Polska dyplomacja w kłopocie. KE chce osobnego budżetu dla eurolandu

Komisja Europejska pracuje nad projektem wspólnego budżetu dla strefy euro. Propozycja ma zostać przedstawiona pod koniec maja.

– Pracujemy nad podsumowaniem dokumentu nt. Unii Gospodarczej i Walutowej do końca maja z uwzględnieniem bardziej instytucjonalnych aspektów, w tym stabilizacyjnej funkcji strefy euro – powiedział agencji Reuters wiceprzewodniczący Komisji Valdis Dombrovskis.

Zapowiedź ta dotyczy utworzenia hipotetycznego budżetu strefy euro. Osobny budżet eurolandu miałby wspierać inwestycje i sprzyjać tworzeniu nowych miejsc pracy. Do ustalenia pozostaje m. in. jego wysokość i sposób finansowania.

Taki scenariusz byłby wyjątkowy zły dla Polski, która jest poza strefą euro.

Lekarstwo na greckie kryzysy, ale złe dla Polski

Według zapowiedzi osobny budżet strefy euro ma być lekarstwem na tzw. asymetryczne wstrząsy, wśród krajów strefy, jak np. kryzys grecki, który miał negatywny wpływ na stabilność wspólnej waluty.

Obecnie istnieje budżet całej Unii Europejskiej. Wynosi on 145 mld euro i stanowi zaledwie 1 proc. rocznego PKB krajów członkowskich.

– Politycznie i formalnie pomysł budżetu strefy euro jest możliwy – komentuje dla money.pl Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych i były europoseł. – Jeśli jednak ten pomysł zostanie konsekwentnie zrealizowany przez państwa, które chcą być w Unii pierwszej prędkości, to się okaże za kilka lat, że duża ilość środków idzie do tej właśnie grupy. Uważam, że to jest złe dla Polski.

– Kilka lub kilkanaście państw strefy euro zmówi się i będzie we wszystkich sprawach prowadzić jednolitą politykę. Następnie będzie w stanie ją narzucić całości Unii. Wtedy ci, którzy znajdą się w drugiej prędkości, będą zmuszeni przyjąć coś, co niekoniecznie im pasuje. A jednocześnie ze względów bezpieczeństwa będzie im bardzo trudno wyjść z UE. I w ten sposób będą stawali się peryferiami wspólnoty – obawia się Kowal.

Kto należy do strefy euro

Do strefy euro należą Austria, Belgia, Cypr, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Portugalia, Słowacja, Słowenia i Włochy. Polska jest zobowiązana do wprowadzenia wspólnej waluty, co według ministra Mateusza Morawieckiego może stać się za ok. 5-10 lat.

***

Więcej o:
Komentarze (80)
Polska dyplomacja w kłopocie. KE chce osobnego budżetu dla eurolandu
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 44 razy 40

    No proszę, w unii też nie brakuje "spryciarzy".
    No i co "panowie" Szyszko, Waszczykowski, Morawiecki i inni ????????
    "Wstajemy z kolan". Dopiero teraz na nich będziemy.

  • cjk.5004

    Oceniono 38 razy 30

    Unia zrobiła błąd, że przyjęła Polskę. Nadarza się okazja, więc pozbędą się rozmodlonych ciemniaków

  • antepavelic69

    Oceniono 20 razy 20

    Pokłosie nazywania UE "eurokołchozem",a jej flagi szmatą?

  • dana12345

    Oceniono 17 razy 17

    Natomiast my bedziemy dumnym narodem na kleczkach gdzies pod sredniowieczną kapliczką :)

  • anty-oszolom

    Oceniono 19 razy 15

    Dziękujemy, pisdzielskie popierdułki. Za waszą głupotę.
    Dziękujemy również wszystkim idiotom, którym nie chciało sie pójść głosować. Jesteście jeszcze gorsi niż idioci popierający pis.

  • rmarcin555

    Oceniono 14 razy 14

    To nie jest problem polskiej dyplomacji, bo Polska nie ma obecnie dyplomacji.

  • efi ehad

    Oceniono 18 razy 14

    Euro w Polsce za 10 lat to i kasa unijna powinna być za 10 lar

  • wikul

    Oceniono 13 razy 13

    Litwa, Łotwa, Estonia, Słowacja, Słowenia itd. nas wyprzedziły. Aż nie chce się komentować. No to może jeszcze jeden Akt Zawierzenia, Ślubowanie Dziewictwa, Alleluja i do tyłu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX