Branża e-papierosowa przerażona. Apeluje do fiskusa: Nie niszcz nas. A na horyzoncie wysoka akcyza

Piotr Skwirowski

GRZEGORZ SKOWRONEK

Przygotowany w Ministerstwie Finansów projekt ustawy, która obłoży akcyzą e-papierosy bierze pod uwagę jedynie interesy wielkich koncernów tytoniowych przygotowanych na projektowane zmiany, a nie uwzględniają interesów małych i średnich - twierdzą mali i średni polscy przedsiębiorcy z branży a-papierosowej.

W środę przedsiębiorcy branży e-papierosowej, głównie małe i średnie, polskie firmy, zaapelowały do wiceministra finansów Wiesława Janczyka, który nadzoruje prace nad projektem nowelizacji ustawy akcyzowej, o „przejrzysty i racjonalny sposób prac nad akcyzą na płyny do papierosów elektronicznych, która nie zniszczy branży”.

Branża przerażona

- Projektowane opodatkowanie na poziomie 7 zł za 10 ml pociągnie za sobą likwidację wielu miejsc pracy oraz spowoduje wzrost szarej strefy – uważają przedstawiciele branży e-papierosowej. 

Akcyza na e-papierosy i nowatorskie wyroby do palenia ma wejść w życie od 1 stycznia 2018 r. Oznaczać będzie konieczność utworzenia składów podatkowych, dostosowania lokali, linii produkcyjnych i opakowań do nowych regulacji oraz wpłaty wysokiego zabezpieczenia akcyzowego. - Taki sposób wprowadzenia akcyzy wyeliminuje z rynku małych i średnich przedsiębiorców, a uprzywilejowuje dużych graczy mających bogate doświadczenie z podatkiem akcyzowym oraz kapitał na dostosowanie. Domagamy się uwzględnienia interesów małych i średnich, polskich przedsiębiorców i konstruktywnego dialogu a nie pospiesznego działania metodą faktów dokonanych - mówili przedstawiciele branży e-papierosów na konferencji, którą w środę zorganizował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. 

Branża, chciałaby przynajmniej dwunastomiesięcznego okresu przejściowego. Dzięki niemu mogłaby się przygotować do prowadzenia składów podatkowych oraz na wyprzedaż produktów nieoznaczonych znakami akcyzy - Do momentu upływu okresu przejściowego podatek nie powinien być naliczany ani pobierany - uważa Piotr Zieliński z firmy, która produkuje liquidy do e-papierosów pod marką Dillon’s.

Inni sparzyli się na akcyzie?

ZPP już tydzień temu pokazał raport „Akcyza jako największe wyzwanie na rynku papierosów elektronicznych”. Przywołał w nim przypadek Włoch, gdzie po wprowadzeniu akcyzy na e-papierosy upadło 2 tys. sklepów branżowych, a ponad 5,5 tys. osób straciło pracę. Z planowanych 86 mln euro, do budżetu wpłynęło zaledwie 5 mln euro. Około 80 proc. rynku przesunęło się do szarej strefy. W Portugalii po wprowadzeniu akcyzy na płyny do e-papierosów wielkość legalnej sprzedaży spadła o ponad 90 proc.

- Kraje, które dotychczas wprowadziły akcyzę na płyny do e-papierosów, wśród nich Włochy i Portugalia, odniosły spektakularną porażkę. Szkody, które zostały wyrządzone, mają charakter wieloletni, jeśli nie nieodwracalny. Bardzo trudno będzie ponownie przesunąć rynek z szarej strefy do legalnego obrotu. Te kraje podejmowały decyzje akcyzowe jako pierwsze, nie mogły skorzystać z doświadczeń innych krajów. My w Polsce – możemy i powinniśmy – przekonuje z kolei mówi Marcin Nowacki, wiceprezes ZPP.

Akcyza na e-papierosy - jak to robią inni?Akcyza na e-papierosy - jak to robią inni? Ministerstwo Finansów

 ZPP twierdzi, że skutkiem podatku w wysokości 7 zł za 10 mililitrów płynu do palenia, będzie kilkukrotny wzrost cen dla 1,7 miliona konsumentów e-liquidów. Wejście w życie ustawy w projektowanym kształcie zdaniem ZPP, nie tylko nie przyniesie oczekiwanych wpływów do budżetu, ale doprowadzić może do upadku wielu legalnych przedsiębiorstw i powstania szarej strefy.

W raporcie czytamy, że 40 proc. płynów na polskim rynku jest sprzedawana w cenie około 0,30 zł za 1 ml. W sumie 70 proc. płynów w naszym kraju oferowane jest w cenie poniżej 1zł za 1ml. - Akcyza rzędu 0,70 zł za 1 ml wymuszałaby 4-krotną podwyżkę cen dla 40 proc. rynku. W skali całej branży cena wzrosłaby od prawie 2 do 4 razy, skutkując zmniejszeniem legalnego rynku o ponad 50, a być może nawet 80 proc. Doprowadzi to do zniszczenia legalnego rynku, zmusi większość jego uczestników do zakończenia działalności i w efekcie do utraty pracy przez setki lub tysiące osób. Taki wzrost cen zachęci dużą część z 400 tysięcy użytkowników do zaopatrywania się poza legalnym, polskim rynkiem. Mielibyśmy zatem do czynienia z powtórką włoskiego scenariusza - twierdzi ZPP.-  Biorąc pod uwagę różnicę w rozporządzalnym dochodzie, już podatek 0,60 zł byłby dla Polaka tak samo dotkliwy, jak dla Włocha podatek wprowadzony na płyny do e-papierosów we Włoszech: 0,38 euro - dodaje.

Przekonuje też, że po uwzględnieniu wysokości rozporządzalnego dochodu, stawka 0,70 zł oznaczałaby, że w Polska miałaby niemal najwyższy poziom opodatkowania e-papierosów w Europie. Co więcej, w Polsce planuje się opodatkowanie akcyzą wszystkich liquidów, również tych, które nie zawierają nikotyny, tymczasem standardem w większości państw, które zdecydowały się na wprowadzenie akcyzy od płynów, jest opodatkowanie jedynie tych nikotynowych.

Branża: zacznijmy od zera

W raporcie czytamy, że polski rynek płynów do papierosów elektronicznych to ok. 240 tys. litrów o łącznej wartości około 200 milionów złotych. Według Biura ds. Substancji Chemicznych zarejestrowanych jest 115 firm, które sprzedają płyny do e-papierosów i 71 firm, które sprzedają urządzenia i akcesoria do palenia. Poza tym w Polsce działa ponad 1000 specjalistycznych sklepów, które sprzedają e-papierosy, płyny i akcesoria. Branża daje zatrudnienie kilku tysiącom osób.

- Akcyza, jeśli już, powinna być wprowadzana stopniowo począwszy od zerowej stawki w pierwszym roku, tak jak to miało miejsce w Chorwacji. W ten sposób producenci i konsumenci będą mogli się stopniowo dostosowywać do nowej sytuacji - przekonuje Artur Bierkowski z firmy Elite Lab.

Podobnego zdanie jest ZPP. - Apelujemy o ponowną refleksję nad przedstawionym projektem. Zdecydowanie obniżona powinna zostać stawka podatku akcyzowego nałożonego na liquidy. Polska powinna albo wykorzystać pomysł chorwacki i rozpocząć od stawki 0 proc., która umożliwi zbadanie rynku, albo zacząć od możliwie jak najniższej stawki, przez co rozumieć można maksymalnie 10 gr za mililitr, tak by móc zweryfikować reakcję rynku i rozsądnie zaplanować stopniowe i przewidywalne zmiany stawki podatku - pisze w swoim raporcie.

Ministerstwo Finansów na razie nie zabrało głosu w tej sprawie. Trwają konsultacje społeczne nad projektem, który przygotowało.

Zobacz także
Komentarze (18)
Branża e-papierosowa przerażona. Apeluje do fiskusa: Nie niszcz nas. A na horyzoncie wysoka akcyza
Zaloguj się
  • kralik111

    Oceniono 8 razy 4

    Zgodnie z logika PiS Polak ma obowiazek palic papierosy, a nie jakies elektronowe fifki, ktore nie dadza Polakowi raka, bo emerytury kosztuja, a misiewicze z czegos musza zyc.

  • dante_waw

    Oceniono 4 razy 2

    i bardzo dobrze ze w koncu ktos wzial pod uwage interesy plantatorow tytoniu, wytworcow maszynek do ciecia ziol.... oraz wytworcow gilz i bletek

  • buk-humor-dziczyzna

    0

    palacze powinni sobie sami finansować leczenie w publicznej służbie zdrowia

  • zigzaur

    0

    Droga branżo e-papierosowa. W pełni rozumiem wasze obawy związane ze spodziewaną podwyżką akcyzy. Ale chyba musieliście to przewidzieć. Podobnie jak zamiar podwyżki akcyzy powinna przewidzieć branża samochodowych instalacji LPG. Tu jest bardzo prawdopodobna podwyżka benzyny, która spowoduje, że jazda na LPG będzie kosztować praktycznie tyle samo co na benzynie.

    Droga branżo e-papierosowa. Bardzo cieszyłaś się sprzedając e-papierosy, w których trzeba często wymieniać grzałkę. W efekcie wydatki na użytkowanie e-papierosa są tylko o jakieś 10 % niższe od wydatków na papierosy tradycyjne (oraz cygaretki, cygara, fajki). A jeszcze pamiętajmy o fakcie, że co rok pojawia się nowy model e-papierosa o zupełnie innych interfejsach grzałek a sprzedaż starszego typu grzałek jest wstrzymywana (oj, bo pan ma starszy model), palacz musi także często kupować nową lufę.

    Owszem, e-papieros oferuje szerszą gamę aromatów. Owszem, znacznie zmniejsza zagrożenie pożarowe np. w lesie.
    Ale ja nie kupię e-papierosa, dopóki nie będzie co najmniej 10-letniej gwarancji na lufę i grzałki.

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 2 razy 0

    Kasa misiu, kasa. 6, 7 lat temu widok kogoś z e-papierosem stanowił dość egzotyczny widok. Teraz gdy spada sprzedaż papierosów i wszelkiej ściemy typu Nicorette czy Desmoksan lobby tytoniowe i farmaceutyczne zwarło szeregi i potrząsnęło workiem z kasą, a pisiaczki są łasi na pieniążki.

  • jan.janowicz65

    Oceniono 2 razy 0

    A który inteligentny człowiek pali papierosy, to od dawien dawna używka dla biedoty i dziadostwa.

  • mietasek1967

    Oceniono 3 razy -1

    Moja prośba do fiskusa : Zniszcz proszę te używki bo mnie szlag trafia na widok palaczy tego chemicznego świństwa .

  • wloczykij1979

    Oceniono 1 raz -1

    Te projektowane zmiany są chore. Dążą do zrównania cen tradycyjnych papierosów, które zabijają 100 tys Polaków rocznie , i papierosów elektronicznych, które jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Sama idea, która za tym stoi jest głęboko nieetyczna.

  • xsawer

    Oceniono 1 raz -1

    Oj suweren nie będzie zadowolony. Suweren se lubi pojarać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje