Komentarze (201)
Grozi nam zagłada, musimy opuścić Ziemię! Stephen Hawking nie owija w bawełnę
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • metaxo

    Oceniono 5 razy 1

    A wystarczy nie pie.. ć że 12 bachorów to dar od Boga.

  • dante_waw

    Oceniono 15 razy 1

    Dostalem list z ZUSu.... a Stephen Hawking straszy mnie przeludnieniem planety... podczas gdy ZUS twierdzi ze nie bedzie komu pracowac na moja emeryture.... mam dysonans poznawczy....

  • Oceniono 5 razy 1

    To przeciez oczywiste. Ludzi jest tak duzo na ziemi ze gdy wszyscy z Afryki i Azji wyjada juz do Niemiec i Francji ziemia przechyli sie Europa do dolu i wszyscy spadna. A ci z Ameryki przesuna sie na gore i zamarzna bo beda nia miejscu Arktyki.
    Tak mi wytlumaczyl Imam.

  • izzy65

    0

    Na Marsa to w trybie natychmiastowym wysłać... Całe te pisowskie pierwotniaki !!! Ziemia pod ich naporem nie dotrwa...do następnego sylwestra

  • sixtyfour

    0

    Stefciu, wyluzuj! Trochę cię poniosło.

  • ksobier

    0

    Jesli zniszczymy ziemie tak, ze nie da sie na niej zyc w jaki sposob bedziemy zyc na innej planecie? Wszystko co zawieziemy na ksiezyc czy marsa a pozwoli nam zyc na tych obiektach bedzie stworzone na ziemii. Jedyna sensowna ucieczka to ucieczka poza uklad sloneczny na planete w olbrzymim stopniu przypominajaca ziemie. Pan Stefan ma dosyc nie rowno pod sufitem. Nie wiadomo, czy to jego teorie czy mu sie translator zrypal i gada co chce.

  • jeremiah833

    Oceniono 4 razy 0

    @kletos
    ludzie, to klecha - z takimi nie da rady dyskutować. W seminarium i tak tępy łeb mu wyprali to bredzi te swoje głodne kawałki. Wielebny - to nie wiocha na podkarpaciu, daruj SE.

  • katriel

    0

    "W jego opinii, powinniśmy dążyć do kolejnego lądowania na Księżycu do 2020 roku, a w ciągu następnych 30 lat zbudować bazę księżycową. Byłby to etap na drodze do wysłania ludzi na Marsa w 2025 roku."
    A ta droga to jakoś tak wstecz w czasie prowadzi czy w poprzek? 2020-2050 budujemy bazę księżycową, a następnie w 2025 wysyłamy ludzi na Marsa?

  • jr968

    0

    Przeludnienie jest wielkim problemem Ziemi. Ale skoro garstka ludzi osiedlająca się na Marsie miałaby zagwarantować ludzkości kolejne miliony lat trwania, to i garstka ludzi, którzy przetrwaliby na Ziemi
    (o raczej nie wyginiemy wszyscy i wszędzie) pozwoli na trwanie gatunku i jego rozwoju, czy nawet dalszej ewolucji w po ewentualnych kataklizmach.

  • ksks3

    Oceniono 4 razy 0

    Opuścić Ziemię ?
    To mi się podoba !
    Ale trzeba zacząć od PiS-u
    A potem mos juz nie będzie trzeba ? !

  • koniuwielki

    Oceniono 4 razy 0

    Niszczymy jedną planetę i mamy się udać na kolejną ...aby i ją zniszczyć.Ciekawe

  • bratjolki

    Oceniono 2 razy 0

    Nalezy uciec tam gdzie JUŻ jest profesor Hawking.
    Miejsce bardzo odległe i tajemnicze. Ewidentnie jednak mozna tam dotrzec juz dzisiaj.

  • gtpress

    0

    ma wizje ale nie ma szans......

  • student_zebrak

    Oceniono 2 razy 0

    ponoc w czerwcu w BBC nastepny serial produkcji pana Hawkinga

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 0

    za sto lat nie bedzie mnie, moich dzieci i moich wnukow.
    Reszta niech sie sama martwi.
    Z drugiej strony - ile przez ostatnie 100 lat sie zmienilo? No, i wojny dawno nie mielismy.
    Tak, ze stary, lec. I odpowiedz mi na pytanie - po xuj maja ludzie zyc przez nastepny milion lat?
    Dlaczego mamy kolonizowac wszechswiat? Niech sie wszystko toczy naturalnym torem. W sumie cywilizacja to jakies kilka tysiecy lat. Taki wybryk natury.
    Cos mi sie wydaje, ze facet zaczyna cierpiec na parcie na szklo.

  • buwalker

    0

    Sztuczna skorupa na Wenus, to był jeden z ciekawszych projektów terraformizacji. Można to faktycznie obudować, i na powierzchni wytworzyć sztuczną atmosferę. Kolonizacja Księżyca to rzeczywiście podstawa, bo łatwiej stamtąd wystartować, niż z Ziemi. Tak, czy inaczej, wszystkie te plany oznaczają ratunek tylko dla najbogatszych, a futurystyczne wizje to lipa, która ma zaprogramować "masy" do roboty. Kolonizacja Układu Słonecznego uda się może w drugiej połowie XXII wieku, na pewno nie wcześniej, a pewnie później. Takie pomysły, jak z Wenus, to może i nawet dopiero pod koniec trzeciego tysiąclecia. Ale, kiepsko wykształconemu człowiekowi można to tak przedstawić, jakby to miało być już jutro, i jak za fatamorganą. Jedyne realne wyjście to kontrola rozrodczości, i zredukowanie liczebności populacji, a to oznacza potrzebę pewnego ograniczenia wolności (wiele osób nie zgodzi się na to, żeby ktoś mówił im, ile dzieci mogą spłodzić), oraz spadek produkcji (a przez to Elon Musk i Travis Kalanick będą mieć mniej pracowników/niewolników, którzy nie wygenerują im takiego dochodu, jak dzisiaj). W praktyce więc większa część populacji na początku XXII wieku będzie żyć poniżej akceptowalnego współcześnie poziomu, funkcjonując jako hodowla na potrzeby jakiejś nowej klasy uprzywilejowanej. Ponad połowa umrze gwałtowną śmiercią poprzedzoną cierpieniem, czy to w wyniku wojny, eksterminacji, czy głodu, epidemii, klęski żywiołowej, i wszystko wskazuje na to, że jest to przesądzone. Trochę mi tych ludzi szkoda, ale przecież ich jeszcze nie ma. Żadna z tych osób jeszcze się nie urodziła. Nie spłodziłem dziecka, bo po co, a jeśli nikt na poważnie nie mówi o potrzebie kontrolowanego, humanitarnego zredukowania liczebności populacji, to żadne bredzenie o "postawie prospołecznej", "zaangażowaniu", "aktywizacji" w ogóle mnie nie interesuje, bo z założenia całe to pieprzenie o "przyszłości" jest kłamstwem. Ktoś tam wydumał sobie postęp, inni, że Polska katolicka, że Ameryka wielka, że Francja jest najważniejsza, że Lenin wiecznie żywy, że tęcza, że metabolizm melaniny, za sto lat powinni tu być ludzie posługujący się systemem emitowania fal akustycznych zwanym językiem polskim, i temu podobno warto poświęcić życie, i że najważniejsze jest, aby ostatnie pobudzenia elektryczne umierającego mózgu związane były z urojeniem nadprzyrodzonych bytów, bo wtedy "zbawienie gwarantowane", a i tak, i tak za sto lat będą tu tylko plądrujący ruiny rzeczywistości kanibale, posługujący się uproszczonym slangiem, i g...wno będzie ich obchodzić wszystko, czym dziś żyją ludzie. Całe więc szczęście, że to dopiero za sto lat, przestało mnie to martwić.

  • polonests

    Oceniono 6 razy 0

    Hawking jest celebrytą, więc często się pojawia w mediach, gadając trzy po trzy. Jak mamy tę Ziemię opuścić? W czym, dokąd mamy polecieć? Na Księżyc czy na Marsa, do którego leci się 200-250 dni? Ile osób bylibyśmy w stanie przetransportować na planetę, która nie nadaje się do zamieszkania?

  • dejacek

    Oceniono 2 razy 0

    za 100 lat klimat na ziemi się zmieni, nadejdzie mała epoka lodowcowa a po niej znowu okres ciepły itd. Jedyne co nas może zabić to własna głupota i pazerność. Poza tym myślenie o opuszczeniu ziemi jest błędne z założenia. Nie damy rady wytworzyć 7 mln rakiet aby każda zabrała 1000 osób na inną planetę. Możemy wysłać 1 rakietę na pokładzie której znajdzie się materiał genetyczny który trafiając na odpowiednie warunki może odtworzyć ten nasz rodzaj życia w jakiejś formie...

  • sprostowany

    Oceniono 2 razy 0

    Hawking, ty pierwszy ją opuść, już pora.

  • jvm410h

    Oceniono 2 razy 0

    Meh, za sto lat to mnie już tu nie będzie, więc mi to wisi.

  • baby1

    Oceniono 4 razy 0

    Nawet wybitny uczony w swojej dziedzinie czasami może wygadywać brednie.

  • stach_79

    Oceniono 2 razy 0

    Mars ma za słabą grawitację, skażenie radioaktywne i jest dość nudną planetą do życia... będzie cięzko. Nie ma dla nas żadnej ucieczki z Ziemi, niestety przez najbliższe 1000 lat zanim nie wynajdziemy jakiejś szybszej metody poruszania się w kosmosie... ale kto wie, może nigdy nie znajdziemy?

  • outsider44

    Oceniono 2 razy 0

    Brzmi bojowo, ale realnie jak przemieścić z 15 mld (za - powiedzmy 30 lat tyle nas może być) na planetę chociażby tak bliską jak Mars? Na dodatek sporo mniejszą od Ziemi i z warunkami wykluczającymi życie bez specjalnych zabezpieczeń - kosztownych i pochłaniających mnóstwo energii i materiałów. A tego przecież właśnie ma zabraknąć. Wysłanie nawet (przy ogromnych kosztach) stu milionów ludzi nic dla samej Ziemi i całej reszty jej mieszkańców nie zmieni i nie poprawi.

  • Andrzej

    Oceniono 4 razy 0

    Rozumiem, że na Marsie czeka na nas raj. Poza mniejszą ilością ludzi, lepszy klimat, zwierzęta, bujna roślinność, woda, nieograniczone zasoby. Nic tylko lecieć.

  • heraldek

    Oceniono 2 razy 0

    Czy jeszcze ktos traktuje powaznie tego brytyjskiego idiote I jego brednie... wiadomo show must go on zeby nie zmarl z glodu....

  • kabaretek

    Oceniono 4 razy 0

    Zazwyczaj komentarze są okupowane przez młodych faszystów, pod tym artykułem zagnieździły się boty scjentologów. Racjonalizm umarł. Faktycznie trzeba się wynosić z Ziemi

  • szalhen

    0

    Oj ... ja się w takim razie zaczynam pakować ...

  • Peter Parahuz

    Oceniono 2 razy 0

    za duzo ludzi -> naukowiec naciska na jedyne rozwiazanie: migracje na inne planety -> ale to niemozliwe, wiec trzeba bedzie obnizyc ludnosc.
    nic nowego: onz agenda 21, sygnalizowane na georgia guidestones.

  • bigark

    Oceniono 2 razy 0

    Po co mamy żyć dłużej, skoro możemy się starać o to, żeby żyć lepiej? Ile Ty chcesz żyć i po co??

  • twzelnik

    Oceniono 4 razy 0

    Jest przekonany?
    Panie Hawking, albo pan jest celebrytą, albo naukowcem.
    Celebryta może być przekonany, ale naukowiec musi przedstawić twarde dowody, bo samo przekonanie niczego nie uzasadnia.

    Zdaje się, bycie celebrytą obecnie bardziej odpowiada temu panu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX