Trump nakłada cło na kanadyjskie drewno. Kanadyjczycy grożą pozwem

Marcin Kaczmarczyk
Muru z Meksykiem na razie nie będzie - z tego pomysłu Trump wycofał się w poniedziałek. Będą za to cła na drewno z Kanady. Co gorsza, to niejedyny teraz poważny amerykańsko-kanadyjski spór handlowy.

Donald Trump powiedział w poniedziałek, w trakcie spotkania z grupą konserwatywnych dziennikarzy, że na razie wycofuje się z pomysłu budowy muru z Meksykiem. Wróci do niego we wrześniu, jak znajdą się na to pieniądze.

Nie oznacza to jednak, że zrezygnował z nowej polityki imigracyjnej i handlowej. Zapowiedział bowiem wprowadzenie ceł na różne gatunki kanadyjskiego drewna. Wyprzedził tym o kilka chwil oświadczenie amerykańskiego Departamentu Handlu, który sprecyzował, że drewno importowane z Kanady zostanie faktycznie obciążone cłem wyrównawczym wysokości od 3 do 24,1 proc.

Po wypowiedzi Trumpa o cłach wyraźnie osłabił się kanadyjski dolar. Wobec amerykańskiej waluty był najsłabszy od lutego 2016 roku.

Kurs dolara kanadyjskiego względem amerykańskiej waluty.Kurs dolara kanadyjskiego względem amerykańskiej waluty. Investing.com

Amerykanie twierdzą, co wyliczył precyzyjnie Departament Handlu, że Kanadyjczycy dotują firmy zajmujące się pozyskiwaniem drewna – średnia wartość tych subwencji sięga niemal 20 proc. ceny drewna sprowadzanego z Kanady do USA. Muszą więc bronić swoich drwali i tartaki za pomocą ceł wyrównawczych.

Czytaj więcej: Agencja Fitch spodziewała się napięć w relacjach handlowych USA z resztą świata już w lutym.

Spór długi jak wojna trojańska

Kanadyjczycy bardzo mocno zareagowali na zapowiedź wprowadzenia ceł na ich drewno. Nowe taryfy są „nieuczciwą i karzącą opłatą" nałożoną na podstawie "bezpodstawnych i bezzasadnych" zarzutów – napisali we wspólnym oświadczeniu Chrystia Freeland, minister spraw zagranicznych Kanady i Jim Carr, minister zasobów naturalnych.

Kanada zapowiedziała, że będzie bronić swoich drwali i może sięgnąć ostatecznie po rozstrzygnięcie sporu przez specjalny sąd arbitrażowy działający na podstawie zapisów umowy o wolnym handlu NAFTA, ale uważa przy tym, że jednak lepszym rozwiązaniem są tutaj negocjacje.

Amerykanie, wprowadzając cła na drewno z Kanady, nie wspomnieli o tym, że tak ostrego konfliktu można było wcześniej uniknąć. Kanada i USA bowiem od lat 80. ubiegłego wieku sprzeczają się o import kanadyjskiego drewna do Stanów – demokratyczny senator Ron Wyden nazywa te spory najdłużej toczoną walką od czasów wojny trojańskiej. I za każdym razem do tej pory ostrzejszego konfliktu udawało się uniknąć, dzięki wynegocjowaniu krótkoterminowych porozumień. Ostatnie wygasło w październiku ubiegłego roku. A nowego nie ma między innymi dlatego, że administracja Donalda Trumpa nie wyznaczyła negocjatora, który mógłby rozmawiać z Kanadyjczykami.

Uległa za to lobby amerykańskich producentów i sprzedawców drewna. W ich interesie – jak uważają Kanadyjczycy – są wyższe ceny, ale na tym ucierpią głównie Amerykanie, który budują swoje domy przede wszystkim z drewna.

Czytaj więcej: Ceny domów w Londynie spadły najbardziej od ośmiu lat. Problemem nie tylko Brexit.

Kanadyjczycy zalewani amerykańskim chudym mlekiem

Zaostrza się też amerykańsko-kanadyjski spór o mleko. Kanadyjczycy w lutym zmodyfikowali swoją politykę rolną dotyczącą mleka, wprowadzając dodatkową klasę na bardzo chude mleko i jego przetwory masowo dotąd importowane z USA. To spowodowało, że kanadyjscy producenci wyrobów mlecznych – głównie serów – przestali je sprowadzać w tak dużych ilościach jak dotąd od południowego sąsiada.

Amerykanie protestują, Trump się denerwuje. Kłopot w tym, że problem z mlekiem i nową kanadyjską jego klasyfikacją jest pochodną globalnej nadprodukcji mleka, szczególnie chudego i jego przetworów. Wraca moda na masło (zamiast margaryn), co powoduje, że na rynek trafia więcej niskotłuszczowego mleka. Do tego Rosja – przez sankcje – sprowadza mniej mleka z zagranicy. Mniejsze też jego zakupy robią Chińczycy.

Tak więc i tutaj problem eksportu mleka do Kanady z USA, najlepiej byłoby rozwiązać w drodze negocjacji. Trzeba jednak tego chcieć.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i Gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (17)
Trump nakłada cło na kanadyjskie drewno. Kanadyjczycy grożą pozwem
Zaloguj się
  • chateau

    0

    (Barber) I wanted to be... a lumberjack!

    Chyba poszło o tę zwrotkę:

    I cut down trees. I skip and jump.
    I like to press wild flowers.
    I put on women's clothing
    And hang around in bars.

  • oldshatterhand.pl

    0

    Moze wreszcie Kanada stanie sie krajem pachnacym zywica.

  • cezarykaminski

    Oceniono 1 raz -1

    "niewidzialna ręka rynku"? Wolny rynek, wolny handel... Kanada dotuje eksport drewna do USA. Dotuje, czyli komuś zabiera by dać swoim drwalom i tartakom. Ogólnie... Kanada dotuje Stany Zjednoczone pieniędzmi swoich podatników. Panie Balcerowicz, pan obiecywał, że w kapitalizmie dotacje nie istnieją, bo są patologią zaprzeczającą idei wolnego rynku!

  • zyks

    0

    O ho ho ! Twardy gracz ! No i ma ten Trudeau za swoje. Nie chciał bara-bara z piękną córeczką Trumpa, która tata posadził obok niego w czasie tego ostatniego przyjęcia w Waszyngtonie. To znaczy, może i chciał, ale stara go mocno pilnowała :((

  • Marko Markoni

    0

    Co go tak zatrzymało z tym murem? Teraz świruje z Kanadą. Ale typ. Kanada, podobnie jak Meksyk wypnie się na tego oszołoma.

  • zz1026

    Oceniono 1 raz 1

    ja tego nie rozumiem

    rzad kanadyjski doiplaca drwalom do wycinania drzew i dzieki temu moga taniej sprzedawac
    czyli wychodzi ze do drewna eksporotwanego do usa rzad kanadyjski ciut doplaca
    i trumpowi to przeszkadza?

  • bu-shy

    0

    "sprzeczają się o import kanadyjskiego drewna do Stanów"
    geniusz ekonomiczny, który spłodził to dzieło mógłby się dokształcić czym jest eksport i import, i że import z założenia nie może być do jakiegoś kraju, tylko z jakiegoś kraju (do jest eksport).

  • bartoszcze

    Oceniono 1 raz 1

    No to Trump wybuduje mur z amerykańskiego mleka i wszyscy szczęśliwi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX