Miękki fiskus? Niekoniecznie. Dostaje coraz więcej uprawnień

Piotr Skwirowski
Prośby i apele o zapłatę zaległych podatków i poprawienie dokumentów - to nowe sposoby, które fiskus stosuje po to, by poprawić ściągalność podatków. Ale nie dajcie się zwieść. Twarde metody, groźby wysokich kar, też są w użytku

- W ramach tzw. miękkiego oddziaływania behawioralnego w stosunku do podatników ze zidentyfikowanymi niezgodnościami w JPK_VAT, fiskus rozesłał w kwietniu i maju 11 112 wiadomości e-mail, a w maju 2 617 wiadomości SMS, z informacją o prawie do złożenia stosowanych korekt deklaracji - mówi Marcin Sidelnik, partner w dziale prawno-podatkowym firmy doradczej PwC.

JPK, czyli Jednolity Plik Kontrolny to nałożony na firmy wymóg comiesięcznego wysyłania fiskusowi szczegółowych danych na temat ich rozliczeń i transakcji związanych z podatkiem VAT. Dane ułożone w specjalnym standardzie informatycznym wpadają do bazy fiskusa, który je analizuje, porównuje, kontroluje. Właśnie mija rok od uruchomienia JPK. Na razie obejmuje on 110 tys. większych firm. W przyszłym roku dane na temat VAT w systemie JPK przesyłać już będzie fiskusowi większość firm.

- Administracja podatkowa szeroko wykorzystuje JPK w ramach czynności sprawdzających. Takich przypadków było blisko 10 tys.– twierdzi Marcin Sidelnik.
Do tego jak się okazuje fiskus coraz częściej dokłada działania behawioralne. Czyli po prostu próbuje miękko namawiać podatników do uregulowania zaległości oraz poprawy deklaracji czy zeznań podatkowych. Nie tylko w zakresie VAT i JPK.

Zwróciła na to uwagę także Najwyższa Izba Kontroli. W niedawnym raporcie na temat ściągalności podatków Izba pochwaliła fiskusa za miękką egzekucję. Owa miękka egzekucja to nic innego jak poinformowanie podatnika o braku należnej od niego wpłaty oraz o konsekwencjach jej nieuregulowania. NIK oceniła, że taka swoista perswazja w wielu przypadkach przynosi efekt. Podatnicy dobrowolnie regulują zwoje zaległości.

Ale miękkość fiskusa to tylko pozory. Ułamek rzeczywistości. Pod pretekstem walki o uszczelnienie systemu podatkowego fiskus dostaje coraz więcej uprawnień i skwapliwie je wykorzystuje. Mnożą się też obowiązki nakładane na podatników. Wspomniany JPK to tylko jeden z nich. Fiskus chciał też zmusić podatników do przekazywania mu codziennych danych na temat transakcji przeprowadzanych za pośrednictwem banków i instytucji finansowych. Po krytyce, ten pomysł na razie odłożono, ale nie wykluczone, że wkrótce powróci.

Urzędnicy dostali nowe uprawnienia kontrolne. W wielu firmach kontrole są przedłużane w nieskończoność. Ba, pojawia się kilka kontroli równocześnie.

Do tego dochodzą sygnały o masowym wstrzymywaniu zwrotów VAT należnego firmom od fiskusa. I rosnące kary za błędy i oszustwa podatkowe. Mamy tu dodatkową sankcję w VAT, a nawet obśmiewane przez prawników 25 lat za wyłudzanie tego podatku, co zrównuje tego typu przestępstwa z karami za zabójstwa.

Tymczasem, wspomniany już raport NIK bardzo krytycznie ocenia ściągalność podatków w Polsce. Fiskus sobie z nią nie radzi. Zaległości podatkowe rosną. I to szybciej niż dochody z podatków. Według NIK odnotowane w urzędach skarbowych zaległości podatkowe wymagalne wyniosły - według stanu na koniec 2016 r. - 68,9 mld zł. Były o 35,7 proc. wyższe niż na koniec 2015 r. i aż o 96,2 proc. wyższe niż na koniec 2014 r.

Co gorsza, są to kwoty bardzo trudne do wyegzekwowania. Ba, często niemożliwe do odzyskania. - Należności wynikające z wydanych decyzji od podmiotów uczestniczących w oszustwach podatkowych są trudne do wyegzekwowania, szczególnie od zobowiązanych, którzy jako miejsce prowadzenia działalności wskazują "wirtualne biura", a także podmiotów, które nie ujawniły w Krajowym Rejestrze Sądowym aktualnej siedziby lub zgłosiły nieprawdziwe dane - czytamy w raporcie.

Według NIK na zmniejszenie skuteczności egzekucji zaległości podatkowych miała wpływ nie tylko rosnąca skala oszustw, ale też trudna sytuacja finansowa i brak płynności finansowej części firm. W badanej przez NIK próbie 135 zaległości na kwotę ogółem 475,3 mln zł odzyskano zaledwie 1,16 proc. zaległości.

+++

Więcej o:
Komentarze (55)
Miękki fiskus? Niekoniecznie. Dostaje coraz więcej uprawnień
Zaloguj się
  • dirspacha

    Oceniono 33 razy 13

    Dziwi mnie że w imię do nienawiści wobec PiS GW i jej czytelnicy zaczynają popierać "oku...eńców" okradających państwo, niepłacących podatków itd..
    Nie mówiąc już o tym że nieuczciwi przedsiębiorcy prowadzą nieuczciwą konkurencję wobec uczciwych przedsiębiorców.

  • normalny1977

    Oceniono 32 razy 8

    Panie redaktorze dlaczego judzisz. VAT US oddaje regularnie co miesiąc 60 dni po złożeniu deklaracji. Plik kontrolny jest po to by pani z US nie przyjeżdżała mi na firmę i opijała mi księgowej z kawy. Tylko by w swoim komputerze mnie kontrolowała. Deklaracja VAT EU jest po to by pani nie grzebała po CRM tylko na swym komputerze sprawdziła czy wszystko jest ok. A jak nie jest ok. To niech sobie przyjeżdża i kontroluje. Jam mam burdel w CRM to cóż moja wina i ma prawo mnie ukarać. Bo to jest mój zasr.......obowiązek jako przedsiębiorcy by w takich rzeczach mieć porządek. A złodzieja mają łapać, bo ja płacę podatki i inni też mają to robić.

  • Renata Radecka

    0

    Trzeba się zabezpieczać. Dobry program do prowadzenia firmy , do księgowości, do fakturowania to raz. Dobry to nie najtańszy, czy najdroższy ale taki, do którego są uaktualnienia, czyli od dużego producenta (stać ich na śledzenie przepisów i ciągłe poprawki). Może być WAPRO, może być Sugore, może być Incorento - to ma drugorzędne znaczenie (mówię o mikroprzedsiębiorcach). Biuro księgowe/księgowa z "doświadczeniem", najlepiej nabytym na państwowej posadzie, może koleżankami w jakimś urzędzie...... to dwa. I najważniejsze - wujek w ministerstwie :) . Z tych trzech, musisz mieć minimum dwa.......

  • plastikpiokio

    0

    a ja czytam miękki fajfus i trochę się dziwię

  • normalny1977

    Oceniono 2 razy 0

    @normalny1977

    To są narzędzia do kilku przestępstw.
    1. Nie zgłaszanie importu. Po to są deklaracje. Jak robisz import WDT i nie zgłosisz do VAT EU. Mają mieć cię na widelcu jak się nie umiesz wytłumaczyć to mają ci zlikwidować NIP. Koniec dyskusji. Pan Piotr widzi w tym zamach na demokrację i wolność gospodarczą. Moim zdaniem głoszenie takich poglądów powinno być karalne.
    2. Handel kosztami. Nie może być tak, że ktoś co wystawi fakturę, której nie umieści w rejestrze VAT, ty sobie ja rozliczysz VAT odliczysz i jest OK. Nie nie jest ok. Po to są pliki kontrolne. By wyłapywać takich gagatków. Zresztą sama świadomość, że mogą to znaleść. Plik kontrolny powoduje, że takie gagatki nagle poznikały. Panu Piotrowi też się to nie podoba.
    3. Porządek w papierach to zgłaszanie transakcji do VAT EU i pilnowanie by tzw. Czarne CMR-erki do ciebie wracały, bo jak trafisz na Rumuńskiego kowboja to możesz za niego VAT zapłacić.
    I tyle i aż tyle.
    A takie małe zmiany spowodowały, że PKN Orlen sprzedał 40% więcej oleju napędowego i odprowadził od niego VAT i akcyzę za i kwartał niż rok temu. I co to się Panu Piotrowi nie podoba. Bo wolność gospodarczą zabija. Bez jaj.

  • jagi.pk

    Oceniono 5 razy -1

    JPK? Hehehe, przecież nie mają softu do analizy tych danych:))) Jak zwykle, wielka akcja, firmy wydały mnóstwo kasy na wdrożenie, a w realu nie działa. Nie wierzę w żadne kontrole na bazie danych JPK, bo nikt nie jest na razie w stanie tego analizować. No chyba, że w Excelu:)))

  • kocurimysza

    Oceniono 7 razy -1

    Strach sie naprawde bac ! jesli POLSKI Urzedas dostanie jakakolwiek Wladze w Jego Mniemaniu to jest JUZ BOGIEM !!!!!! , lub nawet kims Wyzszym bo jako Katolik wierzaco praktykujacy Boga wcale sie nie BOI... Juz chyba lepiej jak by to byl wrog , a tak czlowiek glupi mysli ze jemu bedzie wiara hahahaha NA KOLANA PSIE I SKOML O LITOSC A i TAK GOOOWNODO CI DA.

  • incipit

    Oceniono 15 razy -1

    Gorsze jest co innego. Również w sprawach skarbowych zaczynają się liczyć względy polityczne. Regularne lizanie kupra i darowizny na nasi-katolskie przedsięwzięcia są przepustką do bezkontrolnej działalności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX