ZUS podniesie pensje, ale związkowcy nie kończą sporu zbiorowego i walczą o więcej

Wszyscy pracownicy ZUS - ok. 45 tys. osób - dostaną po 150 zł brutto podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia 2017 r. To jednak nie zadowala związkowców, którzy nie kończą sporu zbiorowego i walczą o więcej.

Wtorkowe spotkanie prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej z przedstawicielami związków zawodowych można uznać za udane jedyne częściowo.

Co prawda prezes wywalczyła 100 mln zł na 150 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników, jednak strona pracownicza nie kończy sporu zbiorowego, który trwa od końca maja. Związkowcy domagają się nie 150 a 700 zł podwyżki na osobę, przy równoczesnym zapewnieniu, że nikt z pracowników nie zostanie zwolniony.

- Nie mam obecnie możliwości większego ruchu finansowego i chciałabym, by strona związkowa to zrozumiała - podkreślała cytowana przez PAP Uścińska. - Nie oznacza to, że zrezygnowałam z podejmowania wysiłku, którego celem jest podniesienie wynagrodzeń pracowników - zapewniała prezes.

W apelu, który rozpoczął negocjacje w sprawie podwyżek zwracano uwagę, że „średnie wynagrodzenie pracownika ZUS w oddziałach z uwzględnieniem kadry kierowniczej wynosi 3.020 zł. brutto. Pracownicy ZUS są jedną z najniżej uposażonych grup urzędniczych”.

Dodatkowo pracownicy ZUS stali się "mimowolnymi ofiarami zamrożenia funduszu wynagrodzeń (lata 2010-2015) w sferze budżetowej. Nierealizowanie porozumień płacowych było również przedmiotem sporu zbiorowego jaki trwał w Zakładzie w latach 2011-2015".

Choć jeszcze w maju rzecznik prasowy zakładu ubezpieczeń mówił, że choć pensje nie są wysokie, to strajk jest mało realny, to dzisiaj nikt już nie ma takiej pewności.

Sytuacja jest tym bardziej napięta, że od października, kiedy w życie wchodzi ustawa obniżająca wiek emerytalny, urzędnicy będą musieli obsłużyć dodatkowo być może nawet ponad 300 tys. osób.

Więcej o:
Komentarze (36)
ZUS podniesie pensje, ale związkowcy nie kończą sporu zbiorowego i walczą o więcej
Zaloguj się
  • nmzka22

    Oceniono 5 razy 5

    Najgorsza jest głupota. Tak jak z Sądami. Nasze społeczeństwo nie kształci się i dlatego nie rozumie otaczającej rzeczywistości. Emerytura nie zależy do ZUS tylko od rządu. ZUS tylko wyliczy wam według wskaźników, które ustali rząd! Tyle lat minęło i ciemny naród dalej tego nie wie. Wszyscy psiączą na ZUS- z braku elementarnej wiedzy. po drugie nigdy nie będziecie mieli przyzwoitych emerytur, jeżeli średni wiek przechodzenia na emeryturę w Polsce to 53 lata! Jest coraz więcej uprzywilejowanych grup- ostatnio dołączyła straż graniczna. Mój ojciec 25 przepracował jako górnik, ale jest już 30 lat na emeryturze! Przecież on nigdy nie odłozył na swoją emeryturę. składka emerytalna to 19,52% od wynagrodzenia. Więc jakbyście chcieli być na emeryturze 10 lat i dostawać tyle emerytury co pensji to matematyka jest prosta- musicie 50 lat pracować. Wiedza wiedza wiedza.

  • tonik777

    Oceniono 6 razy 2

    Jednej rzeczy w tych sporach zbiorowych nie rozumiem. Pracownicy podpisywali jakieś umowy o pracę i tam było podane wynagrodzenie. Skąd więc żądania o więcej? Owszem, można porozmawiać, ale dlaczego od razu wchodzić w spór? Nie lepiej poszukać sobie więcej płatnej pracy?

  • aktyntasza

    Oceniono 1 raz 1

    my górnicy też dostaliśmy podwyżkę i 14-stkę i mamy wcześniejsze emerytury hi hi hi ... plepsie

  • takito.ataki

    Oceniono 1 raz 1

    Starzy zus-owcy (a jest ich coraz mniej) wiedzą, że samodzielnym pracownikiem zostaje siępo 2-3latach pracy, bo tyle czasu zajmuje ogarnięcie często zmieniających się przepisów. POprzedni prezes sporą część doświadczonych pracowników ysłał na emeryturę lub przczynił się do ich odejścia, nie podnosząc płac. tymczasem człowiek "z ulicy" nawet po studiach, nie jest w stanie szybko przyswoić wiedzy potrzebnej do RZETELNEGO naliczania świadczeń zus-owskich. Dlatego najczęściej rezygnują po 2-3 miesiącach pracy. Starzy pracownicy pamiętają, że ostatnim prezesem ktory doceniał ich pracę był profesor G. odwołany przez POprzednią ekipę rządzącą.

  • takito.ataki

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe ilu prawników czy informatyków chciałoby pracować za kwotę 3200 PLN brutto.

  • jtby

    Oceniono 1 raz 1

    Może Asseco dała by podwyżki i do dłubania przy Płatniku ZUS zatrudniła fachowców. Gdyby komercyjna firma udostępniła takie g..no swoim klientom, to tygodnia nie przetrwałaby. Ostatnio po zainstalowaniu Płatnika sam musiałem doinstalować ich certyfikaty, tak jakby dla każdego komputera był inne, a nie jedne na cały kraj dla wszystkich maszyn.

  • aja74

    0

    ZUS na Marsa? Pewnie z naszą kasą.

  • vontomke

    0

    Czy wy do ku... nędzy nauczycie się prawidłowo linkować artykuły z głównej? To ma być artykuł o Marsie?

  • pamejudd

    0

    Jaki to ma związek z wyprawą na Marsa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX