Zapłacą restauracjom 10 tys. dolarów, jeśli te przestaną przyjmować gotówkę. Zaskakujący pomysł giganta

Restauracja w Seulu

Restauracja w Seulu (fot. Jirka Matousek/Flickr.com)

Visa wypowiada wojnę płatnościom gotówkowym. Chce zachęcić małe przedsiębiorstwa gastronomiczne, by przyjmowały wyłącznie karty.

Jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych operatorów kart płatniczych rozpoczął akcję nazywaną „cashless challenge”, czyli „wyzwanie bezgotówkowe”. Akcja skierowana jest do małych kawiarni, restauracji i foodtrucków, a jej celem jest zachęta do odejścia od gotówki.

Budżet akcji wynosi 500 tys. dolarów, które mają zostać rozdane 50 małym przedsiębiorstwom gastronomicznym w Stanach Zjednoczonych, jeśli te zgodzą się na całkowite przejście na płatności kartą.

10 tys. dol., które otrzyma firma, będzie można zainwestować w technologię płatności bezgotówkowych, tj. terminale, oprogramowanie, a także płatności telefonem, smartwatchem i innymi urządzeniami.

Oszczędność czasu

– W Visa wierzymy, że możesz być gdzie tylko chcesz, a płacenie i otrzymywanie zapłaty powinno być łatwe na wiele różnych sposobów – czy chodzi o telefon, kartę, wearable (urządzenia zwierające w sobie komputer najczęściej podłączone do internetu - red.), czy coś innego – powiedział dyrektor handlowy w Visa Jack Forestell. – Do 2020 r. 70 proc. świata, czyli ponad 5 mld ludzi, będzie miało dostęp do sieci komórkowej. Mamy wyjątkową możliwość, by edukować przedsiębiorców i klientów nt. efektywności rezygnacji z gotówki.

Zdaniem Visy płatności bezgotówkowe oznaczają bezpieczeństwo i oszczędność czasu. Firma chwali się wynikami badania, według którego przedsiębiorcy w samym Nowym Jorku mogliby zaoszczędzić łącznie 6,8 mld dol. i 186 mln roboczogodzin, jeśli przeszliby na płatności cyfrowe.

Polacy kochają płatności bezgotówkowe

Polska jest jednym z tych krajów, w których zakupy online i korzystanie z płatności zbliżeniowych cieszą się coraz większą popularnością. Polacy są również coraz mniej chętni do płacenia gotówką   – wynika z badania pt. „Masterindex – ogólnoeuropejskie trendy w handlu elektronicznym i nowych metodach płatności”.

Niemal co czwarty polski konsument (23 proc.) codziennie lub prawie codziennie dokonuje płatności zbliżeniowych – jest to wynik aż ponad 3-krotnie lepszy niż średnia europejska. Kolejne 40 proc. ankietowanych Polaków płaci zbliżeniowo co najmniej raz w tygodniu. Ponad połowa polskich respondentów posiada jedną kartę płatniczą (58 proc. odpowiedzi), rzadziej dwie (28 proc.), bądź trzy lub więcej (15 proc.).

Zobacz także
Komentarze (85)
Zapłacą restauracjom 10 tys. dolarów, jeśli te przestaną przyjmować gotówkę. Zaskakujący pomysł giganta
Zaloguj się
  • Bogna Peony

    Oceniono 21 razy 7

    A co z drobnymi zakupami gastronomicznymi dokonywanymi przez dzieci (np. nastolatków)? Dla mnie to bzdura. Zresztą można to uznać (uwaga! teoria spisowa), że brak gotówki i płatności kartą mogą być sposobem na "dyscyplinowanie" niepokornych obywateli, np. blokowanie konta, czasowe "czyszczenie" konta itd.
    Nie podoba mi się kierunek ograniczający używanie żywej gotówki.
    Poza tym przy gotówce można być anonimowym. Z analizy salda karty łatwo wywnioskować, kto, kiedy i za ile zjadł, wypił, kupił lekarstw itd.
    Po co wam/nam to?

  • maadzik3

    Oceniono 18 razy 6

    Znów ktoś głosi że wie co jest dla mnie lepsze? To jak z tym że zakaz antykoncepcji jest dla dobra kobiet (tu głoszone przez kościół katolicki). Nie, takie rzeczy są dobre dla głoszącego! Owszem, uważam że możliwość płatności bezgotówkowej powinna być. MOŻLIWOŚĆ. Obok płatności gotówkowej. Pozbawianie możliwości wyboru nigdy nie jest dla dobra pozbawianego tej (jakiejkolwiek) możliwości!

  • enedue3

    Oceniono 8 razy 4

    Będę omijał lokale z kartami płatniczymi a wynagradzał te które będą przygotowane na przyjęcie za usługę, żywą gotówkę :))

  • zarator

    Oceniono 7 razy 3

    Jeszcze czego... .Każdy ma mieć wybór. Banksterskie zabawy z ludem, który gwałtownie mądrzeje i nie chce za bardzo brać kredytów, więc chociaż za prowadzenie kąt, że wogole będzie jakiś ruch w interesie i ludzi kasa w banku a im plastikowe karteczki, ktore nic tak naprawdę nie znaczą, gdy odłączy się je pod jakimś pretekstem od systemu. I drugi powód to może być taki, żeby, żeby odzwyczjać od żywego pieniądza a potem czipy tylko, - to marzenie Morawieckiego,wyznal to kiedyś w prasie. Czipy to ostateczny koniec niezależnośći i osobistej wolności, musicie być tego świadomi.

  • lotus2008

    Oceniono 5 razy 3

    Banksterzy pewnie i chcieliby takiego rozwiazania. Dzieki temu, mogliby produkowac jeszcze wiecej wirtualnych zer.
    Tyle ze przedsiebiorcy nie pojda na cos takiego. Platnosci bezgotowkowe? Smiech.

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 0

    Tytul tego artykulu jest falszywa prowokacja. Nie wiem dlaczego gazeta oszukuje polska spolecznosc. I oczywsice wiekszosc komentarzy ciagnie te sama mysl. W USA nie ma prawa i nigdy nie bedzie ktory bedzie zmuszalo restauracje czy sklep to placenia tylko karta. Visa chce do tego ZACHECIC drobnych sprzedawcow poniewaz sprzedawca musi placic Visie maly procent od transakcji. W USA drobne fast foods maja terminale, terminal kosztuje okolo150 dolarow , poniewaz czesto ludzie nie maja gotowki wiec placa karta. Dwie formy platnosci istnieja i beda istniec . NIe ma tu zadnej teorii spiskowej, zadnej sensacji

  • papugowiecxyz

    0

    Policzyć banknoty i sprawdzić, czy są w portfelu, to może każdy. Kontrola wirtualnego konta to wiara w zabezpieczenia stosowane przez banki, a przecież banksterzy to nie Caritas. Ludzie nie znają się na informatyce, a korzystają z komputerów i innego sprzętu elektronicznego, i to jest podstawowy problem. Też się nie znam, i też korzystam, i zastanawiam się, co z tym dalej zrobić. Albo się douczyć, albo zrezygnować w ogóle.

    Podobny problem z głosowaniem przez internet. W szkołach do kanonu lektur obowiązkowych powinien wejść film z Robinem Williamsem, pt "Man of the Year". I tak do niektórych miejsc trzeba dojść na piechotę, co szokuje wszystkich, którzy przyzwyczaili się do mydlanych baniek, i to, co oczywiste, wydaje im się potem nienaturalne. Co nie znaczy, że należy się ascezować i rezygnować z udogodnień, warto po prostu rozumieć, jak, dlaczego i po co. Tak, czy inaczej, większość tych technologii została wprowadzona za wcześnie, bo ludzie nie wiedzą, jak ich używać, i przez to wpadają w pułapki zastawiane przez tych, którzy wiedzą trochę więcej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje