Już w czerwcu pojedziemy kolejnym odcinkiem drogi ekspresowej S19

Chodzi o odcinek o długości 12,5 km (część trasy Via Carpatia), który będzie przebiegać przez powiaty rzeszowski i łańcucki, i połączy Sokołów Małopolski z miejscowością Stobierna. Droga będzie omijać Sokołów Młp. od wschodu i bezpośrednio połączy się z oddanym już do ruchu fragmentem S19 Stobierna - Rzeszów.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka prasowa rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Joanna Rarus, "prawie cały odcinek posiada warstwę wiążącą, a na niemal 4 km położona została już warstwa ścieralna".

Obecne zaawansowanie prowadzonych przez wykonawcę (firma Aldesa Construcciones Polska) robót wynosi prawie 70 proc. Koszt budowy to 290 mln zł. Prace prowadzone są też na trasach dojazdowych o łącznej długości 16km. 

Droga ekspresowa S19 ma być główną trasą komunikacyjną z północy na południe Polski we wschodniej części kraju. Ma przebiegać od przejścia z Białorusią w Kuźnicy do granicy ze Słowacją w Barwinku. Będzie też częścią międzynarodowego szlaku Via Carpatia, który ma przebiegać z Kłajpedy i Kowna na Litwie przez Białystok, Lublin, Rzeszów i słowackie Koszyce do Debreczyna na Węgrzech, a dalej do Rumunii, Bułgarii i Grecji.

400 km nowych dróg

Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa na swojej stronie internetowej w ramach Programu Budowy Dróg Krajowych 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) w realizacji jest obecnie 161 odcinków dróg o łącznej długości 2142 km. Wartość tych inwestycji to 81,1 mld zł - oddano do użytku zadania na kwotę 1,8 mld zł.

A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w tym roku kierowcy będą mogli korzystać z 338,3 km nowych dróg ekspresowych i 57,7 km nowych obwodnic klasy głównej przyspieszonej. Tak szacuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, choć zastrzega jednocześnie, że terminy zakończenia prac mogą się zmieniać, w związku z różnymi aspektami realizacji inwestycji, niezależnymi zarówno od wykonawcy, jak i zamawiającego.

Więcej na temat planowanych inwestycji można przeczytać tutaj.

+++

Zobacz też, jakie wyzwania czekają budujących własny biznes w Polsce, w różnych branżach:

Więcej o:
Komentarze (44)
Już w czerwcu pojedziemy kolejnym odcinkiem drogi ekspresowej S19
Zaloguj się
  • wojto51

    Oceniono 5 razy 5

    Napiszcie, czy droga s19 będzie się łączyć z dk19 na Pn od Sokołowa Małopolskiego, bo na razie urywa się w szczerym polu, podobnie jak pozostłae panowane odcinki S19, naktóre mimo szumnych zapowiedzi "dojna zmiana" nie ma sposobu.

  • adamspzoo1

    Oceniono 4 razy 4

    od 2012 w Polsce powstaja tylko strzepy szybkich drog - zadziwiajace ze jest na 500+ a na drogi nie ma a nie ma cywilizacji bez szybkich drog

  • a.k.traper

    Oceniono 9 razy 3

    Cieszy modrnizacja dróg ale pjawia się też wątpliwość co do zachwytów nad ekonomią takich projektów, ta droga nam będzie służyć lokalnie, na tzw. ścianie wschodniej aż takiego ruchu nie ma, przejazd z poligonu na poligon jakby szybsza ale lwia część to przewozy międzynarodowe, czy to jest już ujęte w kalkulacji?

  • zawsze_edek

    0

    w tym tempie to ja zdążę mieć prawnuki, jak oni tę drogę skończą. a zaznaczam jeszcze nawet wnuków nie mam...

  • susceptant

    Oceniono 2 razy 0

    BANIALUKI!
    W realizacji w tej chwili znajduje się bodajże 87 odcinków dróg ekspresowych i obwodnic miast z PBDK 2014-23 (7 już zostało oddanych do użytku). Wartość trwających kontraktów budowlanych wynosi ok. 40 mld zł, całośći owych odcinków (z dokumentacją, wykupami gruntów, nadzorem) sięga pod 50 mld zł. Ministerstwo dodało sobie odcinki, które są na etapie przetargów, aby otrzymać wspomniane w artykule liczby 161 kontraktów za ponad 81 mld zł. Tyle, że to nie oznacza ich realizacji, co szczególnie widać na przykładach obwodnicy Łodzi S14 (przetargi na 2 odcinki o wartości blisko 2 mld zł ponoć unieważnione - tak zapewniał min. Szmit na TT, bo oficjalnej decyzji nie ma), czy kontynuacji S6 z nową obwodnicą Trójmiasta (też oficjalnie przetargi trwają, choć ministrowie wielokrotnie zapowiadali, że ta inwestycja nie będzie realizowana).
    A na marginesie: jeżeli dwa miesiące przed końcem kontraktu (a po upływie 15 miesięcy robót budowlanych) stan zaawansowania wynosi 70%, to jak w czerwcu ten odcinek S19 ma być oddany do użytku??! Redaktorowi nie zapaliła się żadna lampka ostrzegawcza, ze coś się tu nie zgadza?
    Oczywiście, jest to możliwe, ale pod dwoma warunkami: te 70% to zaawansowanie finansowe a nie rzeczowe kontraktu (czyli zapłacono wykonawcy faktury za 70% kontraktu, a w rzeczywistości wykonane już prace są bardziej zaawansowane) oraz mówimy o czerwcu jako terminie przejezdności, nie zaś zakończenia prac na kontrakcie. ALe nawet wówczas termin czerwcowy jest zagrożony.

  • marrob

    Oceniono 6 razy 0

    I pomyśleć że to wszystko zasługa PiS :))))))

  • sarton

    Oceniono 5 razy -1

    12 km drogi ze 150 między Lublinem i Rzeszowem ? dobre i tyle ale to razem z tym co już jest daje chyba jakieś 30 km ... a reszty nie widać poza listą życzeń ministerstwa , btw czy rząd PIS przygotowuje w ogóle jakieś nowe budowy czy wystarczy im to co przygotowała wraża PO ?

  • ltte

    Oceniono 5 razy -1

    Codzienni kilkadziesiąt tysięcy samochodów stoi w korkach, rano wjeżdżając, a po południu wracając, w dużych miastach. Potrzebne jest po ca. 5 km w każdym mieście, w Warszawie max. 15 km. I tyle. To jest pierwszy etap. Podróż z Gdańska do Warszawy trwa ca. 4-5 godz. I zawsze tyle trwała. Z tego 1-2 godz. przypadało na wjazd/wyjazd do/z Gdańska/Warszawy. Oraz po kilka-, kilkanaście minut w mijanych miejscowościach. I właśnie odrogowanie wyjazdów aglomeracji oraz miejscowości najbardziej udrożniło przejazd. A tutaj napisali, że ONI zrobili drogę dla furmanek i traktorów.

  • Bogdan Pospieski

    Oceniono 7 razy -1

    Już za pierwszych rządów PIS zaniechano budowy S 5 - tki ( Poznań - Wrocław ) , na rzecz "eski " wzdłuż wschodniej granicy przeznaczonej dla polskich furmanek i zagranicznych Tirów. I teraz znów zamiast dokończyć rozgrzebaną S5 , która połączyłaby centralną Polskę z cywilizacją pakuje się kasę w gó....Od dawna wiadomo, że prezes kocha wschodnie rejony kraju, więc najlepiej niech się tam przeprowadzi i zastanie sołtysem w jakiejś wsi na Podlasiu. Nowe drogi i tak mu nie będą potrzebne, bo po pierwsze jego " borowcy " i tak nie umieją po nich jeździć, a na " miesięcznice " może latać helikopterem - kasy w PISie starczy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX