Gazeta.pl Next >  Biznes >  Dzięki sprytnemu manewrowi Polska uniknie kar za śmieci?

Dzięki sprytnemu manewrowi Polska uniknie kar za śmieci?

A A A
Minister środowiska w rządzie PiS Jan Szyszko

Minister środowiska w rządzie PiS Jan Szyszko

Ministerstwo Środowiska uważa, iż odpady przekazywane przez mieszkańców do punktów skupu surowców, to odpady komunalne i powinny być wliczane do poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia. Otwiera to gminom możliwość znacznego podniesienia poziomów odzysku, a Polsce uniknięcia płacenia horrendalnych kar.

Włączenie surowców wtórych zebranych w komercyjnych punktach skupu do statystyk recyklingowych nie jest nową ideą, ale odżyło niedawno. Rozważano takie rozwiązania już podczas przygotowywania reformy śmieciowej, za sprawą przedstawicieli branży odpadowej. Ich zdaniem, miałoby ono pozwolić na wyraźną poprawę wskaźników recyklingu.

Na przykład w Zielonej Górze, wliczenie do poziomów odzysku surowców odebranych w punktach skupu sprawiło, że poziom odzysku wzrósł z 20 do 40 proc. 

Gdyby równie zadowalające efekty osiągnięto w skali kraju, znacząco przybliżyłoby to polskie gminy do realizacji unijnych zobowiązań. W 2020 roku Komisja Europejska oczekuje od nas wskaźników recyklingu na poziomie 50 procent, w 2030 odzysk ma wynieść 65 proc., a niektórzy europarlamentarzyści proponują nawet 70 procent. Dziś poziom ten wynosi nieco ponad 30 proc.

Całościowe zalecenia unijne są bardzo surowe i wymagające. Np. odsetek odpadów kierowanych do recyklingu dziś wynosi w UE 44 proc., a do roku 2030 powinien osiągnąć 70 proc. Składowanie odpadów, które mają bardzo zły wpływ na środowisko naturalne, powinno być zredukowane do poziomu 5 proc. Z kolei ilość odpadów żywnościowych powinno się zmniejszyć o połowę. Takie są założenia planu, który Parlament Europejski przyjął 14 marca.

Surowe kary i niepewność

Jakie są możliwe kary za nieosiągnięcie unijnych poziomów recyklingu i odzysku odpadów komunalnych? Wiceminister środowiska od odpadów Sławomir Mazurek uważa, że mogą one wynieść kilka tysięcy euro dziennie.

Pytanie jednak, czy na wybieg ministra środowiska uzgodniony z branżą opadową zgodzi się Unia Europejska. Zdaniem urzędników z resortu środowiska, tak właśnie będzie. - Każde państwo członkowskie wybiera własną metodę obliczeń poziomu przygotowania do ponownego wykorzystania i recyklingu materiałów odpadowych, przynajmniej takich jak; papier, metal, plastik i szkło – wyjaśnia resort środowiska cytowany przez PotalSamorzadowy.pl.

Większość ekspertów także wskazuje, że UE nie ma powodu oponować. Rozliczanie punktów skupu jest stosowane już w kilku innych krajach, np. w stawianej za wzór recyklingu Słowenii.

***

Polecamy
Komentarze (78)
Dzięki sprytnemu manewrowi Polska uniknie kar za śmieci?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane