Znany miliarder chce skolonizować Marsa. Ma tam trafić milion ludzi

Elon Musk

Elon Musk (Ringo H.W. Chiu / AP (AP Photo/Ringo H.W. Chiu, File))

ElonMusk w najnowszym numerze "New Space" opisuje swoją wizję skolonizowania Marsa. Bilet na czerwoną planetę miałby kosztować do 200 tys. dolarów.

Musk przewiduje, że uwzględniając stan technologii kosmicznych, bilet na Marsa to koszt około 10 miliardów dolarów. Ale miliarder chce przewozić ludzi taniej, ma nadzieję, że przeniesie aż 1 milion osób na czerwoną planetę kosztem od 100 tys. do 200 tys. dolarów na osobę.

Wizja z Marsa

W artykule Elon Musk prezentuje swoją wizję Marsa. Opisuje swoje argumenty za ponownym użyciem rakiet w celu zmniejszenia kosztów lotów kosmicznych tysiąckrotnie. W tekście zawarto ponadto opisy wcześniejszych projektów gigantycznego statku kosmicznego, który ma zbudować koncern Muska.

Już wrześniu ubiegłego roku Elon Musk zarysował czterostopniową procedurę skolonizowania Marsa przez rasę ludzką. Miliarder wyjaśnił, jak stworzy paliwo i powietrze na tej planecie, ujawnił ponadto istnienie olbrzymiego zbiornika paliwa dla swojego statku kosmicznego, który ma polecieć na Marsa. Ten ogromny zbiornikw ykonany jest w 100 proc. z włókna węglowego, jak wyjaśnia Musk, w listopadzie przeszedł duży test ciśnieniowy.

Musk ciągle stawia na rakiety

Muskowi w snuciu śmiałych wizji nie przeszkadzają nawet przytrafiające się czasem porażki. Przypomnijmy, że przeprowadzono już dochodzenie w sprawie rakiety Falcon 9, która w styczniu wybuchła na lotnisku w Cape Canaveral w stanie Floryda.

Firma Muska i tak planuje uruchomić największy system wyrzutni Falcon Heavy. Start pierwszej rakiety zaplanowano już we wrześniu tego roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłym roku zabierze ona na lot wokół Księżyca dwóch komercyjnych pasażerów.

Zobacz także
Komentarze (21)
Znany miliarder chce skolonizować Marsa. Ma tam trafić milion ludzi
Zaloguj się
  • twzelnik

    Oceniono 19 razy 7

    Uwielbiam tego mitomana!
    I jego talent do mamienia maluczkich.
    Ambergoldy przy nim to pikuś, bo ten właściwie niczego nie obiecuje.

  • pan-mario

    Oceniono 9 razy 5

    Na Marsa wysłać wszystkich muślinów. Najlepiej w proszku.

  • adin_null_adin

    Oceniono 6 razy 4

    Niech Melon poleci pierwszy, tam dopiero będzie mógł snuć wizje z iście marsjańskim rozmachem.

  • Daniel Kepinski

    Oceniono 3 razy 1

    To może być ciekawe ale przy napędzie rakietowym to sobie może może lecieć na niską orbitę z pomidorami w doniczkach na marsa trzeba by wszystko zabrać jedzenie wodę na początek i co promieniowaniem podczas lotu i na marsie który prawie nie atmosfery siedzenie pod ziemią s pewnoscia będzie spuer doświadczeniem ale to dobrze trzeba działać nie siedzieć na dupie tylko cos robić

  • gj61

    Oceniono 2 razy 0

    Ja już nawet wiem skąd ich wziąć!!!
    Odławiać na Morzu Śródziemnym. Podobno szykuje się ich właśnie okrągły milion i już przytupuje niecierpliwie z tysiączkami juro w rączkach tymi swoimi nóżkami na brzegu. Niech ubogacą kulturalnie i społecznie faunę i florę marsjańską.

  • charlie11

    Oceniono 2 razy 0

    Sam Musk sie nie wybiera, bo musi dalej kroic podatnikow, aby wspierali jego biznesy (na razie 2,5 miliarda dolarow)

  • piotr.grd

    Oceniono 8 razy 0

    Jeśli te pomysły są rzeczywiste - w znaczeniu, że pomysłodawcy realnie o tym myślą, a nie tylko "lokalnie" (na Ziemi) chcą na tym bujaniu w obłokach zarobić - to boję się, że (a znamy to w mniejszej skali ze swojej historii) ludzkość stanie się kiedyś, w perspektywie setek i tysięcy lat takim galaktycznym szkodnikiem kolonizującym, eksploatującym coraz to kolejne obszary bez oglądania się na cokolwiek innego niż tylko własne interesy.

    Tak robimy na Ziemi. Gdyby było nas pół miliarda, może miliard, to inne żywe istoty na Ziemi dałyby jakoś radę, nie mielibyśmy kolejnego masowego wymierania (tym razem nie z powodu asteroid czy superwulkanów, ale z powodu człowieka). Ale namnożyło się nas 7 miliardów, w dodatku "motywem przewodnim" są słowa "mieć, wytwarzać, kupować" i zaczyna wszystko wyglądać jak wygląda.

    Na Marsie może nie ma żadnych form życia, które moglibyśmy unicestwić, ale jeśli ten pomysł się urzeczywistni w ciągu kolejnych kilku stuleci, to potem może się okazać, że ludzkość "pójdzie za ciosem" i kiedyś może trafić i na zamieszkane już globy, nie przejmując się nimi tak, jak nie przejmujemy się zbytnio pozostałymi mieszkańcami Ziemi (i zwierzętami i roślinnością).

    Nie to, żeby umierała cząstka mnie za każdym razem, gdy umiera jakieś kolejne zwierzę, aż tak do głębi mnie to nie boli (choć mi przykro), ale nie chciałbym, bardzo bym nie chciał, żeby człowiek miał kiedyś opinię galaktycznego szkodnika. Nie widzę wielkiego sensu w mnożeniu się na potęgę i zajmowaniu coraz to większych obszarów, wolałbym, gdyby ludzkość obrała bardziej zrównoważony kierunek rozwoju.

  • basileus25

    Oceniono 4 razy 0

    wystrzelić tam pana Adriana ze świtą

  • kocurek2010

    Oceniono 2 razy 0

    no i przyjma Arabów na Marsa a wtedy tamci powiedzą stop ksenofobicznej Polsce ziemia kaput a Marsjanie górą

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje