Turystyczny Uber podgryza tradycyjne hotele. Historyczna zmiana w Hiszpanii

Marcin Kaczmarczyk
Z opublikowanego właśnie raportu UrbanTUR 2016 wynika, że po raz pierwszy w historii więcej miejsc noclegowych w Hiszpanii znajduje się w tzw. turystycznych apartamentach niż w tradycyjnych hotelach. Hotelarze zaczynają się bać.

Raport dotyczący turystycznej bazy noclegowej w Hiszpanii przygotował Exceltur, stowarzyszenie hiszpańskich firm turystycznych – od hoteli, przez linie lotnicze i biura turystyczne aż po wypożyczalnie samochodów i przychodnie dla turystów. Informacje o dostępnych miejscach noclegowych dotyczą 22 miast najbardziej cenionych przez turystów. I zabrano je zarówno bezpośrednio od hoteli, jak i sprawdzając oferty popularnych platform do rezerwacji noclegów w rodzaju Airbnb – ta platforma kojarzy wynajmujących mieszkania i domy z szukającymi noclegów turystami, przypomina więc nieco Ubera.

Z raportu wynika, że w ubiegłym roku – po raz pierwszy w historii – więcej łóżek oferuje się turystom w Hiszpanii w apartamentach turystycznych niż w hotelach. W tych pierwszych jest ich niecałe 362,5 tys. To niemal 10 proc. więcej (dokładnie 9,76 proc.) niż w tradycyjnych miejscach, w których dotąd sypiali goście.

Tempo w jakim Hiszpanie przygotowują dla turystów miejsca noclegowe w mieszkaniach i w domach jest niebywałe. Od roku 2012 do 2016 liczba miejsc noclegowych w apartamentach wakacyjnych na Półwyspie Iberyjskim wzrosła aż o 1633 proc.

- W cztery lata biznes związany z wynajmem apartamentów wakacyjnych stał się większy od tradycyjnego hotelarstwa, które rosło przez całe dekady – komentował nowy raport José Luis Zoreda, wiceprezes Excelturu.

Czytaj więcej: Ryanair rozpoczął sprzedaż biletów do 19 miast w USA i Ameryce Południowej.

Hotele nie mają źle. Jeszcze...

Co ciekawe, na razie – mimo tak ogromnego wzrostu konkurencyjnych miejsc noclegowych – hotelarze nie mogą jeszcze bardzo narzekać.

W latach 2012-2016 liczba sprzedanych noclegów w tradycyjnych hotelach w Hiszpanii wzrosła o 20 proc. Na pierwszy rzut oka wydaje się to szokujące – hotelarze sprzedają coraz więcej noclegów mimo ogromnej już nowej konkurencji. Jak to możliwe?

Ten fenomen tłumaczy dokładnie to samo zjawisko, którego doświadczają również właściciele polskich hoteli i pensjonatów. Europejczycy przez zamachy i niepokoje na Bliskich Wschodzie przestali tam w znakomitej większości jeździć na wakacje – to spowodowało, że spędzają teraz więcej czasu w Europie. I na tym zyskują między innymi hotelarze w Hiszpanii.

To jednak może się w przyszłości zmienić. Teraz niestabilne i niebezpieczne miejsca znowu mogą stać się atrakcyjne dla turystów. – I wtedy tradycyjny sektor turystyczny w Hiszpanii zostanie boleśnie dotknięty obserwowanym teraz trendem (red. dynamicznego rozwoju usług wynajmu apartamentów wakacyjnych) – twierdzi Zoreda.

Tekst pochodzi z blogu “Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (43)
Turystyczny Uber podgryza tradycyjne hotele. Historyczna zmiana w Hiszpanii
Zaloguj się
  • mkk3a

    Oceniono 12 razy 10

    przyczyna jest tylko jedna - kosmiczne ceny w hotelach.

  • smiki48

    Oceniono 10 razy 6

    po prostu duża część apartamentów do tej pory funkcjonowała w szarej strefie. Ale jak pojawiły się portale typu airnbn to duża część właścicieli apartamentów przeszła do tych portali i zaczęła bardziej oficjalnie funkcjonować.

  • darmowy1

    Oceniono 4 razy 2

    Hiszpan sobie myśli: mam kasę a lokaty są żenująco nisko oprocentowane, a na giełdzie mnie zwyczajnie wydymają. Na funduszach też nie będzie lepiej. Więc jeden po drugim zaczynają kupować nieruchomości. I tak rośnie kolejna bańka...

  • zbych21

    Oceniono 7 razy 1

    Hotele i taksówki są dla klientów, nie dla hotelarzy i taksówkarzy. Jeśli będzie zbyt dużo hoteli i taksówek, to trzeba będzie je likwidować. Jeśli hotelarze i taksówkarze zamiast dostosowywać profil działania do potrzeb klientów będą protestować, to szybciej się pogrążą. Nikt nie będzie po nich płakać.

  • mniklasp

    0

    airbnb jest od wielu lat i korzystam z tego jak chce wynajac mieszkanie na dluzej niz kilka dni. W Polsce rowniez dla przykladu Dom & House w Trojmiescie jest od wielu lat.

  • gosiar

    Oceniono 2 razy 0

    Część ludzi zmieniła przyzwyczajenia plus pojawiło się nowe pokolenie turystów którzy nie lubią hoteli. Tu nawet nie chodzi o ceny bo fajny apartament w centrum kosztuje tyle co hotel , czasem nawet więcej. Mieszkanie w apartamencie daje wolność w godzinach posiłków, swobodę, można samemu coś ugotować z lokalnych produktów, nie ma wizyt pokojówek, czujesz się trochę jak w domu, często apartamenty są nowo urządzone. Czasem klucze przekazuje Ci miły właściciel itp. Ja osobiście lubię i polecam.

  • konstancjahabsburg68

    Oceniono 2 razy 0

    "kolosalny wzro" w statystykach wynika na ogółe z faktu ze pewna wielkość , dotychczas niemierzona, jak na przykład offlinowa produkcja noclegów w namiotach, kempingach, prywatnych kwaterach na telefon przeniosła się dziś na platformy onlinowe typu kwatery prywatne któe dziś są już zakontaktowane przez Booking.com , AirBnB i pozostałę portale, dotychczas sprzedające wyłącznie hotele, jak Expedia, Agoda, etc.
    . Liczba turystów nie wzrosła aż tak raptownie. Wzrosła liczba rezerwacji online poprzez coraz szerszy zasieg platform tzw" ekonomii współdzielenia" .

  • janoush

    Oceniono 2 razy 0

    Zarezerwowałem apartament poprzez airbnb. Wynajmujący potwierdził. Po dwóch dniach napisał, że się pomylił z ceną i jednak mi nie wynajmie. Jedyne co mogłem zrobić, to napisać odpowiedni komentarz. Tyle...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX