Gazeta.pl Next >  Biznes >  Rząd wycofuje projekt 'ustawy paliwowej', ale obiecuje pieniądze na drogi. 'Nie z kieszeni obywateli'

Rząd wycofuje projekt "ustawy paliwowej", ale obiecuje pieniądze na drogi. "Nie z kieszeni obywateli"

A A A
Na zdjęciu: Joachim Brudziński i Jarosław Kaczyński

Na zdjęciu: Joachim Brudziński i Jarosław Kaczyński

Kierownictwo PiS podjęło decyzję o wycofaniu z Sejmu projektu o Funduszu Dróg Samorządowych, który zakładał wprowadzenie nowego podatku, tzw. opłaty drogowej. Rząd wciąż jednak obiecuje samorządom pieniądze na drogi.

Na wniosek Jarosława Kaczyńskiego kierownictwo PiS podjęło decyzję o wycofaniu z Sejmu projektu ustawy, który zakładał stworzenie tzw. Funduszu Dróg Samorządowych. Miał on dofinansowywać budowy i remonty dróg gminnych i powiatowych.

Wiceszef PiS Joachim Brudziński, w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że decyzja partii nie oznacza wycofania się rządu z planów przekazania pieniędzy na budowę dróg. Szczególnie tam gdzie jest to niezbędne. 

To wsparcie na pewno będzie miało miejsce, ale nie przez kieszenie Polaków.

- stwierdził Brudziński w wypowiedzi dla TVN24.

Czytaj też: Nowy pomysł PiS może świadczyć o tym, że rządzący tracą grunt pod nogami. 

Według wycofywanego projektu pieniądze do Funduszu Dróg Samorządowych płynęłyby z nowej daniny – tzw. opłaty drogowej. Płaciliby ją producenci i importerzy paliw, ale zapewne pośrednio – w wyższych cenach paliw – klienci stacji benzynowych. Łącznie ok. 5 mld zł z opłaty drogowej byłoby po połowie rozdzielane na Fundusz Dróg Samorządowych i Krajowy Fundusz Drogowy (dla inwestycji na drogi krajowe).

Stawka opłaty drogowej, zgodnie z projektem, miała wynosić 200 zł za 1000 l benzyn i olejów napędowych lub 369,69 zł za 1000 kg gazów. Miała też rosnąć wraz z inflacją.

Szacuje się, że nowa opłata drogowa oznaczałaby wzrost cen paliw o ok. 25 gr na litrze.

Wyższe koszty firm i wzrost cen

Projekt, także w związku z szybkością legislacji, był krytykowany przez Pracodawców, który sugerowali też, iż wzrost cen paliw przełoży się nie tylko na chudsze portfele kierowców, ale także na wyższe koszty firm, a to oznacza wzrost cen wszystkich towarów i usług. „Ekonomiści szacują, że z tego powodu inflacja wzrośnie o 0,4 pkt. proc. To oznacza, iż konsumpcja zmniejszy się o 4 mld rocznie” – pisali pracodawcy.

Z drugiej strony, eksperci zwracali uwagę na konieczność doinwestowania dróg lokalnych. Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, pozytywnie oceniała w rozmowie z PAP pomysł podniesienia opłaty paliwowej [w momencie rozmowy sugerowało się podwyżkę tej opłaty, a nie wprowadzenie obok opłaty paliwowej nowej daniny – red.]. – Ma to dwie zalety - po pierwsze jest o tyle sprawiedliwe, że więcej płacą ci, którzy więcej korzystają z dróg, poza tym jest to stały mechanizm i nie trzeba przy okazji układania corocznie budżetu walczyć o te pieniądze – mówiła Dzieciuchowicz.

.Współpraca: Mikołaj Fidziński

Polecamy
Komentarze (35)
Rząd wycofuje projekt "ustawy paliwowej", ale obiecuje pieniądze na drogi. "Nie z kieszeni obywateli"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane