Nadchodzi nowy krach? Wielkie banki: to już tylko kwestia czasu

Jeden z maklerów na Wall Street

Jeden z maklerów na Wall Street (Fot. Richard Drew AP)

Analitycy Deutsche Bank AG i Banku of America Merrill Lynch spodziewają się krachu na światowych rynkach finansowych. Powodem ma być zmiana polityki przez banki centralne.

Rysująca się perspektywa kolejnych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych wraz z gotowością Europejskiego Banku Centralnego do dalszego ograniczenia dotychczasowych bodźców polityki pieniężnej, może doprowadzić do dużych zawirowań na rynkach finansowych krajów rozwiniętych – twierdzą znane banki, których opinie przytaczają Bloomberg i Reuters.

Stopniowe odchodzenie od polityki taniego pieniądza i dostarczania płynności rynkom, może być faktycznie dla rynków dużym szokiem. Rynki finansowe zdążyły się przyzwyczaić już do tego, że pieniądz jest tani i jest go pod dostatkiem. I na tej bazie zbudowały proste strategie zarabiania na aktywach finansowych.

Stały dopływ na rynek taniego pieniądza obniżył rentowność bezpiecznych aktywów, a to skłaniało inwestorów do poszukiwania bardziej ryzykownych instrumentów. Obecna polityka banków centralnych może jednak doprowadzić do zachowań odwrotnych i odejścia od instrumentów ryzykownych.

Wyższe stopy procentowe przy nowych zasadach polityki pieniężnej banków centralnych, mogą spowodować, w przeciągu najbliższych sześciu miesięcy, prawdopodobnie drastyczne obniżenie udzielanych kredytów. Należy także oczekiwać negatywnego wpływu na rynek akcji. Stąd na jesieni analitycy Deutsche Bank AG  i Banku of America Merrill Lynch spodziewają się poważnego kryzysu.

Jedną z pierwszych oznak kryzysu w 2008 roku było zawieszenie wykupu jednostek funduszy hedgingowych. Tym razem oznakami pojawienia się problemu mogą być pogorszenie jakości sekurytyzowanych produktów kredytu samochodowego w Stanach Zjednoczonych i pogorszenie sytuacji finansowej krajów rozwijających się po wzroście stóp procentowych w USA.

Co prawda według Mikihiro Matsuoki, analityka Deutsche Banku, jest szereg czynników uniemożliwiających lub odkładających w czasie przedłużającą się korektę cen aktywów. Jednak i te bufory osłabią się w dłuższej perspektywie.

***

Zobacz także
  • Windows Phone Windows Phone jest już oficjalnie martwy. Microsoft wbił ostatni gwóźdź do jego trumny
  • Maria Belka, prezes Bit Evil Startup córki Marka Belki wchodzi na giełdę. Czy Bit Evil będzie sukcesem?
Komentarze (93)
Nadchodzi nowy krach? Wielkie banki: to już tylko kwestia czasu
Zaloguj się
  • witoldpolak

    Oceniono 36 razy 24

    Czyli rynki finansowe (bankierzy) działają i pobierają miliardowe apanaże wtedy gdy pozostali podatnicy (zw.państwo) finansują ich działalność, pożyczają im na 0%, skupują śmieciowe obligacje i wykupują nieściągalne kredyty. Jak zakręca się kroplówka wrzeszczą : KRACH, KRACH.
    To może lepiej by było gdyby im zasunąć takiego kopa de mundial, że osiągnęli by taką n-tą prędkość kosmiczną by mogli raz na zawsze opuścić naszą galaktykę.

  • Konrad Pirek

    Oceniono 37 razy 17

    Podstawowym narzędziem walki z kryzysem finansowym powinna być korekta wysokości ciał: szefów, członków rad nadzorczych oraz menedżerów instytucji finansowych, które do kryzysów doprowadziły. Odpowiednim instrumentem jest gilotyna. Po tak przeprowadzonej restrukturyzacji, obejmującej ~1000 osób, nastąpiła by szybka stabilizacja sytuacji rynkowej. Podjęte kroki pozytywnie by też wpłynęły na proces oceny ryzyka działań przeprowadzonych przez następców skróconych o głowę decydentów.

  • facio60

    Oceniono 42 razy 6

    Tak kończy się życie na kredyt. Państwa zadłużone, a wydatki rozbuchane. Tak się ciągle zastanawiam, jak to jest, że państwa unijne tak rzucają kasą. A to na nachodźców, a to na hojne zasiłki, a to na wsparcie państw afrykańskich. To musi runąć. Wystarczą zamieszki na tle religijno - rasowym, a wartość pieniądze masakrycznie spadnie. Do tego wcale nie tak daleka droga. W takiej Francji, choćby, mamy permanentny stan wyjątkowy, a w Szwecji może też powinien być wprowadzany a kilku miastach. To są nieustanne procesy równania w dół z poziomem życia. Byłem wiele lat za granicą i po powrocie do Polski muszę przyznać, że dokonaliśmy ogromnego skoku cywilizacyjnego. A do tego, mimo pieprzenia o braku demokracji, mamy spokój i bezpieczeństwo. Ulice czyste, domostwa w większości zadbane, żadnych gett, gdzie wejście to zagrożenie życia albo ograniczanie si w swoich prawach.

  • Paweł Graczyk

    Oceniono 5 razy 5

    Deutsche Bank wie dobrze co mówi, bo sami ten kryzys rozpoczną swoją własną plajtą :D

  • zuuuraw

    Oceniono 13 razy 5

    "Stopniowe odchodzenie od polityki taniego pieniądza i dostarczania płynności rynkom, może być faktycznie dla rynków dużym szokiem. Rynki finansowe zdążyły się przyzwyczaić już do tego, że pieniądz jest tani i jest go pod dostatkiem. I na tej bazie zbudowały proste strategie zarabiania na aktywach finansowych."
    czyli nie żaden "krach" tylko powrót do normalności, odejście od zgubnej polityki dodrukowywania dowolnej ilości pieniędzy, spekulacji finansowych itp. Niemcy, mający u siebie drukarnię EUR, dzięki "taniemu pieniądzu" bija rekordy rozwoju i dochodów w przemyśle, eksporcie. Tyle tylko ze ktoś będzie musiał za ten "tani pieniądz" w końcu zapłacić. Gospodarka UE i USA to takie duże Amber Gold. Wszyscy widza że to musi w końcu upaść, ale wszyscy da\lej ładują tam swoje pieniądze licząc ze to nie oni będą gasić światło.

  • scierplaminoga

    Oceniono 8 razy 4

    taaa wszystko i wszyscy zadłużeni, po to, żeby jednostki miały kupę szmalcu. Tak to jest jak się pozwala sportowcom brać 40 mln euro za sezon, a Kowalskiemu 1200 zł za pracę na produkcji

  • mocno_kwasny

    Oceniono 5 razy 3

    Rynki finansowe zdążyły się przyzwyczaić już do tego, że pieniądz jest tani i jest go pod dostatkiem. I na tej bazie zbudowały proste strategie zarabiania na aktywach finansowych.^

    i jak tu żyć banksterzy ?

  • invest_pl

    Oceniono 3 razy 3

    czyli banksterka już gra pod kryzys - angażując grube miliardy (nie swoje) sami doprowadzają do sytuacji przewidywanej przez swoich "analityków". To kasa kręci rynkami a nie rynki kasą.

  • krunghtep01

    Oceniono 2 razy 2

    Dzialanie bankow centralnych zmusilo banki prywatne do odejscia od instrumentow ryzykownych. To chyba dobrze ! Banki sa od udzielania kredytow i przyjmowania depozytow i powinny sie utrzymywac z tej dzialalnosci a nie z zarabiania na 'ryzykownych instrumentach finansowych' Po wpadkach na takiej dzialalnosci trzeba je bylo ratowac z pieniedzy publicznych - jak to pisal klasyk: zyski prywatne, straty 'uspolecznione'.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje