeli rowerów górskich Rockrider:

.. źródło: Decathlon

Sieć prosi o zaprzestanie korzystania z tych rowerów. Jak informuje, „w ramach działań w zakresie weryfikacji jakości i bezpieczeństwa pracownicy marki BTWIN stwierdzili, że niektóre ramy obarczone są ryzykiem złamania”.

Decathlon wycofał feralne rowery ze sprzedaży. Zaprasza też klientów, którzy już je nabyli, o ich zwrot. Oferuje wymianę roweru na nowy, pozbawiony wad. Alternatywnie – proponuje zwrot kosztów zakupu.

***

Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (65)
Decathlon ostrzega klientów - w tych rowerach mogą łamać się ramy, nie korzystajcie z nich! Będzie wymieniał wadliwe modele
Zaloguj się
  • cest.l.a.vie

    Oceniono 7 razy 3

    Za transport w obie strony również zwrócą? Towar wadliwy zwraca się na koszt sklepu- również z kosztami deinstalacji, pakowania i doręczenia. Niech się z tego nie wywiną, skoro sprzedali wadliwego rowera (bo nie rower).

    Jeżeli ze względu na rodzaj rzeczy lub sposób jej zamontowania dostarczenie do sprzedawcy będzie nadmierne utrudnione, konsument musi udostępnić ją sprzedawcy w miejscu, w którym się znajduje. Wówczas sprzedawca powinien odebrać reklamowany towar we własnym zakresie lub też usunąć wadę na miejscu. Jeżeli jednak nie spełni on swego obowiązku i nie odbierze wadliwego towaru, konsument może go odesłać na jego koszt i ryzyko.

    Jeżeli w wyniku złożonej w ramach rękojmi reklamacji doszło do naprawienia rzeczy, wymiany, obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy, konsument ma prawo żądać od sprzedawcy naprawienia szkody, którą poniósł z powodu nabycia wadliwego towaru. Jako szkodę w szczególności można potraktować koszt m.in. odebrania rzeczy (np. osobiste koszty związane z wizytą w sklepie), jej przewozu oraz ubezpieczenia (jeżeli była przesyłana).

    (podstawa prawna: art. 5612 § 1 i 2, art. 566 i 574 Kodeksu cywilnego)

  • Rafałcia

    Oceniono 5 razy 3

    Za moich czasów ramy pękały kiedy chciały, spawarka dość często musiała ingierować

  • Trolluj T

    Oceniono 1 raz 1

    Za moich czasów spuszczaliśmy rowerki z górki i zakładaliśmy się który dalej zajedzie...

  • sraczezwersacze

    Oceniono 5 razy 1

    Zawsze "fascynowała" mnie wartość i jakość materiału z jakiego jest wykonany np. ster kierownicy w rowerze o wartości - strzelam 449,00 PLN w jakiejś marketowej promocji. Trzeba mieć zajeb iście twardą psychikę, żeby wsiąść na "coś" takiego

  • stary.gniewny

    Oceniono 9 razy 1

    za moich czasów rura z ramy od roweru to było coś niezniszczalnego. Można było jej śmiało używać do robienia podkopów pod banki.

  • koworoot

    Oceniono 5 razy 1

    Brawo, polskie firmy powinny brać przykład z tej sieci!

  • januszz4

    0

    A ja mam jeszcze rower marki Sputnik, który dostałem w 1963 r. od mamy jako prezent za zadanie matury. Wyprodukowany przez Charkowskij Welocypednyj Zawod. Model: liekkodorożnyj, przerzutka 3-biegowa, której konstrukcja została skopiowana z włoskiej Campanioli. Rama lutowana, kierownica baranek aluminiowa, siodełko skórzane, lakier granatowy. Jedyna jego wadą jest to, że nie ma osłony nad łańcuchem i można pobrudzić nogawki spodni, jeśli się ich nie zapnie klamerką. Przez te 54 lata tylko trzy razy wymieniłem opony, a ostatnio zmieniłem siodełko, bo w starym pękła sprężynka i zrobiło się niewygodne. Lakier jest nieodrapany, po umyciu błyszczy się jak nowy. Jeżdżę nim do dzisiaj, chociaż ostatnio nieco rzadziej, bo mi go szkoda narażać na ewentualne uszkodzenia lakieru. Trzymam go jako zabytek w garażu, a na codzień mam 4 inne rowery.

  • szabepio

    Oceniono 4 razy 0

    W decathlonie nie kupuję. Uwazam ze to najtansze badziewie marki wlasne robione w chinach. Po kilku miesiacach szlak trafił rower stacjonarny buty trekkingowe koszulka Tshirt po jednym praniu wyciagnela sie tak pod szyją ze przez nią przeszedlem itp

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX