Po Meksyku i Kanadzie Trump ma nowego wroga. To hiszpańskie oliwki sprowadzane do USA

Marcin Kaczmarczyk
W czwartek amerykański Departament Handlu poinformował, że wszczyna śledztwo, które ma sprawdzić, czy oliwki importowane do USA z Hiszpanii nie są subsydiowane. Jeżeli tak, to za kilka miesięcy Amerykanie mogą nałożyć na nie cła importowe.

W komunikacie prasowym, pod którym podpisał się Wilbur Ross, amerykański minister handlu, czytamy, że śledztwo będzie prowadzone rzetelnie i dokładnie. Ponadto USA popierają „wolny, sprawiedliwy i wzajemny handel z Hiszpanią”.

Jednak jeżeli jego reguły zostały naruszone, wtedy Departament Handlu będzie działał szybko, by powstrzymać „nielegalne praktyki handlowe”.

Czytaj więcej: Niedawno administracja Donalda Trumpa podjęła również decyzję o nałożeniu ceł na importowane z Kanady drewno.

Równolegle ze śledztwem Departamentu Handlu podobne działania rozpoczęła Komisja Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych (ITC) – to specjalna agenda amerykańskiego rządu zajmującą się handlem międzynarodowym, w tym cłami. Ona ma sprawdzić, czy amerykańscy plantatorzy faktycznie ponoszą straty z powodu importu rzekomo subsydiowanych oliwek.

Działania Departamentu Handlu i ITC ruszyły po skargach na Hiszpanów złożonych przez dwie amerykańskie firmy zajmujące się produkcją oliwek w USA - Musco Family Olive and Bell-Carter Foods. Twierdzą one, że importowane owoce są sprzedawane w USA taniej niż amerykańskie, ponieważ ich produkcja jest dofinansowywana przez rząd Hiszpanii.

Smaczku całej historii dodaje fakt, że działania, które mogą uderzyć w hiszpańskich plantatorów rozpoczęto w chwili, gdy Hiszpanie na amerykańskim rynku rozpoczęli na większą skalę promocję własnych oliwek.

Problem ponadto nie dotyczy wielkich sum. W ubiegłym roku Amerykanie wydali na oliwki z Hiszpanii tylko 71 mln dol.

Pierwszych decyzji amerykańskiej administracji dotyczących oliwek można spodziewać się nie wcześniej niż późną jesienią.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”. http://gieldaigospodarka.pl

Więcej o:
Komentarze (19)
Po Meksyku i Kanadzie Trump ma nowego wroga. To hiszpańskie oliwki sprowadzane do USA
Zaloguj się
  • piotr_mitt

    Oceniono 4 razy 4

    A dewocionalia z imperium Rydzyka, importowane przez zawsze dziewicza polonie, sa NA PEWNO substydiowane przez obecny rzad Polski.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 1 raz 1

    A co powinien robić prezydent kraju jeśli istnieje podejrzenie, że ktoś subsydiuje produkt X? W imię interesów neolibów(parweniuszy neoliberalizmu) udawać że nic się nie dzieje ?

  • slimslider

    Oceniono 1 raz 1

    "Fake News" GW skrupulatnie i skutecznie robi wodę z wątłych mózgów; komentarze są potwierdzeniem owej skuteczności...

  • pyra314

    Oceniono 5 razy 1

    Niech uważają, bo się UE przyjrzy bananom Chiquita - one sa dotowane prawie jawnie.

  • pm5

    Oceniono 1 raz 1

    Tak, i 4000 do zwrotu dla mnie jako jednoosobowej mikrofirmy. Więksi eksporterzy pewnie mają duuuużo więcej. I już wiadomo skad nadwyżka.

  • poljack

    0

    Niech nic nie sprowadzają .

  • jan.go

    Oceniono 1 raz -1

    W USA dotowany jest nawet Walmart Tak naprawdę to nie było ani komunizmu ani kapitalizmu ani wolnego handlu ani ceny rynkowej Może coś by z tego zadziałało ale nikt nie próbował na większą skalę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX