Związkowcy chcą, żeby minimalna stawka godzinowa za pracę w niedzielę wyniosła 32,5 zł. Dla wszystkich

Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

OPZZ nie zgadza się z "niespójnym projektem Solidarności" o zakazie handlu w niedzielę i zgłasza własną propozycje. Od zamkniętych sklepów wolą, "aby wynagrodzenie za każdą pracę w niedzielę było co najmniej 2,5 razy wyższe niż za pracę w dni powszednie."

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wydało oświadczenie, w którym krytycznie odnosi się do propozycji "Solidarności" dotyczącej drastycznego ograniczenia handlu w niedzielę.

- "Odrzucamy niespójny projekt Solidarności, w którym nic się nie mówi o wysokości płac. Setki tysięcy Polaków i Polek pracuje w niedzielę, często otrzymując bardzo niskie wynagrodzenie. Dotyczy to nie tylko pracowników handlu, ale też służby zdrowia, edukacji, policji, komunikacji publicznej, energetyki czy gastronomii. Dlatego zamiast selektywnego ograniczania pracy w jednej branży, bronimy rozwiązań, które poprawią sytuację wszystkich osób pracujących w niedzielę."

OPZZ chce, aby każdy, kto musi pracować w niedzielę, tego dnia zarobił 2,5 raza tyle, co w dni powszednie. "Zgodnie z naszym projektem minimalna płaca godzinowa za pracę w niedzielę wynosiłaby więc 32,5 zł. Również w ramach pracy etatowej stawki za pracę w niedzielę byłyby 2,5 razy wyższe."

Związkowcy argumentują, że dzięki temu część pracownków kosztem dnia wolnego mogłaby znacząco poprawić swoje zarobki. A pracodawcy? "Firmy, które nie chciałyby płacić wyższego wynagrodzenia, mogłyby być po prostu zamknięte."

Piotr Szumlewicz, ekspert i doradca OPZZ w przesłanym do redakcji oświadczeniu tłumaczy, że "powyższe rozwiązanie jest sprawiedliwe, spójne, obejmujące pracowników wszystkich branż, wspierające firmy, które dobrze traktują pracowników."

Zakaz handlu w niedzielę - na jakim etapie jest ustawa?

Rada ministrów przyjęła w połowie marca stanowisko w sprawie handlu w niedzielę, które nie określa liczby niedziel, w których powinien być zakaz.

Oznacza to, że zakaz może obwiązywać we wszystkie niedziele, tylko te wybrane lub nawet jeden dzień w roku.

Zgodnie z obywatelskim projektem, zakaz handlu w niedzielę miałby dotyczyć większości placówek handlowych. Sprzedaż mógłaby się odbywać m.in. w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca

Odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą (z wyłączeniem franczyzobiorców i ajentów), stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami, piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż własnych produktów - do godz. 13. Handel w niedzielę mógłby też się odbywać m.in. w aptekach i punktach aptecznych.

Wyjęte spod zakazu byłyby też m.in.: placówki handlowe, których powierzchnia nie przekracza 25 mkw., usytuowane w obiektach do obsługi pasażerów; kwiaciarnie o powierzchni nieprzekraczającej 50 mkw., w których sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki.

Co właściwie znajduje się w projekcie zakazującym handlu w niedzielę? Czy jest się czego bać?

Zobacz także
  • Jacek Kurski, Joanna Klimek Znamy plany Kurskiego. Oto na co pójdą pieniądze z uszczelnionego abonamentu
  • Przesyłki Poczty Polskiej będzie można odebrać w kioskach sieci RUCH RUCH S.A. będzie mieć nowego właściciela. Były prezes Orlenu chce przejąć spółkę
Komentarze (163)
Związkowcy chcą, żeby minimalna stawka godzinowa za pracę w niedzielę wyniosła 32,5 zł. Dla wszystkich
Zaloguj się
  • drzejms-buond

    Oceniono 30 razy 14

    Wszelkimi ustawami trzęsie u nas LEWIATAN, więc wątpię by ta LOGICZNA propozycja OPZZtu przeszła.

  • luzuj

    Oceniono 24 razy 10

    W wielu krajach praktykuje się wyższe stawki za pracę w niedzielę, ale 150% stawki podstawowej to przesada. Wydaje mi się, że dosyć często spotykane jest na świecie jest od +25% do +50% za pracę po godzinach i + 100% za niedzielę (ale fakt, że nadgodziny i niedziele są wtedy często przywilejem wybranych).

  • student_zebrak

    Oceniono 7 razy 1

    1 - stawki niedzielne wzrastaja jednakowo - na etacie i na zlecenie
    2 - kto powiedzial, ze na weekend sklep nie moze zatrudnic osoby SPOZA zalogi tygodniowej?
    Dla mnie caly ten problem jest z dupy (witam pana prezydenta) wziety. Sklepy w weekendy sa u nas oblezone, pracownicy zarabiaja wiecej. Do kosciola malo kto chodzi, szkoda czasu, pogody.
    Gastronomia marudzi, bo musza placic zbyt duzo i interes sie nie oplaca. Wtedy zamykaja sami albo podnosza ceny. Klient ma glos.

  • izpz

    Oceniono 5 razy 1

    A dlaczego właśnie w niedzielę ? A nie w sobotę ? Przecież sobota to również dzień wolny dla lwiej części pracowników, dla szkół itd. Czyli przepracowana sobota jest w takim samym stopniu dniem odebranym rodzinie jak niedziela.

  • xxkrzysiek88

    0

    Zgadzam się jak najbardziej,wtedy kto chce pracować za super stawkę pracuje a jak Wielki Pan Pracodawca jest skąpy to zamknie sklep na niedzielę.

  • sselrats

    0

    Bardzo dobry pomysl. W malych sklepach jak kiosk czy kwiaciarnia w niedziele beda pracowac wlasciciele bo beda zalowac zeby tyle zaplacic pracownikom. Samoregulacja. Genialne.

  • kka69

    0

    teraz to wszyscy będą chcieli w niedzielę pracować !
    Nie będzie tematu, że nie ma kiedy iść do kościoła , albo spędzić czas z rodziną.

  • ubrana_prawda

    0

    Czyli w niedziele ceny towarów i usług będą odpowiednio wyższe, bo za te fanaberie zapłacą klienci.

  • 0

    Abstrakcyjnie głupi pomysł. Zamkną się małe firmy, bo nie będzie ich stać na taką płacę w niedzielę. Więc kiosk, kwiaciarnia itp. się zamkną. Wzrosną podatki, bo budżetówka też będzie chciała więcej zarabiać (policja, strażacy, pracownicy uczelni zaocznych itd.) i skądś by trzeba było brać pieniądze. Najlepiej by na tym wyszły markety, które chce się zamykać. Oni lekko zapłacą więcej w niedzielę i będą mieć jeszcze więcej chętnych do pracy niż teraz. Sklepy powinny być otwarte i każdy niech pracuje i kupuje, gdzie mu się podoba i kiedy zachce. Miejsce pracy nie jest obowiązkowo przypisane po urodzeniu. Jak komuś nie pasuje praca w niedzielę, to niech zmieni zawód. Praca na kasie w CH nie powinna być dla nikogo szczytem marzeń i zawodem na całe życie, to praca dla młodych i studentów i oni nie narzekają na pracę w weekendy. I niech tak zostanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje