Japonia nie chce sprzedać fabryki półprzewodników Chińczykom. Do akcji wkracza Apple

Marcin Kaczmarczyk
Producent iPhonów chce wydać kilka miliardów dolarów na kupno znacznego pakietu akcji w spółce produkującej układy scalone i należącej teraz do przeżywającej duże trudności Toshiby. Rząd Japonii jest zachwycony, Amerykanie z Western Digital wściekli.

Toshiba, jedna z ikon japońskiego przemysłu kojarzona w Polsce między innymi jako producent komputerów i telewizorów, jest w poważnych tarapatach po tym, jak utopiła 6,3 mld dol. w amerykańskiej spółce budującej w USA reaktory jądrowe. Teraz by się ratować, musi sprzedać część sreber rodowych – w tym zakłady produkujące układy scalone. Strata to bolesna, bowiem Toshiba jest teraz, dzięki nim, drugim po Samsungu producentem kości pamięci stosowanych powszechnie dzisiaj w sprzęcie elektronicznym – od komputerów po smartfony.

Co gorsza okazało się, że sprzedaż części produkującej elektroniczne chipy, nie jest łatwa. Japoński rząd wyraźnie zasygnalizował zarządowi Toshiby już ponad miesiąc temu, że nie życzy sobie, aby fabryki układów scalonych razem z należącymi do nich technologiami zostały kupione przez Chińczyków lub powiązane z nimi firmy – z powodu, jak to określono, obaw o bezpieczeństwo narodowe.

Niemniej Toshiba zaczęła szukać chętnych na część jej biznesu. I początkowo zgłosiło się 10 firm. Teraz ponoć ich lista jest już ograniczona do czterech. To amerykański producent chipów Broadcom, jego południowokoreański konkurent SK Hynix (to trzeci dostawca kości pamięci na świecie), producent dysków twardych z USA - Western Digital i tajwański Foxconn, największy na świecie producent urządzeń elektronicznych na zamówienie (znany głównie z produkcji iPhonów dla Apple’a).

Czytaj więcej: O atomowych problemach Toshiby stało się głośno pod koniec ubiegłego roku.

Na scenę wkracza Apple

I teraz – jak twierdzi NHK, japoński wydawca radiowo-telewizyjno-internetowy, do rozgrywki chce się włączyć Apple. Firma Tima Cooka chce ponoć kupić około 30 proc. udziałów w spółce, która będzie produkować układy elektroniczne na bazie przejętych zasobów Toshiby.

Planuje wydać na to kilka miliardów dolarów – Toshiba ponoć wycenia swój biznes produkcji układów elektronicznych na ponad 13 mld dol. Apple nie chce oczywiście dokonać zakupów z powodów charytatywnych – to ma być jeden z jego sposobów zabezpieczenia przyszłych dostaw ważnych układów w korzystnej cenie.

Apple, co ciekawe, ponadto chce dokonać tego zakupu wspólnie z Foxconnem, którego wcześniej niechętnie widziano w roli kupującego.

Jednak zakup w parze z Applem ma być częścią planu, w którym Toshiba zostawi sobie znaczną część akcji. Dzięki temu w rękach amerykańsko-japońskich zostanie ich większościowy pakiet, co utrudni niepożądany transfer technologii do Chin lub nawet na Tajwan.

Czytaj więcej: Poważne problemy przeżywa też teraz Uber. Ludzie nie chcą kolejnej megakorporacji?

Nie jest jednak pewne, czy uda się go przeprowadzić szybko i sprawnie. Kilka dni temu Western Digital ostrzegł Toshibę, że jej plan sprzedaży części biznesu jest sprzeczny z umową, którą ma z nią podpisaną. Producent dysków twardych twierdzi, że o sprzedaży biznesu układów elektronicznych trzeba rozmawiać wyłącznie z nim.

Chyba jest w tym coś na rzeczy, bo Bloomberg napisał, że w związku z tymi uwagami Toshiba wstrzymała sprzedaż części biznesu. Jak tego newsa opublikowano, to w piątek akcje japońskiej firmy spadły na giełdzie w Tokio o ponad 5 proc.

Starcie największych o ważne zakłady produkujące układy elektroniczne trwa zatem w najlepsze. O tym kto wygra, powinniśmy się wkrótce przekonać.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”

Więcej o:
Komentarze (5)
Japonia nie chce sprzedać fabryki półprzewodników Chińczykom. Do akcji wkracza Apple
Zaloguj się
  • Trolluj T

    Oceniono 5 razy 1

    Szkoda, że kolejna porządna firma została wyparta przez gó... typu Samsung. Ludzie są głupi i kupują tani szmelc, który psuje się chwilę po gwarancji. Do dziś mam 7 letniego laptopa Toshiby z i7 na pokładzie. Żadnej awarii przez ten czas, a wydajnościowo nie odbiega od współczesnego szmelcu...

  • dublet

    0

    Toshiba produkuje szajs jakiego mało! Kupiłem tv sugerując się marką i jest to jeden z najgorszych moich zakupów! Nie, żeby się psuł, ale jest to kloc z ustawieniami dla pacjentów zakładów zamkniętych. Ustawienie czegokolwiek to jakaś paranoja. Nigdy więcej!

  • balbinacorobisz

    Oceniono 3 razy -1

    Czy w GW wszystko jest "legendarne" ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX