Ekspert Theresy May mówi "dość". Brytyjczycy mają nowy sposób na umowy śmieciowe

- Pracownicy powinni być traktowani jak istoty ludzkie, a nie jak trybiki w maszynach - uważa Matthew Taylor, były doradca Tony'ego Blaira z Partii Pracy i dyrektor Royal Society of Arts (RSA).

Matthew Taylor przeprowadza rządową analizę stanu rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Na zlecenie premier Theresy May sprawdza, czy „regulacje i praktyki dotyczące zatrudnienia nadążają za zmieniającym się światem pracy". Raport ma być niedługo opublikowany.

Już teraz wiadomo, że autor ma zamiar postulować utworzenie w brytyjskim prawie nowej formy zatrudnienia, która wypełni szarą strefę pomiędzy pracownikami i samozatrudnionymi. Ta nowa forma – „zależny wykonawca” (ang. dependent contractor) – ma pomóc uregulować zajęcia, które w Polsce określamy mianem „umów śmieciowych”.

Według Taylora pracownicy zatrudnieni na elastycznych umowach i kontraktach zerogodzinowych w nowoczesnych firmach jak Uber czy Deliveroo powinni mieć dostęp do zwolnienia chorobowego, urlopu itd. – podaje BBC. Mają też zarabiać 1,2-krotność minimum płacowego (ang. living wage), które obecnie wynosi 7,20 funta za godzinę pracy.

Umowy śmieciowe i "jednostronna elastyczność"

Taylor będzie się starał, by Komisja Płacy Minimalnej (ang. Low Pay Comission) rozważyła wprowadzenie tej nowej formy umowy. Z drugiej strony ekspert nie chce całkowicie likwidować elastycznych form zatrudnienia, które odpowiadają obu stronom.

– To, co nas martwi, to jednostronna elastyczność. Tak naprawdę brak jej bowiem u ludzi, którzy chcą pracować, a nie ma dla nich godzin. Poza tym nie mogą wziąć kredytu, bo od lat nie są uznawani za pracowników – wyjaśnił na łamach The Sun. – Naszą ambicją jest uczynienie każdej pracy uczciwą i godną, by każdy, kto chce rozwijać swoje umiejętności, mógł to robić. Pracownicy powinni być traktowani jak istoty ludzkie, a nie jak trybki w maszynach. Co kilka lat systemy pracy się zmieniają, a my musimy odświeżać prawo, by za nimi nadążało – podsumował.

Około 5 mln Brytyjczyków jest samozatrudnionych, a niecały milion pracuje na kontraktach zerogodzinowych, które nie dają gwarancji minimalnego wynagrodzenia.

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (30)
Ekspert Theresy May mówi "dość". Brytyjczycy mają nowy sposób na umowy śmieciowe
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 2 razy 2

    Kapitalizm jest tak wydajny bo bazuje na chciwosci i bezwzglednosci, czyli na gorszych ludzkich cechach. Taka jest prawda. Albo chcecie sprawiedliwosci albo chcecie byc w systemie gdzie bedziecie mieli szanse ( ale tylko szanse ) byc bogaci. To smutne ale prawdziwe

  • aktyntasza

    Oceniono 6 razy 2

    Obecnie mamy sytuację że pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, pracują w tym samym miejscu i na tym samym stanowisku pracy z pracownikami zatrudnionymi na umowę śmieciową ale pracownicy na śmieciówkach nie mają przywilejów emerytalnych, nie mają urlopu, chorobowego i żadnych dodatków, nic. Jest tak że ci co będą pracować do 67 lat mają trudniejszą i odpowiedzialną pracę od tych z przywilejami, a pracownik na umowę o pracę będzie miał emeryturę i ma wszystkie przywileje. Narzekamy że emeryci żyją za długo szczególnie ci co mają wyższe emerytury bo jeśli ktoś przechodzi na emeryturę po 15 latach pracy lub w wieku 45 lat to potem taki emeryt na tej wysokiej emeryturze za długo żyje. To już nie tajemnica że rekordziści z SB mają dzisiaj po 21 tysięcy emerytury wojskowej i to zaledwie po 15 - 20 latach pracy. Alarmują że trzeba dłużej pracować bo ZUS niema pieniędzy a robili zupełnie coś przeciwnego zostawiając nabyte przywileje emerytalne, przyznając niektórym bardzo wysokie wcześniejsze emerytury, dożywotnie renty dla swojaków i dodatkowe emerytury specjalne dla VIP-ów. Za co ja się pytam jeśli tego nie wypracowali? a reformy nie zrobią i nie wiadomo na co czekają. Zamiast znieść przywileje emerytalne to podwyższyli wiek emerytalny pracownikom bez przywilejów i to w czasach kiedy trudno o pracę po 50 roku życia i trudno o ciągłość pracy mając umowę śmieciową. Młodzi emeryci mając już emerytury zajmują miejsca pracy bo dalej pracują na tym samym stanowisku pracy tylko że pod innym szyldem. Taki młody emeryt 45 letni ma pierwszeństwo w zatrudnieniu a młodzi zdolni muszą emigrować z polski. Nie każdy jest górnikiem, mundurowym i ma wcześniejszą emeryturę oraz nie każdy ma lekką pracę w nie szkodliwych warunkach w której może pracować jak długo chce i żyje coraz dłużej a druga sprawa, że pracodawcy nie chętnie zatrudniają już nowych pracowników po 60 roku życia. Na badaniach okresowych lekarz medycyny pracy napisze niezdolność do dalszej pracy i koniec kariery zawodowej a pracodawcy nie szukają pracowników z chorobami zawodowymi. Dlaczego w tak długim okresie od upadku komuny nie dało się uporządkować sposobu zatrudnienia pracowników oraz uporządkowania ich przywilejów w zależności od trudu pracy a nie od branży. Mamy brak klasyfikacji zawodów o charakterze ciężkim, uprawniających do przywilejów emerytalnych na śmieciówkach a pracownicy wykonujący pracę lekką, w nie szkodliwych warunkach mają obecnie przywileje emerytalne. Jak w kopalni zginie górnik to w mediach aż huczy a jak w małej firmie zginie pracownik to wielka tajemnica. Rząd w pierwszej kolejności powinien przygotować program zasiłkowy lub wprowadzenie emerytur obywatelskich dla pokolenia umów śmieciowych prac ciężkich, mało składkowych dla przyszłych emerytów bez emerytury. Wszystkie partie chcą likwidacji nierentownych przedsiębiorstw a nie restrukturyzują tych firm, dążymy do wysokiej wydajności pracy ale nie można wymagać takiej jakości pracy od pracownika zarabiającego poniżej minimalnej krajowej na umowie śmieciowej a wiele pracowników na państwowych fikcyjnych miejscach pracy ma fikcyjne zadania i obowiązki pracownika. Mamy dzisiaj młodych zdrowych 45 letnich emerytów, mamy ZUS, KRUS i jeszcze 6 branżowych odłamów ubezpieczeniowych i jedni płacą ZUS, inni nie płacą a jeszcze inni ciężko pracują na śmieciówkach i emerytury nie dostaną a reszta ma pracować do 67 lat bo mamy totalny brak prawdziwych reform. Wprowadzenie emerytur obywatelskich jest nie uchronne przy dzisiejszej sytuacji na chaotycznym rynku pracy i różnorodności umów o zaniżonych składkach, na podstawie których następuje zatrudnienie pracownika nie rzadko z pominięciem kodeksu pracy oraz nieprzestrzeganiem prawa pracy. W powyższym przypadku kapitałowe zbieranie na emeryturę jest nie sprawiedliwe bo pracując na tym samym stanowisku pracy w tej samej szkodliwości pracy, jeden będzie miał wysoką emeryturę a inny bardzo niską i poza tym dłużej będzie musiał pracować.

  • Kris Smigielski

    Oceniono 8 razy 0

    Jak pracowalem w UK (2004-2007) to bylem wlasnie dependent contractor i zarabialem brutto 125 GBP dziennie czyli czyli 15,625 GBP na godzine dziennie a w soboty bylo podwojnie. Potem to utracili a teraz na nowo do tego wracaja ale ze stawkami o polowe nizszymi? Wow!!!

  • wadim.murski

    Oceniono 5 razy -1

    Esencją kapitalizmu, jego racją bytu, nie jest wzmacnianie demokracji, ani polepszanie warunków bytowych klasy pracującej, ani ochrona środowiska, ani budowanie mieszkań dla bezdomnych. Celem kapitalizmu jest przetwarzanie środowiska naturalnego na towary, a towarów na kapitał (...)
    Michael Parenti

  • dante_waw

    Oceniono 11 razy -1

    ej patrzcie... komunista i lewak i to w UK??!!.... Jeremi do boju wybij mi to z glowy!!

  • censorship_of_the_press

    Oceniono 11 razy -1

    7.50 na godzinę czyli około 36 zł na godzinę czyli 3 razy tyle co w Polsce.
    Nowszy komputer kosztuje tyle samo w Polsce co w Wielkiej Brytanii np. ASUS ZenBook można kupić po miesiącu pracy (w UK) na najniższej stawce. W Polsce trzeba na niego pracować kilka miesięcy. Jak za komuny.

  • ltte

    Oceniono 8 razy -2

    To chodzi o coś innego. Ceny nieruchomości poszły tak w górę, że coraz mniej osób stać na kredyt hipoteczny. Przy średniej ca. £30K/rok daje £150K kredytu, ew. £300K na rodzinę. W Londynie to jest nic. Deweloperzy nie mają łatwo, a z ceny nie chcą zejść. Wymyślili tzw. współwłasność, która polega na tym, że klient kupuje mieszkanie na spółkę z gminą. Klient płaci ok. 30%, a resztę dopłaca gmina. Efekt? Ceny poszybowały jeszcze bardziej w górę. Od wielu miesięcy trwa argumentacja, że jeżeli kogoś stać na czynsz (ca. £1300/mies), to będzie stać go również na ratę kredytu. Stąd jest ta zabawa, żeby sformalizować inne formy zatrudnienia, żeby dopuścić do oficjalnego zwiększenia zdolności kredytowej.
    Dobre wiadomości są trzy. Czynsze nie rosną, a nawet maleją. Drogie nieruchomości przestały się sprzedawać. Poza Londynem ceny są normalne.

  • agnrodis

    Oceniono 10 razy -2

    Elastyczna praca na korzysc korporacji niewiele sie rozni od niewolnictwa! Na dodatek obecni elastyczni i zniewoleni musza sami sobie oplacic mieszkanie i jedzenie, co wieki temu bylo zapewniane przez wlasciciela niewolnika..... i wbrew ogolnej opinii, wielu niewolnikom zylo sie zupelnie niezle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX